Plecaki Fotograficzne

Co wkładam w plecak fotograficzny lecąc na sesję fotograficzną? Zaglądnij do mojego plecaka fotograficznego i sam się przekonaj.

Pamiętaj przy tym proszę, że często podróżuję samolotem i unikam jak zarazy nadawania sprzętu na bagaż, więc mój plecak nie może być olbrzymi. 

Małym druczkiem

Nie traktuj tego spisu jako ostatecznego zestawu pasującego wszystkim fotografom na każdą okazję.

Przykładowo każdy fotograf ślubny wyśmiałby mój wybór Canon G9 jako aparatu zapasowego. I nie jest to jedyny kontrowersyjny wybór jakiego dokonałem.

Pamiętaj, że moim głównym kryterium jest mała objętość zabieranego sprzętu. Twój priorytet może być zupełnie inny.

Kompletując swój plecak fotograficzny użyj przede wszystkim swojego zdrowego rozsądku.

Co zawiera plecak fotograficzny

Oto mój bojowy zestaw plecakowy. Do plecaka Lowe MicroTrekker 200 wkładam:

  • Aparat Canon 20D
  • Obiektywy – dwa lub trzy, w zależności od zlecenia. Z reguły są to Tamron 28-75 f/2.8, Canon 50 f/1.8, Canon 17-85 f/4-5.6 IS, Sigma 10-20 f/4-5.6
  • 3 Lampy. W zależności od zlecenia zabieram albo 3 sztuki Nikon sb-26 alb 2 sztuki sb-26 i Canon 430EX. Wszystkie z naładowanymi akumulatorami
  • 2 sztuki PocketWizard Plus II – pozostałe dwie lampy odpalane są przez wbudowane fotocele
  • 3 komplety naładowanych akumulatorów do lamp. Używam Sanyo Eneloop 2000mAh – nowa technologia użyta przy wykonaniu tych akumulatorów zapobiega ich samorozładowaniu
  • Aparat Canon G9 – traktuję go jako nawet nie zapasowy, ale jako ostatnią deskę ratunku, gdyby mój leciwy już 20D rozleciał się w czasie sesji. Canon G9 nie poleciłbym jako awaryjnego fotografom ślubnym, ale w moich zastosowaniach czuję się z nim dobrze. Canon G9 ma jeszcze jedną ważną dla mnie cechę: czas synchronizacji z lampami błyskowymi jest mały (1/1000 przy zastosowaniu PocketWizard II), co ułatwia fotografowanie w pełnym słońcu z lampami błyskowymi.
  • 3 snooty (strumienice) na lampy – wykonane domowym sposobem snooty o trzech długościach.
  • Zapasowy akumulator do Canon G9 – ten aparat ma apetyt na prąd, więc potrzebny jest backup
  • Komplet fitrów kolorowych na lampy firmy Rosco – jest to próbnik wszystkich filtrów produkowanych przez firmę Rosco w rozmiarze przez przypadek zgodnym z rozmiarem palnika lamp błyskowych
  • Komplet najczęściej używanych filtrów korygujących barwę światła: ocieplające światło (CTO), niebieskie, zielone i magenta.
  • Próbnik WhiBal do ustalania balansu bieli
  • Karty pamięci do Canon 20D
  • Dwie podstawki pod lampy błyskowe umożliwiające ustawienie lamp na płaskiej powierzchni (podłoga, stół, szafka)
  • StoFen – nakładka rozpraszająca światło nakładana na lampę. StoFen jest małym plastikowym pudełkiem gdy się mu przyjrzeć. I w dodatku na tyle dużym, że wchodzą do niego dwa komplety akumulatorów, więc praktycznie nie zajmuje miejsca.
  • Ładowarka akumulatorów do 20D z kabem
  • iPod – podłączony do sprzętu grającego na planie bardzo poprawia nastrój.

Poza plecakiem

Do plecaka nie mogę niestety schować statywów i parasolek – panowie obsługujących maszyny rentgenowskie na lotnisku traktują parasolki i statywy jako zabójczą broń.

Statywy i parasolki (związane w zgrabny pakuneczek za pomocą Ball Bungees) lądują w moim bagażu nadawanym na lotnisku i podróżują gdzieś w luku bagażowym.

Gdyby parasolki i statywy nie dotarły na czas, to łatwo je zastąpić: znajomi mogą potrzymać lampy, a miękkie światło parasolek można uzyskać na wiele sposobów wykorzystując na przykład duże arkusze papieru – rozwiązanie może nie idealne, ale w warunkach amatorskich całkiem akceptowalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *