Portret na białym tle – część 1 z 3

Tak się złożyło, że ostatnio wykonałem kilka sesji portretowych na białym tle. Wszystkie zlecenia były z polecenia i miały jeden cel: zrobienie portretu do wykorzystania na blogu. Miały jeszcze jedną wspólną cechę – były wykonywane w partyzanckich warunkach.

Zanim opiszę Ci jak zrobić takie zdjęcie zwróć uwage na to, że tło dookoła naszego modela jest dokladnie biale. Nie jasne, nie bardzo jasne, ale w 100% białe (wartości RGB równe są [255, 255, 255]). Nawet visir nie jest bielszy!

Najpierw trochę teorii.

Fotografowanie na białym tle zacznij od ustawienia lamp oświetlających portretowanego i ustawienia (w trybie ręcznym) czułości i przysłony aparatu. Zazwyczaj na takich sesjach ustawiam czułość na ISO 400 i przysłona wychodzi mi w granicach f/5.6 – f/6.3, co daje wystarczającą głębię ostrości przy jednoczesnym szybkim czasie ładowania lamp błyskowych (ustawione są z reguły na nie więcej niż ¼ swojej mocy).

Na takiej sesji jako światło główne lubię użyć jednej lampy z parasolką, a żeby rozświetlić cienie po drugiej stronie klienta ustawiam białą parasolkę, która działała jak blenda odbijająca światło (tylko jedna z dwu parasolek ma zamontowaną lampę).

Teraz czas na lampę oświetlającą tło. Ponieważ jest to portret, a ja używam małych lamp błyskowych mam zwyczaj stawiania jednej lampy tuż za fotografowanym, tak żeby zasłonił ją swoim ciałem. Lampa (i model) ustawiona jest dość daleko od tła (co najmniej 2-3 metry) i w miarę równomiernie oświetla tło powodując jego wypalenie.

Moc lampy oświetlającej tło trzeba wyregulować bardzo starannie. Jeśli jej moc będzie zbyt wielka, to zobaczysz flarę, tak jak na zdjęciu poniżej.

Dla porównania zdjęcie zrobione z prawidłowym ustawieniem mocy lampy oświetlającej tło.

Jeśli moc będzie zbyt mała, to tło nie będzie wypalone, a jedynie białe (lub jasnoszare).

Mój sposób na ustawienie mocy jest taki:

  1. Nie zmieniaj ustawień aparatu. Pamiętaj, że ustawiłeś już główne światła i przysłonę na aparacie, uzyskując prawidłowe naświetlenie. Jeśli zacząłbyś manipulować przysłoną twoją pracę przy ustawianiu głównego oświetlenia szlag by trafił.
  2. Ustaw lampę na chybił-trafił. Oczywiście trochę przesadzam, bo przy odrobinie praktyki będziesz mniej więcej wiedział, jaką moc nastawić.
  3. Zrób próbną fotę. Popatrz na ekranik na aparacie.
  4. Poszukaj minimalnej mocy. Ustaw tak moc lampy, żeby tło było prześwietlone i żeby zmniejszenie mocy o oczko już tego prześwietlenia nie powodowało. Innymi słowy szukasz minimalnej mocy lampy, która wystarcza do prześwietlenia tła.
  5. Prześwietl tylko kawałek tła. Nie całe tło musi być prześwietlone. Wystarczy, że prześwietlenie będzie obejmowało całego modela. Nieprześwietlone miejsca na brzegach zdjęcia poprawimy później w programie Adobe Photoshop Lightroom.

I jeszcze jedna uwaga. Jeśli zmienisz kolejność i zaczniesz ustawianie świateł od lampy oświetlającej tło, to może się zdarzyć, że główne światło dodatkowo rozjaśni je, co znowu spowoduje flarę. Oszczędź sobie czasu i zacznij ustawianie od lamp głównych.

W następnej części opiszę praktykę, czyli jak wyglądała sesja odbyta w warunkach iście partyzanckich.

6 myśli nt. „Portret na białym tle – część 1 z 3”

  1. Bardzo fajny poradnik teraz przymierzam się do robienia zdjęć na białym tle bo są mi potrzebne do strony internetowej i skorzystam na pewno z cennych porad.

  2. Białe tło ma tą przewagę że pasuje do każdego zdjęcia, do każdej sytuacji. Nigdy mi idealnie nie wyszło bo za dużo bawiłam się ustawieniami aparatu zamiast oświetleniem. Bardzo fajny artykuł napisałeś na ten temat, myślę że ułatwi mi wykonywanie takich zdjęć w przyszłości. Pozdrawiam.

  3. dobry poradnik, jestem w sumie bardzo początkującym fotografem i tego typu porady są dla mnie na miarę złota bo niektóre moje zdjęcia wychodzą bardzo nie ładnie, dodam że jestem samoukiem.

  4. Widziałem niedawno fajny poradki własnie związany ze światłem, był kulturysta ktory nabrał wody zarósł mu brzuch był smutny i mial slabe swiatło pozniej poszedłem na saunę zgolił brzuch przypiął się troche i poptrawił światło a i się uśmiechnął, i zrobił tak zdjęcie przed i po, zajęło mu to 1 dzien a po zdjęciach mozna by przyznać że robione zdjęcia brzyły miesiąc wcześniej albo nawet i więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *