Portret na białym tle – część 3 z 3

Dziś część trzecia cyklu o portrecie na białym tle – obróbka surowego zdjęcia w programie Adobe Photoshop Lightroom.

Przy produkcji tego filmu przejęzyczyłem się i popełniłem błąd. Jest mi trochę wstyd, więc skoryguję ten błąd nie tutaj, na samym początku wpisu, ale w dalszej jego części, mając nadzieję, że nie będzie chciało Ci się czytać dalej.

W ferworze walki powiedziałem „…wszystkie obszary, które nie są prześwietlone na kolor czerwony”, a oczywiście miałem na myśli obszary prześwietlone. Co za gafa!

I jeszcze jedno. Wspominam w filmiku też Painta, mając na myśli Gimpa. Nie wiem, skąd mi się to bierze 🙂

Mimo tych wpadek mam nadzieję, że filmik Ci się podobał.

PS. Niejaka dorotakatarzyna zupełnie nie zrozumiała przesłania 🙂 :

No jednak widziałam tam cos śmiesznego, choć fotografem nie jestem. Mianowicie pan zmienił tło na czerwone, pozostały białe plamy, a on je usuwał mówiąc „usuwamy to wszystko co nie jest białe” 🙂

5 myśli nt. „Portret na białym tle – część 3 z 3”

  1. Cieszy mnie, że wspominasz nie tylko o drogich programach jak Photoshop, ale także o Gimpie. To bardzo fajny progra.

  2. bardzo fajny artykuł. Sam ostatnio kombinuje nad jakimiś sesjami w warunkach ‚partyzanckich’, ale niestety mój sprzęt oświetleniowy jest dużo uboższy. Fajnie, że są ludzie, którzy chcą pomóc innym;)Dzięki. pozadrawiam.

  3. Ciekawe czemu w czasie testu ostrość w obu cacanonh jest źle ustawiona, natomiast w gh3 obraz to żyleta. Druga sprawa że szumy najlepiej widać na ciemnym a nie na jasnym tle.Jestem posiadaczem gh2, ale bawiłem się też 5d Mk2 i powiem jedno, filmując na zewnątrz rzeczywiście rf3żnice pomiędzy gh2 i 5dmk2 są kosmetyczne, ale w ciemnym pomieszczeniu lub tam gdzie jest słaba ilość światła ujawniają się wszystkie wady małej matrycy gh2.

  4. Witam, bardzo przydatne informacje. A jak oświetlić białe tło w przypadku, gdy chcemy ująć całą postać modela/modelki? Inaczej: jak uzyskać idealnie białe tło nie tylko za plecami modela ale również pod jego nogami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *