Pół roku bez Canona, kalibracja taniego monitora

W tej audycji opowiadam o moim życiu po pozbyciu się lustrzanki i odpowiadam na pytanie Plecakowicza o kalibrację taniego monitora.

Gdy pozbyłem się sprzętu Canona, wielu wróżyło, że będę żałował tej decyzji, a ja obiecałem, że natychmiast odkupię lustrzankę gdy tylko zdam sobie sprawę ze swojego ogromnego błędu. Minęło już pół roku bez Canona, więc chyba czas na podsumowanie 🙂

Jeden z Plecakowiczów pytał, czy można skalibrować tani monitor. Oczywiście, że można i oczywiście, że nie będzie to super rozwiązanie 🙂

Zapraszam do wysłuchania audycji.

(Oczywiście nie zapomnij zostawić pozytywny komentarz pod spodem 🙂 )

14 myśli nt. „Pół roku bez Canona, kalibracja taniego monitora”

  1. Kurczę, super się tego słucha. Ja nadal mam sraczkę sprzętową i chciałam zacząć oszczędzać na jakiegoś Nikona 7000. Słyszałam już, że lepszy aparat to nie lepsze zdjęcia, ale trochę mi się wydawało, że to taka wymówka ludzi, których nie stać na nic lepszego, takie polactwo troszkę. Ale Tobie chyba w końcu uwierzę 🙂 I może po prostu dokupię sobie tego Zuiko 1.8f do mojego Olympusa (skoro mówisz, że to dobre szkło), a 5 tys zostaną w kieszeni 🙂

    1. Jeżeli ktoś robi tzw. pstryki bez większego zaangażowania, wystarczy kompakt z trzema przyciskami ( on-off, usuń zdjęcie i migawka).Ambitnym polecam zaawansowane kompakty z trybami PASM, tu trzeba jednak znać chociaż podstawy fotografii. Tym, którzy chcą tworzyć fotografię, niebanalne i nieprzeciętne, a przy tym wyśmigane technicznie obrazy polecam lustrzanki. To tak w wielkim skrócie.

  2. Po raz kolejny potwierdza się teoria, która mówi, że większość ludzi powinna mieć kompakt a nie lustrzankę.

    Jeśli ktoś nie widzi różnicy i nie potrafi wykorzystać lustrzanki to po co przepłacać – masz rację, już dawno powinieneś do tego dojść, ale lepiej późno niż wcale.

    Powodzenia.

  3. Zgadzam się w 100% z komentarzem R.
    Ciekawe czy za jakiś czas autor nie zrobi kolejnego kroku i nie pozbędzie się G1 na rzecz jakiejś „małpki”. O ile takie kompakty są lżejsze i nie trzeba wymieniać obiektów. Wtedy dopiero przybędzie miejsca w plecaku a zdjęcia pozostaną bez zmian.

  4. odnosnie kalibracji- mało tego ze monitor slaby , ale głowna role odgrywa kart graficzna ( o tym chyba wszyscy zapominają )

  5. Jarku gratulacje super wszystko dobrze zrozumiałe, a pomysłów napewno nie braknie jak twierdzą inni . Super, super ,super i jeszcze .. więcej takich materiałów.
    K.P

  6. Nie oszukujmy sie G1 nie zrobiszz większości zdjęć które publikowałeś i opisywałeś jak je zrobić na tym blogu. G1 dobry na wycieczki i jako 2 aparat. Pozdrawiam

  7. po przeczytaniu wcześniejszych komentarzy niewiele można dodać. Ale… jeśli potrzebujemy sprzętu do fotografowania podczas podróży – im lżejszy i bardziej uniwersalny tym lepiej. Tu przeważnie nie potrzebujemy tego co stanowi o przewadze lustrzanki czyli mozliwości zastosowania konkretnych, dopasowanych do konkretnej sytuacji – szkieł czy szybkiego autofocusa mającego przewagę w zdjęciach dynamicznych. Lustrzanka nie zaoferuje lepszych artystycznie zdjęć, ale techniczne – może. Wszystko jest kwestią oczekiwań. Jeśli pojawi się potrzeba wydruku takiej fotki w formacie – powiedzmy 40×60 cm i zaprezetntowaniu na ścianie jako wspomnienia z wyjazdu – to, na walorze emocjonalnym związanym z wykonanym zdjęciem może, (nie musi) zaważyć niesmak związany z jakością i zawartymi detalami.
    Wiem – zawsze można sięgnąć po 20D i nim zrobić fotkę, U mnie to działa w ten sposób że zdjęcia do wydruków wybieram niestety dużo później niż mam okazję do pstryknięcia.
    W temacie filmów – też mam wrażenie że kiedyś częściej dzieliłeś się z nami efektami swojej pasji
    Pozdrawiam

  8. Robert: Obawiam się, że się (prawie) całkowicie mylisz, już dawno minęły czasy, w których nie dało się drukować zdjęć z małp, w tej chwili każdy aparat ma rozdzielczość koło 12MPx a to w zupełności wystarczy do zrobienia nawet sporo większej niż 40×60 odbitki.

    Problem leży właśnie w autofokusie, w głębi ostrości, w plastyce matryc i właśnie optyce a to chyba masz na myśli pisząc o ‚artyzmie’ prawda?
    Technicznie zyskujemy ‚tylko’ wysokie ISO i większą rozpiętość tonalną, ale o tym właśnie pisał Jarek mówiąc, że nie widzi różnicy, więc ten argument odpada.

    1. …że niby między matrycami 4:3 i FF nie widać różnicy w zapisanym obrazku, czy o to chodziło w tym ” niewidzeniu” różnicy?

  9. Odpowiadając, przytoczona moja wypowiedz miała charakter z przymrużeniem oka, i jak sam mówisz ja też się mocno zastanowię zanim cokolwiek napiszę. Słowo pisane to nie to samo co rozmowa na żywo w której mamy emocje, mimikę itp, która niesie więcej niż pismo.
    reasumując i na poważnie nie mam uwag i popieram tą całą zabawę w prowadzenie bloga, życie jest takie krótkie.
    Pozdrawiając pozostanę raczej czytającym… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *