Pomiar światła w fotografii – część 1 z 5

Bardzo upraszczając można powiedzieć, że są dwa sposoby na pomiar światła w fotografii i ustawienia poprawnej ekspozycji: automatyczny (dla amatorów) i ręczny (dla profesjonalistów).

OK. Trochę przesadziłem z tymi amatorami i profesjonalistami, ale jako użytkownik wyłącznie trybu ręcznego (niektórzy wolą mówić „tryb manualny”) bardzo mi takie uogólnienie pasuje.

Ale nie tylko bardzo naciągana teoria o trybach „amatorskich” i „profesjonalnych” pociąga mnie do trybu ręcznego. Ma on sporo jak najbardziej wymiernych zalet.

Zalety trybu ręcznego to:

  1. Tryb ręczny zapewnia, że każde zdjęcie będzie tak samo (dobrze) naświetlone jak poprzednie.
  2. Tryb ręczny pozwala na bardzo precyzyjne ustawienie naświetlenia nieczułe na rodzaj fotografowanej sceny. Klasyczne przykłady scen ogłupiających automatykę aparatu to Murzyn w białej koszuli (lub panna młoda w bieli), narciarz na stoku, plaża, ciemny las i tak dalej. Generalne aparat głupieje gdy widzi albo bardzo jasną scenę z małą ilością ciemnego, albo ciemną z małą ilością jasnego.
  3. Tryb ręczny daje pełną kontrolę nad naświetleniem, co można wykorzystać kreatywnie. Więcej o kreatywnym użyciu trybu manualnego w następnych odcinkach.
  4. Pewnie jest jeszcze więcej zalet trybu ręcznego, ale trzy powyższe w zupełności mnie przekonują.

Klasyczny sposób ustawienia prawidłowej ekspozycji to użycie światłomierza do pomiaru światła odbitego od kartonika znanego jako „szara karta Kodaka”. Ja jednak nie mając ani szarej karty Kodaka ani światłomierza radzę sobie bezbłędnie. Oto mój przepis (nie ja go wymyśliłem oczywiście, ale bliski jest mojemu sercu, więc czuję się tak, jakby był mój):

  1. Pomiar natężenia światła wykonuję przez światłomierz wbudowany w aparat i ustawiony na tryb spot (punktowy pomiar światła).
  2. Ustawiam punkt pomiaru natężenia światła w wizjerze na najjaśniejszy punkt sceny. Fotografując na przykład narciarza na śniegu celuję na śnieg. Fotografując osobę w białej bluzce celuję na bluzkę. Ważne jest, żeby białe wypełniało całą przestrzeń obrysowaną kółkiem w wizjerze. Jeśli mam założony zoom, to zoomuję, a jeśli akurat nie mam, to podchodzę parę kroków do przodu. Patrz na dwa zdjęcia poniżej.
  3. Teraz mogę manipulować albo czasem migawki albo przysłoną. Załóżmy na chwilę, że wybrałem czas. Kręcę gałką czasu tak długo, aż wskazówka światłomierza pokazuje 2 (to ta podziałka z lewej strony napisu AI SERVO). Taka sama podziałka widoczna jest w wizjerze.
  4. Strzelam fotki – wychodzą w 100% perfekcyjnie naświetlone.

Popatrz na dwa zdjęcia poniżej. Na pierwszym szare kółko pokazuje, jak celowałem przy pomiarze światła. Gdy już ustawiłem ekspozycję (czytaj: kreskę na liczbę 2) mogłem śmiało przekadrować i zrobić kolejne zdjęcie, które tak jak można było oczekiwać nie jest dziełem sztuki, ale za to jest prawidłowo naświetlone.

Skąd wzięła się tajemnicza liczba 2? Co zrobić, gdy fotografia nie zawiera białych plam? A jeśli nie można podejść?

Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w kolejnym odcinku sagi „Pomiar światła„.

To jest część pierwsza z pięcioczęściowego cyklu. Zobacz Część 2, Część 3, Część 4 i Część 5.

25 myśli nt. „Pomiar światła w fotografii – część 1 z 5”

  1. Bardzo fajna sprawa chyba sam tak poeksperymentuje. Ja do tej pory używałem manuala na koncertach oraz przy zdjeciach z lampą błyskową. Na śniegu robie korekcje +/- ale Twoja technika jest niezła.

  2. Troszke to wszystko za bardzo uogolnione, i wydawaloby sie — jakby przypadkowe. A przeciez wystarczyloby do kompletu wspomniec zdanie lub dwa, na temat wzorca „18% szarosci”, czyli faktu, iz wlasnie pomiar punktowy w aparatach jak pod ten wzorzec kalibrowany, a i przy okazji nazwac rzeczy po imieniu — czyli „korekcja ekspozycji” (a nie „Kręcę gałką czasu tak długo, aż wskazówka światłomierza pokazuje 2 (to ta podziałka z lewej strony napisu AI SERVO)”). 😉 Sensowniej byloby po prostu wylozyc zasade — punktowy mierzy swiatlo jako „18% szarosci”, a w przypadku poslugiwania sie skrajnymi kolorami, trzeba robic odpowiednie korekty. Czyli mierzac na bialy trzeba skorygowac pomiar o +2,3 (a nie 2) EV, a na czarny -2,3 EV.
    Ta „Twoja” zasada, fotografowie posluguja sie od czasu, od kiedy w ogole istnieje swiatlomierz z punktowym pomiarem. 🙂

  3. Marcinie…nie każdy jest Alfą i Łomegą 😉 jaką ty jesteś. Ta witryna jest także dla początkujących. Twoje wyjaśnienie jest nie na miejscu. Pozdrawiam Studio w Plecaku.

  4. Dokładnie!! Takich mądrych głów i słów jest setki w necie, a ja choć kocham fotografować (ze względu na miłość do podróży;) ), nie byłam na żadnym kursie, a książki ze zbyt profesjonalnym słownictwem (z którym czasami mam do czynienia po raz pierwszy), nie są dla mnie do końca przyswajalne. Swoją drogą nie wiem po co mądra głowa jaką jest Marcin czyta artykuł dotyczący pomiary światła. Wygląda jakby miał to w małym palcu 😀

  5. sprawdzone, z braku narciarza i śniegu, z białą kartką i różnymi śmieciami na niej 🙂 działa o wiele lepiej niż tryb matrycowy(evaluative), który nie doświetlił w tym przypadku

  6. Witam,

    chyba jestem za ciemny na to nie rozumię gdzie jest „punkt pomiaru światła w wizjerze” i jak się go ustawia na jakieś białem miejsce? Pomożcie, tak wiem jestem głupi 🙁
    Mam Canona 450d.

    pozdrawiam

  7. Mi to nie wychodzi, test niby wykazał 2, ale jeżeli skadruję biały domek na tle bloków stojących zanim i z otaczającym go zacienionym ogródkiem oraz ustawię ekspozycję tak, żeby wskazówka była na+2 i wezmę pomiar ze ściany domku, wychodzi przepalony.

  8. A narciarzowi krzyczysz „freeeeeze!!!!” i on czeka aż sobie poprzenosisz, pokręcisz… A może taki wynalazek jak tryb S (w tym przypadku sportowym) z korektą? Jeszcze mały bracketing… Po to inżynierowie to wymyślili. W razie czego – phptoshop może wszystko 😉

  9. Siemka wszystkim.
    Ja mam takie pytanko do mistrza Jarka.

    Robiąc tą metodą co opisujesz, czyli zoomuję na biały element wciskam spust czyli robię pomiar, ustawiam magiczną liczbę i co mi się dzieje? Kadrując z powrotem cały obrazek światłomierz pokazuje inną wartość. Czy tak ma być?? Tutaj myślę o tym co napisała Ew. Robiła domek na tle bloków i koleżance to nie wyszło. Czy ta metoda przypadkiem nie powinna być wykorzystywana przy fotografowaniu ekstremalnych ujęć takich jak opisałeś?

    1. @Jahur: Jeśli jesteś w trybie manualnym, to zmiana wskazań światłomierza nie ma znaczenia. Ta metoda jest uniwersalna i nie ma znaczenia czy fotografujesz trawę, czarnego kota na hałdzie węgla czy pannę młodą na biegunie.

  10. No ok. Będę dalej męczył temat.
    Przed momentem robiłem test, biała kartka oświetlona żarówką energooszczędną philips genie (nie wiem czy to ma znaczenie) Odległość to 1,5 metra moż eciut więcej. Iso 100. Kartka była cała w kadrze , a przy drugiej próbie kartką nie pokrywałem całego kadru. Przy pierwszej próbie przy liczbie 3 pojawiła mi się czarna mrugająca plama, przy drugiej próbie równiez dopiero przy liczbie 3 mrugała mi na czarno ale w tym wypadku cała kartka. Wychodziło by na to , że moja magiczna liczba to 2 i te dwie kreski które widze na obydwuch wyświetlaczach. Niewiem jak to wystepowało u innych ale prosiłbym o odpowiedź. Posiadam Canona 600D.

    I teraz tak: czy można zrobić taką próbę? A i tak za chwilkę ją zrobię

    W kuchni mam białe ściany i na tle tej ściany postawię jakiś świerzo zrobioiny słoik z pomidorami. Używając w tym przypadku tej magicznej liczby powinno wyjść ok. Więc próbujemy, momencik.

    No i po próbie i dupa blada(przepraszam za wyrażenie).
    Oglądając zdjecie na wyświetlaczu jest wyraźnie prześwietlone choć nie widać przepalonych punktów na białej ścianie i na słoiku. Zaś ustawiając ekspozycję na livie ustawiłem na +1 i na moje oko zdjęcie jest ok. Gdzie jest błąd??

  11. Hmmm Mniej więcej wiem już gdzie tkwił problem, nikt tutaj o tym nie powiedział albo może nie zauważyłem, że ważne jest przecież też ustawienie jasności samego monitorka, Ja właśnie miałem ustawione na naj jaśniejsze co prawdo podobnie rzucało mi się w oczy jako prześwietlone, hm powiem ,że nawet mnie to dziwiło, mówię – co jest?
    zdjęcie prześwietlone a nie świecą punkty??? Coś tu nie tak?!
    I tak jakoś przyszła do głowy ta jasność lcd, którą to na wakacjach nad morzem zwiększyłem na maxa bo w mocnym świetle kiepsko się widziało. Jest chyba to ważne gdyż np w Canonie 600D przy regulacji jasności widzimy zdjęcie a obok zdjęcia jest paleta tonalna czy jak to nazwać.

  12. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Pobieram punktowo ekspozycje z jasnej bieli, blokuje ekspozycję, zwiększam czas otwarcia migawki tak by światłomierz wskazywał +2 i robię zdjęcie? Czy zmniejszam czas otwarcia i światłomierz wskazuje -2 ? Przynajmniej w moim d90 tak jest.

  13. Blokuje ekspozycję – czyli przytrzymuję spust migawki do polowy, bądz przycisk blokady ekspozycji w trybie M. Rozchodzi sie o to czy mam blokowac ekspozycję i przenosić na obiekt z bieli, czy poprostu ustawic na bieli tak migawke by swiatłomierz pokazywał 0 i po przekadrowaniu (bez blokowania) zwiekszyc czas migawki tak by na skali było +2.

    1. @amator: Chyba nie bardzo się rozumiemy. W trybie M nie ma czegoś takiego jak blokada ekspozycji. Przytrzymywanie spustu niczego tu nie zmienia. O ekspozycji w trybie M decyduje czas, przysłona i iso i nic więcej.

      Więc musisz tak długo kręcić czasem, przysłoną lub iso aż zobaczysz, że pomiar na białej powierzchni daje +2. Jak już ustawisz +2, to potem możesz przekadrowywać do woli.

  14. OK . Tak dla pewności – punktowo na biel , zwiększam np czas otwarcia migawki , wychodzi +2, przekadr i zdjęcie:)
    Serdecznie pozdrawiam Panie Jarku. Polecam przy okazji Plecaka z Appstora – podcasty J.S.

  15. Wita. Super sprawa 🙂 Działa w 100%. wiadomo, że w totalnie skrajnym rodzaju oświetlenia kadru nie da się wyciągnąć cieni. Tego nie zrobi żadna matryca bez dodatkowego oświetlenia. Dal fanów szarej kartki…nikt normalny nie zabiera takowej na narty, plaże, basen itd. Jeszcze raz. Super prosty, szybki sposób na dobrą ekspozycję. Pozdrawiam

  16. Przydatny poradnik, właśnie go przetestowałem na ścianie w pokoju i działa 🙂

    Ale mam pytanie, z lewej strony mam okno przez które wpada dzienne światło (północ, 13:30, zima) i jak zgodnie z tym opisem ustawię ekspozycję na świało okna (+2) to wychodzi pomieszczenie ciemne. Ale okno jest naświetlone prawidłowo. Przy poprzedniej próbie (z ustawianiem na ścianę), pokój wychodzi ok, ale jest okno przepalone. To znaczy że jest zbyt duża rozpiętość tonalna zdjęcia, której nie obejmuje matryca? I jedynym sposobem jest albo wykadrowanie okna albo ustawienie ekspozycji na okno i doświetlenie pokoju lampą błyskową. Czy dobrze rozumuję?

    Pozdrawiam
    Tomek

  17. Ok, sprawdziłem, ustawiłem ekspozycję na okno, błysnąłem flashem +2 EV na full i chyba to jest to :-). Zaczynam powoli łapać, hehe.

  18. Najmocniej przepraszam, początkujący ze mnie fotograf (bardzo). Nie wiem czy dobrze rozumiem. Proszę wytłumacz mi jak dla dziecka 🙂 Właśnie próbowałam ustawić ekspozycję tak jak napisałeś. Ale mam problem, wybieram punktowy pomiar światła, i celuję w najjaśniejszy punkt, kręcę załóżmy w moim przypadku czasem tak, aby były dwie kreseczki po prawej stronie i ten najjaśniejszy punkt robi się wypalony, owszem wtedy ciemniejszy jest doświetlony. Moja podziałka wygląda nieco inaczej? Mam Nikona D3200… Jeśli moje pytanie jest po prostu głupie, przepraszam 🙂 Pewnie coś źle robię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *