Archiwa tagu: Nikon

Jaki obiektyw kupić do lustrzanki?

13-05-24-103
Tego typu maile dostaję mniej więcej 3 razy w tygodniu:

Witam serdecznie, zastanawiam się nad kupnem lustrzanki, zdecydowałem się na [aparat Nikona] ponieważ wiele osób mi go poleciły. Chciałbym fotografować wszystkiego po trochu ale głównie portrety i krajobrazy, i tu nasuwa mi sie pytanie do Pana […] jakie obiektywy by mi Pan polecił.

Z góry dziękuje za odpowiedź.

Co to jest 50mm?

Kiedy w 2004 zadałem to samo pytanie doświadczonemu fotografowi zarzucił mnie modelami i parametrami obiektywów. Niestety ani modele, ani parametry w tym czasie nic mi nie mówiły.

Nie wiedziałem co to znaczy 50mm czy 85mm. To znaczy teoretycznie wiedziałem, że 50mm oznacza ogniskową i wiedziałem co to jest ogniskowa, ale nie miałem pojęcia, jakie zdjęcia będę mógł robić taką ogniskową.

Czy obiektyw 50mm pozwoli mi robić szerokie kadry obejmujące rzekę, jezioro, las i pobliskie lotnisko? Czy też raczej będę mógł zaglądnąć tygrysowi prosto w lewe oko.

Wiedziałem też, że 50mm to obiektyw „portretowy”, ale co to w praktyce oznacza?

Pierwszy obiektyw

Nie posłuchałem mojego kolegi i nie kupiłem 85/1.2.

Pewnie z wrodzonego skąpstwa 🙂

Kupiłem najtańszy obiektyw, jaki tylko mogłem znaleźć: kitowy obiektyw Canon 18-55/3.5-5.6.

Podczas trzech miesięcy użwania tego obiektywu stało się kilka rzeczy:

  1. Nabrałem wyczucia i dokładnie wiedziałem, co to znaczy 18mm (szerokie ujęcia) i co to znaczy 55mm (na pewno nie zoom do sprawdzania koloru tygrysich oczu).
  2. Zorientowałem się, że kompletnie nie jestem zainteresowany fotografowaniem krajobrazów i uwielbiam robić zdjęcia mojej córce, co oznacza, że kompletnie nie interesuje mnie szeroki kąt i potrzebuję obiektywu „portretowego”.
  3. Stało się dla mnie jasne, że większość zjdęć robię w domu, a niewiele w pełnym słońcu, więc potrzebny mi był obiektyw o dużym świetle. Portretówka o dużym świetle? Tania? Oczywiście, że kupiłem 50/1.8 – plastik-fantastik!
  4. Gdy już wciągnąłem się na maksa w fotografię, zacząłem czytać wszystko, co wpadło mi w ręce na temat sprzętu i po kilku miesiącach nawet obudzony w środku nocy mogłem recytować parametry dowolnego canonowskiego obiektywu wraz z ilością gwiazdek, wadami i zaletami i oczywiście cenami.
  5. Podsumowując 1. do 4. na pytanie „jakiego obiektywu potrzebuję” potrafiłem sobie odpowiedzieć sam. I moja odpowiedź była znacznie lepsza niż odpowiedź jakiegokolwiek przyjaciela, fachowca czy „Internetowego Profesjonalisty”. Moja odpowiedź była lepsza, bo uwzględniała moje upodobania i mój budżet – nikt lepiej ode mnie nie zna tych parametrów.
  6. Mój pierwszy obiektyw znalazł nowego właściciela, a w moim plecaku zastąpił go Tamron 28-75/2.8. To prawda, straciłem na tej transakcji kilkadziesiąt złotych, ale traktuję je nie jako statę, ale jako inwestycję. Inwestycję we własną wiedzę i doświadczenie.

Kup najtańszy używany zoom

Zdecydowanie nie znam się na obiektywach Nikona i zapomniałem wszystko, co wiedziałem o Canonach. Dlatego nie powiem Ci, który konkretnie obiektyw masz kupić, ale bardzo polecam podejście „kup najtańszy zoom”. Nabierz doświadczenia z tym obiektywem. Przekonaj się, jaki rodzaj fotografii Cię kręci. I dopiero wtedy wybierz swój idealny obiektyw i pozbądź się taniego zooma.

I jeszcze jedno. Gdybym teraz miał wrócić do 2004, to na pewno kupiłbym jakiś używany obiektyw, a im niższa cena, tym lepiej.

Bo po co przepłacać za obiektyw, który i tak zamierzasz sprzedać?