74 myśli nt. „Zaawansowana obróbka zdjęć na komputerze ;)”

  1. „przed obróbką, po obróbce, przed obróbką, po obróbce, przed… ” nie ma co ubawiłem się :)) a co z tym DVD, na które czekamy? 🙂
    pozdrawiam

  2. Witam!
    Bardziej zaniepokoił mnie tytuł nagrania, ale po obejrzeniu jestem spokojna- nic się nie zmieniło. Pan robi świetne zdjęcia – my się uczymy jak to robić i nie grzebiemy się w programach graficznych. Tak trzymać. Pozdrawiam

  3. Kolejny całkiem przyjemny film. Zgodze się z tobą w 100%, że lepij nie używać photoshopa. Czasem niestety wracam z sesji i okazuje się, że zdjecie ktróe wydawało mi sie na miejścu dobre po wrzuceniu do komputera nie spełnia tego co oczekiwałem. Dla tego czasem programy do obróbki się przydaja. Sam jednak nie używam tak rozsławionego programu jakim jest Photoschop, raz że mnie przerasta, dwa jego cena. Korzystam tylko i wyłacznie z programów ogulnie dostepnych w internecie lub tez dodanych do czasopism o tematyce fotograficznej.

    Serdecznie pozdrawiam i czekam na kolejny film.

    P.S.
    Miło, że ostatnimi czasu tak czesto ukazuja się twoje filmy.

  4. Jarku,

    Popieram – minimum obróbki. Ja używam Photoshop Elements, który kupiłem w 2002 roku i to mi wystarczy do „wyrafinowanych” zmian. W większości przypadków wywołanie plików RAW wystarczy. Zgodnie z zasadą pruskiego generała epoki napoleońskiej: „wszystko należy upraszczać w największym, możliwym stopniu, ale nie bardziej” :o)
    Pozdrawiam

  5. Każdy z nas powinien tak doskonalić warsztat żeby w programie graficznym już nic nie trzeba było zmieniać ew. delikatnie korygować zdjęcia 🙂 W pełni popieram i mam nadzieję że kiedyś osiągnę taki poziom. 😉

    Mam pytanie odnośnie samej obróbki RAWa – nie wyostrzasz zdjęcia? (np. oczu w portretach) ewentualnie jeśli coś drukujesz lub robisz odbitki w labie – też z surowego RAWa?

    A teraz lecę kombinować czym by tu otworzyć .cr2 😉 (załącznik od Ciebie)

  6. Czy Photoshop jest drogi? Zdecydowanie tak, lecz istnieje alternatywa – Photoshop Elements. Program równie dobry, a jego koszt to 350-400zł, czyli znacznie mniej od wersji CS4/CS5. Polecam zarówno Elementsa jak i Ligtrooma 🙂 Popieram tezę że nie warto poświęcać dużo czasu na postprodukcję, chyba że wymaga tego projekt. Róbmy zdjęcia dobre technicznie, a nie poprawiajmy je w Photoshopie.

    ŚWIETNE WIDEO! 😉
    Pozdrawiam,
    Kamil Klimuszko

  7. Drogi naczelniku plecakowiczów no fakt jestem troszkę zawiedziony ale to fakt lepiej zrobić dobre zdjęcie niż złe i męczyć się w ps, aha bym zapomniał Panie naczelniku fajnie byłoby także jakbyś pokazał portrety w studio tak krok po kroku co i jak na co zwrócić uwagę, może trochę o blendach parasolkach itp ja sam mam zamiar robić portrety w studio ale w wykorzystaniem „fleshow” (tak się mówi?) to temat może nawet na 2 odcinki Jeżeli przychyliłbyś się do mojej prośby fajnie by było jakbyś umieścił ten komentarz w swoim wideo ot taki prezent pod choinkę dziękuje i życzę wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku

  8. Jak zwykle świetne video-krótko zwięźle i na temat! Jestem jak najbardziej za, jest tylko małe ale…
    Co mają począć Ci (tacy jak ja 🙂 którzy w swoim na naprędce zbudowanym domowym studyjku dysponują jedynie jedną lampą (bo druga się nie mieści :). Mam zawsze problem z doświetleniem dolnej części kadru. Górna tak mniej więcej do pasa modelki jest w miarę dobrze doświetlona a na dole niestety jest kicha. Mam jedną lampe (60 Ws) ze srebrną parasolką a studio mam we własnym niewielkim pokoju i o drugiej lampie niema mowy :(.
    I jeszcze jedno pytanko. Mam Nikona D70 (tak tak wiem przeżytek 🙂 ustawiłem w nim kontrast na LOW (-2) czy to dobre rozwiązanie? Pozdrawiam Kamil

  9. Witam Panie Jarku. Mówiąc krótko powyższe nagranie jest wyśmienitą nauką dla tych, którzy nie wyobrażają sobie fotografii bez „liftingu”. Osobiście życzyłbym sobie i oczywiście Panu samych tak miłych rozczarowań jak podczas oglądania materiału wideo.

  10. Właśnie takich porad oczekuję, utwierdzają mnie w moich poglądach na na ten temat…
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt i pomyślności w Nowym Roku!!!

  11. Cześć Jarku,fajny filmik ale,no właśnie,obróbkę zostawmy dla tych co uwielbiają katować swoje patrzałki wlepiając je w monitor nakładając kolejną warstwę w PSie.Jarku,rób nadal filmiki z technikami robienia zdjęć portretowych i nie tylko,inne tematy też będą mile widziane 🙂 może akt ?! hehe.Aha i jeszcze jedno,postaraj się nie robić min jak byś miał za chwilę ze śmiechu pogryzć mikrofon,no to tak na rozluznienie 🙂 a teraz do roboty,pozdrawiam 🙂

  12. Cudnie!!! 🙂
    ideologicznie popieram,
    i rozumiem, że możliwość ustawienia światła jest decydująca niezależnie czy błyskamy, czy wykorzystujemy światło zastane.
    Jednak dotyczy to zdjęć nad którymi mamy pełna kontrolę lub chcemy takową mieć. Ja wykonuję sporo zdjęć, przy których korzystam z lampy reporterskiej, zamocowanej na aparacie. Zawsze odbijam jej światło od wszystkiego, czego tylko się da, by błysk dawał bardziej plastyczne efekty. Do tego dochodzi często robienie zdjęć seryjnych i tu dojdę już do sedna… przy tego typu zdjęciach wiele kadrów wymaga obróbki…
    nie jest się w stanie (przynajmniej na moim poziomie kreacji 🙂 ) wykonać wszystkich zdjęć tak, by można je było wywołać jako RAW i już 🙂
    a kreatywne wykorzystanie lampy na aparacie jest w tym przypadku jak najbardziej „plecakowe”
    Idea… tego filmu jak najbardziej godna polecenia, popieram ją z całych sił i podpisuję się pod nią bez wahania.

  13. Trochę to trąci manierą i nie ma rzeczowego uzasadnienia. Na co pozwala PS i GIMP to: 1. profile ICC fotolabów – przecież to podstawa kontroli efektu tego co wyjdzie na papierze. 2. Korekta optyki jeśli się nie ma góry forsy na super obiektywy i całą ich gamę na różne okazje.to nie ma wyjścia 3. Kontrola światło cienia gdy się nie ma bogatego zestawu do kreowania światła włącznie ze światłomierzem szczególnie do pomiaru błysku.4. Korekta lekko skopanych ujęć co się musi zdarzać przy pośpiesznym robieniu zdjęć pod presją czasu. W czasach chemicznych to wykonywano w laboratorium w koniecznym lub możliwym zakresie, a nawet zniekształcano w celach kreatywnych. Nie ma czegoś takiego jak zapis real obrazu rzucanego przez obiektyw na matrycę, bo od tego momentu zaczyna się obróbka. RAW to też jest jakiś efekt po przetworzeniu. Photoshop czy inne dokończyć może tę kaskadę zmian w pożądanym kierunku. W czasach chemicznych obraz na kliszy z optyki również ulegał obróbce na materiale światłoczułym. Posługiwanie się materiałem RAW bez obróbki chyba tylko jest konieczne dla dowodu sądowego jako świadectwo wizualne, ale to wyjątkowa sytuacja. Podsumowując więc albo ogromna kasa na wyposażenie, kilku pomocników asystentów i długoletnia nauka albo PS , który kosztuje jednak znacznie mniej i wtedy kiedy nie produkujemy setek fotek jest wyjściem optymalnym.

  14. Witam Cię Jarku, osobiście używam PS’a do „psucia” moich wypocin ale jest to spowodowane raczej potrzebami danego projektu, nie mniej uważam że każdy fotografujący powinien potrafić zrobić poprawne foto bez użycia takiego „ciężkiego” programu jakim jest photoshop. generalnie znajomośc programów graficznych daje duże możliwości, nie mniej jednak zrobienie zdjęcia które nie wymaga obróbki cyfrowej świadczy w pewnym stopniu o profesjonalności autora.
    pozdrawiam i czekam na kolejne odcinki 🙂

  15. Świetne podejście do fotografii – w końcu najważniejsze jest zdjęcie a nie obróbka jego. Jednak zastanawiające jest to że wszędzie wokół każdy ma PS-a czy Lightrooma. Pomimo że zarówno jeden jak i drugi trochę kosztuje. Mnie nie stac na ani jeden więc ma PSE a jak mało to GIMP rewelacyjne narzędzie. Jednkaże est masa efektów ciekawych które tylko uzyskuje sie w procesie obróbki. Tylko co niektórzy zapominają że aby taki efekt odtworzyć to należy mieć równie dobre technicznie zdjęcie. Ciekawą techniką jest REPOGLAMOUR. ALe tam to już trzeba mieć dobry sprzęt by takie zdjecie zrobić ( jak najmniejsze f )

  16. Jestem za a nawet przeciw, jak mawiał …

    Jeśli wynik, jaki uzyskałeś w rawie jest zgodny z tym co chciałeś uzyskać robiąc tą fotkę, to majstrowanie w photoshopie jest jak najbardziej niepożądane.

    Ja jednak po obejrzeniu RAW-a bym to zdjęcie ulepszył chociażby retuszując ścinki włosów (2 sztuki) na nosie i pod lewym okiem. Czepiam się ale jestem drobiazgowy! 😉

    Domyślam się że drobna korekta WB nakierowana była na to by biel bluzki modelki była jak po praniu w proszku: …..

    Dzięki za kolejną lekcję!

  17. Uśmiałem się, ale pozytywnie :]

    Ale nie okłamujmy się. Każdy nawet najbardziej znany fotografik używa PSa, ale jak zaznaczają: warstwy, kontrasty itp. drobiazgi. Żadnych wycinanek, stempli itd. Dla mnie już warstwy to magia :]
    Pozdroo

  18. ??? zdjęcia od zawsze były w jakiś sposób obrabiane. Nawet wywołanie jest/było w pewnym sensie obróbką zdjęcia. Nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, że szkoda czasu na obróbkę. Kupowanie Lighrooma dla wykonywania takich zmian, przerost formy nad treścią. Tak jak niestety większa część filmów gdzie perełki zalane są bitą pianą. Więcej o fotografii, mniej o sobie.

  19. Zdecydowanie nie zgadzam się z tezą, że narzędzia PSopodobne są niepotrzebne. Osobiście używam ich by poprawiać niedostatki swojego „studia”, w którym np. tło jest za wąskie, albo lampę nad głową trzeba było powiesić na sznurku…. 🙂

    Nie zgadzam się też z WTF twierdzącym, że kupowanie LR do wykonywania „takich zmian” to przerost formy nad treścią. Osobiście nie znam lepszego narzędzia do katalogowania zdjęć.

    Po prostu wszystko jest dla ludzi 🙂

    Zastanawiam się tylko jak sobie radzisz bez żarówek modelujących…. metodą prób i błędów czy takową żarówkę masz w głowie? 🙂

  20. Cześć!
    Oglądam Twoje wypowiedzi i prace z dużym zainteresowaniem i podziwem, ale zadaję sobie pytanie – w jaki sposób realizujesz swoje wizje fotografa?
    Stary banał – nie aparat robi zdjęcia, tylko…,
    Nie obrabiam w programach graficznych, ale robię zdjęcia perfekcyjne na planie….

    Wszystko fajnie, ale ja tego nie pojmuję. Do zrobienia zdjęć oprócz podstawowego przygotowania, potrzebny jest jako taki aparat – a jeżeli ten aparat jest gorszy – to jakiś tam program graficzny, który poprawi niedociągnięcia sprzętu ( a może i więcej niedociągnięć) – a jeżeli mamy dobry aparat i program graficzny – to super – ale coś trzeba mieć, nieprawdaż?

  21. Jarku, czy walić się po twarzy, gdy trzeba cos poprawić, no cóż mga zajśc okoliczności, które zmuszają do takiej zabawy. Pytanie jednak co tak faktycznie poprawiamy. Jeżeli jest to zmiana „zafarbu” czyli korekcja balansu bieli, to czynności takie uważam za normalne postępowanie. Natomiast, gdy mamy do czynienia z dziełem, które poczęstowano „korekcją” rozmycia tła, czyszczeniem tegoż tła lub pierwszego planu, zmiękczaniem fragmentów czy wręcz całej twarzy portretowanej osoby, dodawaniem świateł lub ich likwidowaniem itd itp. to raczej mamy do czynienia z produktem domorosłego grafika niż z dobrą fotografią wykonaną zgodnie z kanonami sztuki.
    Nie istnieje ani oprogramowanie, ani aparat, który wykona fotografię z prawdziwego zdarzenia – to musi wykonać człowiek – fotograf odczuwający co i z jakiego powodu pragnie uwiecznić, mający wizję obrazu finalnego i wiedzę jak tą wizję zrealizować. Wiedzę można posiąść, zaś wizję trzeba odkryć w sobie. Jarek mówi nam nie tylko jak utrwala widziane obrazy. On pokazuje sposób w jaki widzi otoczenie. Myślę, że to jest to recepta dla wielu, którzy stwierdzają, że im to nigdy tak nie wyjdzie…

  22. Jak najbardziej jestem za tym by photoshopa używać jak naj mniej potem dziewczyny chcą wyglądać jak modelki, a wytniesz mi tu …i takie tam.
    Pozdrawiam

  23. od kiedy oglądam twoje lekcje , odkrywam inny świat fotografii,jestem początkujący ale dzięki tym wideo dużo się uczę.Bardzo dziękuje i pozdrawiam

  24. Też nie lubię ślęczeć nad zdjęciami nie wiadomo ile, aczkolwiek czasem ograniczenia sprzętu/światła zastanego sprawiają że trzeba.
    Ja używam do wołania plików RAW programu RawTherapy i starczają mi funkcje które tam są.
    Po co przepłacać za PS?

  25. Lekka przesada Jarek. Ok, nie chcesz uzywac PSa bo za drogi i go nie znasz, ok..
    ale nie cytuj ze lepiej sie walic po łbie niż robic obróbkę w PSie…
    Jeśli ktos zna PSa to zrobi taki retusz że dalej zdjecie/wygląd bedzie naturalny.
    Doswiadczenie fotografowie(ja za takiego się nie uważam),
    ktorzy oddaja zdjecia do magazynów więdzą o tym. Nie wszystko da sie ustawić przed zrobieniem zdjęcia – wygląd modelki ma swoje mankamenty i tego światłem w żaden spobób nie ukryjesz w portrecie.(chodzi o zmarszki, krostki, pryszcze itp.) Można nałożyc tapetę na twarz ale to daje zły efekt. Dziewczyny są przeważnie wdzięczne za usuwanie takich rzeczy.

    Pozdrawiam,
    http://www.dandi.com.pl
    Daniel

  26. Z jednej strony nie zgadzam się z tym co powiedziałeś. Nie zawsze robimy zdjęcia po to aby pokazywać je w takim stanie, w jakim były wykonane. Czasami służą nam do stworzenia zaawansowanych kompozycji wizualnych, przekazania pewnych treści, których fotografia jest jednym z elementów składowych. Przypomina mi to dawne dyskusje nad tzw. czystą fotografią. Prawdą natomiast jest, że nawet jeśli planujemy obróbkę fotografii w PSie to z kiepskim plikiem wejściowym nie osiągniemy wiele. PS nie jest remedium na wszelkie niedoskonałości źródłowej fotografii. Jeśli się nie postaramy, tak jak mówiłeś trochę czasu poświęcić na dopieszczenie wszystkiego w momencie wykonywania zdjęcia to niepotrzebnie dodamy sobie potem sporo pracy, która niekoniecznie zniweluje błędy popełnione wcześniej.

  27. Trudno się w jakimś stopniu nie zgodzić. Tak, róbmy jak najlepsze zdjęcia, takie żeby wymagały jak najmniejszej obróbki w PSie (czy czymkolwiek innym). Tym niemniej wydaje mi się, że nie można też PSa za bardzo demonizować – po prawdzie większość korekt, które w nim wprowadzam dziesięć lat temu robiłem pod powiększalnikiem.

  28. @Jarku. Kolejny ciekawie zaprezentowany temat. Gratulacje. A jeśli chodzi o obróbkę zdjęć w programach graficznych, no cóż. Dla mnie program graficzny to naturalne rozszerzenie możliwości aparatu fotograficznego. I nie chodzi tu o poprawianie zdjęć, bo te należy od razu robić maksymalnie dobre, ale o nadawanie im nowej jakości np. panoramy, zwiększanie głębi ostrości, zwiększanie rozpiętości tonalnej, poprawianie perspektywy, symulowanie filtrów połówkowych, konwersja do czerni i bieli, zmiana kształtu histogramu i nie chodzi tu o ekspozycję. Aparat nawet ten najlepszy ma swoje ograniczenia. Można je przynajmniej częściowo ominąć za pomocą programu graficznego. Jeśli będziemy polegać tylko na tym, co można zrobić aparatem, może nam umknąć całkiem sporo różnych ciekawych zdjęć.

  29. I zgadzam się lepiej jest zrobić dobrze zdjęcie niż liczyć na obróbkę czy to z kadrowaniem naświetleniem itp. z tym jest podobnie jak z budową domu nie stawia się ścian jak popadnie bo się je później wyrówna i poprawi, tylko od razu się je stawia dobrze. Jak dla mnie kolejne dobre video przyjazne w odbiorze i w luźnej atmosferze czekam na kolejne ciekawe video.

  30. popieram.
    PS (nie kupiłem, dostałem w zestawie ze skanerem) służy mi do usuwania paprochów, które włażą pod kliszę; czasami do zacierania defektów kliszy. bardzo sporadycznie do ogólnej korekty światła (a raczej służył, kiedy korekcja EV była dla mnie zagadką).
    @ Daniel. nie wiem jak w kolorze, ale jeśli chodzi o CB to wszystkie te mankamenty urody, o których piszesz znikają po użyciu odpowiedniego filtra (no chyba, że tak naprawdę masz potrzebę podbić kolor oczu, wydłużyć nogi o 10% – tylko chyba nie o to chodzi w fotografii, o której rozmawiamy).
    pozdro dla wszystkich

  31. wsadzie to wideo o niczym:)Panie Jarku widzę że ostatnio lubi pan pokazywać paluszkiem w dół i tak sobie pomyślałem ze gdyby tak przed panem czarny arkusz postawić i paluszek za nim to super efekt by był 🙂

  32. Czytając te komentarze dorzucę i swój. Wolę robić dobre zdjęcia niż godzinami siedzieć przy shopie i próbować coś z nich wyłuskać. Szkoda życia na PS. Owszem można go potraktować jako rozszerzenie możliwości aparatu, ale jako dodatek a nie zamiast.

    Pozdrawiam

  33. :-))) Przed, po, przed , po… Dobre. Wychodzi na to, że Scott Kelby nie potrafi focić więc musiał opanować dobrze obróbkę. Pełna zgoda i szacun Panie Jarku. Jestem na TAK

  34. Popieram spędzone chwile na dobrze wykonanym zdjęciu, jednak niestety często korzystam z podstawowych opcji programów do obróbki zdjęć. Niestety, bo moje studio to kawałek materiału zarzucony na krzesłach tudzież innych wysokich meblach i jedna lampa przymocowana do aparatu D40 (jak to ktoś mądry powiedział, nie najlepszy aparat czyni mistrza fotografii 🙂 ).
    Z takim warsztatem cudów nie ma i mam świadomość że nic innego nie uratuje moich zdjęć jak nie obróbka, dlatego chciałam zapytać, w co mogłabym zainwestować, żeby ciut polepszyć efekty i powiększyć możliwości, rezygnując z obróbki :/ ? Myślę o parasolkach itd., ale nie jestem pewna czy to dobry wybór.

  35. @Franki
    Nigdzie w książkach Kelbyego nie spotkałem stwierdzenia, że tak zrobił zdjęcie i to nie przeszkadza bo usunie to w PS 🙂 . On traktuje PS jako narzędzie do podniesienia jakości i atrakcyjności zdjęcia. Inna sprawa, że jest perfekcjonistą. Jedynie gdzie widziałem jak Kelby ratuje zdjęcie to w „Systemie 7 punktów”, i to też nie swoje zdjęcie obrabiał.

    Pozdrawiam

  36. Witam! 🙂

    Powiem prosto i dosadnie. Jest Pan najśmieszniejszym człowiekiem mówiącym o fotografii jakiego widziałem! 😛 Jaram się prostotą, sposobem przekazania i szczerością. Jest Pan podobny nieco do Jasia Fasoli- z całym szacunkiem dla obu 😉

    Brawo i dołączam „studiowplecaku” do subskrypcji.

    Pozdrawiam

  37. Witam,

    Temat, jak widać, dość kontrowersyjny. Osobiście używałem, używam i będę używał programów do wywoływania RAWów. Niech ktoś mi powie, w jaki sposób uzyskam dobre zdjęcie czarno-białe (nie szaro-szary jpeg z puszki – mówię oczywiście o pliku RAW), bez jego dobrego wywołania?

    Wszyscy bijecie brawo Jarkowi, a niech podniesie rękę ten, który nigdy Photoshopa nie użył…

  38. Zgadzam się że lepiej więcej czasu poświęcić na ustawianie świateł niż obróbkę na kompie. Właśniie się męcze nad tłem które nierównomiernie oświetliłem. Pozdrawiam i czekam na następne filmy

  39. andy mówi tak: CO PRAWDA TO PRAWDA 🙂 …nie tylko trąci manierą ale i bzdurą …na pewno masz PS na kompie a i LR nie jest tańszy ..hehe
    PS jak inne to „ciemnia” ale nikt nie sciemnia tak jak pan J
    ZASADA jest prosta jak riposta :
    1.Robimy w RAW
    2.”Wywołujemy” w PS lub innym bardzo przyjemnym programikem,ktorych na to stać to og

  40. cd… ogrginalem.
    3.Nie sciemniamy za duzo 😉
    4.Ustawiamy aprat dla odbycia narad ale optymalnie i nie nachalnie 🙂
    POZDRAWIAM
    Harcerz z pleciakiem

  41. No i znów fajny materiał!.. Ogląda się z prawdziwą przyjemnością i mnie tam osobiście taki styl przekazywania wiedzy (czy też poglądów) bardzo sie podoba.
    Przeleciałem też komentarze i widzę, że chyba jednak nie wszyscy dokładnie słuchali 🙂 Nie chodzi przecież o to by bić się po twarzy (czy czymkolwiek innym) za obrabianie zdjęć w PS tylko o pewien sposób myślenia. Jeżeli już w momencie naciskania spustu migawki sobie kombinujemy, że po co poprawiać tło czy ustawienie światła skoro później to „machniemy” w postprocesie to… szkoda czasu na pstrykanie… Oczywiście piszę tu o takich zdjęciach jakie pokazujesz czyli studio (lub coś podobnego), modelka, mozliwość pracy i zapanowania nad kadrem, światłem itd…
    Poza tym uczciwa praca na planie oszczędza baaaardzo wiele czasu przy monitorze :))
    Żeby nie było – używam czasem takich paskudnych programów ;))) Czasami jednak człowiek musi – inaczej… hmm… fotka do kitu… Niemniej Lightroom w swojej obecnej postaci zapewnia niemal pełna kontrolę nad efektem końcowym. Ale ja to amator jestem – mogę się mylić 🙁
    Pozdrawiam i dziękuję! Będę zaglądał regularnie.

  42. To czy używa się Photoshopa czy nie, i w jakim zakresie, zależy w dużym stopniu od tego w jakich warunkach robimy zdjęcia. Gdy jest możliwość pracy w studiu, gdzie można sobie wszystko na spokojnie poustawiać, to faktycznie potem w zasadzie PS-a można nie używać. Ale jeśli ktoś robi zdjęcia np. na ślubach, no to już tak łatwo nie jest.

  43. Jak najbardziej na tak, moja „d…a” już od Photoshopa tak spuchła, że nie dam rady patrzeć na monitor, używam programów graficznych tylko w jednym celu, w moich stronach kiedy wykonam dobre zdjęcie i pokaże go mojemu klientowi z obróbką (nasycenie kolorów, mocniejszy kontrast, wyostrzenie), to odpowiada : no fajne, ale kiedy wykonam dobrą fotkę i oddam ją klientowi, to odpowiedź jest zawsze ta sama : oj, coś żeś się nie postarał tym razem, jakieś takie normalne to zdjęcie, no jednym słowem standard, weź mi go tam popraw co? Pozdrawiam manolo 🙂

  44. Witam!Brawo!też jestem zdania że lepiej skupić się na zrobieniu dobrego zdjęcia niż potem siedzieć godzinami i obrabiać foty i udowadniać całemu światu jaki jestem cwaniak bo robię fajne foty.Pełen szacunek dla Ciebie Jarku że masz odwagę o tym mówić.Pozdrawiam i czekam na kolejne porady.

  45. Równie dobrze można powiedzieć, że używanie lamp błyskowych to „oszukiwanie” i powinniśmy raczej poświęcać czas na odpowiednie ustawianie modela względem słońca 😉

    Programy graficzne są odpowiednikiem ciemni w fotografii analogowej. Postprodukcja jest tak samo ważna jak samo zrobienie zdjęcia. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku: w fotografii reklamowej można pozwolić sobie na znacznie więcej niż w np. prasowej, gdzie dopuszcza się niewiele więcej niż zmianę balansu bieli, kontrastu i jasności.

    Jeśli ktoś zarabia na życie robiąc zdjęcia i sam jest sobie grafikiem – Photoshop to absolutny must have i światowy standard. Czy faktycznie jest taki drogi? Kosztuje mniej niż obiektyw z serii profesjonalnej Canona czy Nikona i kilkukrotnie mniej niż flagowe modele lustrzanek (obecnie ok. 3100 zł za najnowszą wersję CS5 do zastosowań komercyjnych). Moim zdaniem cena dla zawodowców jest jak najbardziej odpowiednia. Amatorzy używają GIMPa lub – spójrzmy prawdzie w oczy, nawet częściej – piratów w wersji portable.

    Na koniec przyznam się: sam psioczyłem na „oszukujących” fotografów i wszystkie programy graficzne… dopóki sam nie nauczyłem się ich używać 😉

  46. A ja używam photoshopa i sobie chwalę. Jak to zdjęcie miałoby się kończyć w momencie naciśnięcia spustu migawki? I cała magia ma być w aparacie, obiektywie i lampach? Wolę pomalować trochę światłem używając pędzelka i nadać nowy charakter zdjęciu.

  47. obróbka żadna, ale podjescie właściwe. Dobre zdjecie, to mniej pracy przed kompem. Ja osobiscie polecam do obróbki jeden z najlepszych programów do RAW jaki widziałam i przetestowałam – Phase Capture One 5. Lightroom sie chowa. Kosztuje okolo 480 zł w wersji elektronicznej, ale jest poprostu kombajnem, który naprawdę polecam.

  48. Jarku spróbuj to samo zdjęcie modelki z tym samym ustawieniem lamp, aparatu itd wykonać na białym tle. Zobaczysz, że bez obróbki ni huhu, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *