Pomiar światła – część 3 z 5

Przeczytałeś już poprzednie odcinki cyklu „Pomiar światła” i wiesz, jak ustawić czas i przysłonę (przeczytałeś je, prawda?). W tym odcinku opowiem co zrobić, gdy scena nie ma białych przedmiotów (portret ubranego na czarno na ciemnym tle) lub są one tak małe, że nie można ich łatwo namierzyć (białka oczu są białe, ale zbyt małe do mierzenia światła).

Na co dzień używam dwu sposobów: pierwszy jest tak banalny, że będziesz czuł się zawiedziony jego prostotą. Drugi jest bardzo praktyczny i wymaga przyrządu, którego nigdy nie zapomnisz wziąć ze sobą.

Sposób 1

Scena nie ma białych przedmiotów? Można sobie poradzić dodając coś białego, na przykład kartkę papieru i od niej zmierzyć światło. Banalne, prawda?

Sposób 2

No tak. Ale jesteś akurat na spacerze w lesie, a Twoja ukochana jak na złość ubrała się na czarno. Oczywiście nic białego przy sobie nie masz, a po lesie nie walają się żadne papiery (akcja dzieje się nie w tym lesie, w którym ostatnio byłeś, ale w innym). Co robić?

Zamiast białego przedmiotu użyjesz swojej dłoni (zawsze ją masz przy sobie, prawda?).

Procedura jest dokładnie taka sama jak opisana w pierwszym odcinku: celujesz aparatem na wierzch swojej dłoni i ustawiasz przysłonę tak, żeby wskazówka światłomierza wskazywała „magiczną liczbę dłoni”.

Magiczna liczba dłoni

Nie ma uniwersalnej wartości magicznej liczba dłoni, bo jest ona zależna od koloru Twojej skóry. Musisz ją sam sobie zmierzyć.

Swoją magiczną liczbę dłoni znajdziesz tak:

  1. Weź białą kartkę i ustaw naświelenie tak, jak opisano w pierwszej części cyklu.
  2. Teraz połóż na kartce swoją dłoń i zmierz światło na jej grzbiecie.

Banalne, prawda?

Magiczna liczba mojej dłoni to 2/3 (jestem rasy białej, ani zbyt śniady, ani zbyt blady). Jeśli jesteś blady jak śmierć, to twoja liczba będzie większa. Jeśli jesteś Murzynem, Twoja liczba będzie mniejsza.

Pomiar „na dłoń”

Przy pomiarze „na dłoń” musisz pamiętać o tym, że dłoń musi być oświetlona tym samym światłem co fotografowany model. Jeśli Ty stoisz w słońcu, a Twój model w cieniu, to oczywiście pomiar „na dłoń” nie będzie skuteczny.

Najprościej jest podejść do modela i dopiero wtedy mierzyć.

Bonus

Możesz rozszerzyć ideę „magicznej liczby dłoni” na inne „magiczne liczby”. Bardzo użyteczna może być liczba trawy, asfaltu lub policzka osoby najczęściej fotografowanej (policzek mojej córki: 2/3).

W następnych oddcinkach dowiesz się:

PS. Jaka jest magiczna liczba Twojej dłoni? Podziel się ze wszystkimi w komentarzach.

To jest część trzecia z pięcioczęściowego cyklu. Zobacz Część 1, Część 2, Część 4 i Część 5.

14 myśli nt. „Pomiar światła – część 3 z 5”

  1. W systemie strefowym Adamsa przyjmuje się, że skóra człowieka rasy kaukaskiej, to 1EV powyżej 18% szarości i myślę, że to jest zwykle dobre przybliżenie… BTW, nie lepiej po prostu objaśnić w skrócie system strefowy, zamiast opowiadać o „magicznych liczbach dłoni” etc.? Rozumiem, że to porady dla początkujących, ale troszkę bardziej fachowy język wpłynąłby korzystniej na odbiór całości, IMHO…

  2. O systemie strefowym można wyczytać chociażby w Wiki, a tu autor pokazuje praktyczny prosty i skuteczny sposób na pomiar światła. Jedna uwaga jest taka, że chuba lepiej ustalic sobie „magiczna liczbe” na wnętrze dloni a nie na grzbiet gdyż jego jasność w zalezności od pory roku zmienia się w przeciwieństwie do wnetrza dłoni, ktore pozostaje niezmienne. pozdrawiam

  3. Mój odwieczny dylemat: pisać o „1EV powyżej 18% szarości” czy o „magicznej liczbie”?

    Wiem, zawsze się znadzie ktoś, kto woli „18%” i ktoś, kto woli „magię”.

    Jakie jest Twoje zdanie? Powinienem pisać „formalnie”, zgodnie z nauką i sztuką fotografii czy raczej łopatologicznie, w stylu „dla idiotów”?

    Czekam na Twoje opinie poniżej.

  4. Po co to kombinowanie ze swoją dlonia? Nie lepiej po prostu poprosic modelke aby podniosla reke i pokazala na chwile wnetrze dloni? Odpada caly udziwniony proces z mierzeniem na swojej rece, z uwzglednianiem roznicy oswietlenia miejsca w ktorym stoi fotograf a w ktorym stoi modelka, itd. Mierzymy na podniesionej, otwartej dloni modelki pomiarem punktowym, robimy korekte o 1 EV i gotowe.

  5. Moim zdaniem, mówić normalnym jezykiem tak, by czytający mógł sobie wiedzę logicznie poukładać i samemu wyciągać wnioski. Z tego, że ktoś będzie miał głowę pełną przysłowiowych „magicznych liczb” nie wynika nic, oprócz „małpiej” umiejętności ustawienia ekspozycji w danej sytuacji, zaś osadzenie tej wiedzy w szerszym kontekście może być bazą do dalszych eksperymentów własnych. Fotografia (w sensie technicznym), to zespół kilku prostych, logicznych zależności i nie trzeba być szczególnie inteligentnym, żeby je opanować, więc podawanie tej wiedzy jeszcze bardziej uproszczonym językiem, to jak dla mnie przesada.

    1. a jak dla mnie to bardzo dobrze że jest napisane w prosty sposób. jestem początkujący w tym temacie i taki sposób przedstawiania informacji jest mi bardzo pomocny. a ten artykuł w szczególności

  6. Technika ciekawa, ale po co utrudniać sobie życie? Kolor skóry (pokazałeś zewnętrzną stronę dłoni) będzie się zmieniał zależnie od pory roku. Ja zwykle do plecaka pakuje światłomierz i takich dylematów już nie mam. Nawet jeśli nie ma się światłomierza, to wspomniana biała kartka (nigdy nie próbowałem tej metody więc na temat skuteczności/poprawności się nie wypowiem) naprawdę chyba nie zajmie tak dużej ilości miejsca w kieszonce pokrowca od aparatu, aby nie można było jej mieć przy sobie.

  7. Piszesz o modelce ubranej jak na złość w czerń i braku bieli na której można by zmierzyć światło… wg mnie w tej sytuacji wcale nie trzeba szukać na siłę białych elementów, tudzież mierzenia ekspozycji „na dłoń”. Przecież równie dobrze można sobie poradzić wykonując pomiar właśnie na czarnym wprowadzając odpowiednio korektę na minus…

  8. Ah… piekny odkop zrobie. 🙂
    @Szymek – przy uzywaniu trybow preselekcji bardzo przydaje sie przycisk AEL. Blokuje on automatycznie uzyskana wartosc migawki badz przyslony. Praca z „magiczna liczba” wyglada wowczas nastepujaco :
    -ustawiasz korekcje ekspozycji na okreslona wartosc
    -nakierowujesz aparat na punkt pomiaru
    -dusisz AEL
    Ma to ten plus, ze krecenie pokretlem czeka Cie tylko gdy chcesz zmienic jasnosc obiektu wzgledem ktorego mierzysz.
    Przycisk AEL wygodnie jest miec ustawiony na tryb toggle (przynajmniej tak nazywa sie on w anglojezycznej minolcie), wowczas zablokowanie i odblokowanie odbywa sie pojedynczymi kliknieciami, bez potrzeby ciaglego trzymania guziczka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *