Nikon SB-24 kontra Nikon SB-26

Lampy Nikon SB-24 i Nikon SB-26 to klasyczne lampy zalecane i używane przez Davida Hobby znanego też pod ksywą Strobist.com. David poleca te lampy nie tylko właścicielom Nikonów, ale także Canonów i innych marek.

Zwykle używam lamp SB-26, ale przez parę dni miałem okazję pobawić się dwoma egzemplarzami SB-24. Moje krótkie, nieformalne testy (szczegóły za chwilę) utwierdziły mnie w przekonaniu, że kupująć SB-26 zrobiłem dobrze.

I oto moje wnioski:

  1. Cena. Pod względem ceny SB-24 jest lepsze od SB-26. Dobry egzemplarz SB-24 można kupić za 200-300 PLN, a SB-26 za 300-400 PLN.
  2. Fotocela. SB-26 jest wyposażona w (dobrą) fotocelę, a SB-24 jej nie ma. Pamiętam, że gdy decydowałem się na zakup lamp właśnie fotocela przekonała mnie do SB-26. Wiedziałem oczywiście, że mogę kupić osobne fotocele i że koszt zestawu SB-24+fotocela będzie niższy niż SB-26, ale dla mnie ważne jest, żeby podczas sesji wszystko prawcowało jak należy, a fotocele montowane obok lampy uważam za półśrodek – jeszcze jedno urządzenie, które może podczas sesji zawieść. Twoje zdanie może być oczywiście inne 🙂
  3. Regulacja Mocy. W SB-24 moc regulowana jest co 1 stop, a w SB-26 co 1/3 stopa. W mojej praktyce rzadko zdarza się potrzeba regulowania mocy lampy z dokładnością do 1/3 stopa (radzę sobie przysłoną), ale dla tych, co lubią dokładnie kontrolować moc lamp, większa dokładność SB-26 jest niewątpliwą zaletą. Szkoda tylko, że sposób przestawiania mocy o 1/3 stopa w SB-26 jest skomplikowany i wymaga przyciskania wielu guzików.
  4. Minimalna moc. SB-24 to 1/16, a SB-26 to 1/64. Ku mojemu zdziwieniu stwierdziłem, że przy wielu zastosowaniach możliwość zjechania z mocą do 1/64 jest bardzo pożyteczna (szczególnie zdjęcia makro, gdzie światła potrzeba niewiele, bo odległości są nieduże). W razie potrzeby moc lampy można ograniczyć stosując szare filtry (Rosco, Lee) lub przysłaniając część palnika (zasłaniasz pół palnika i moc spada o jeden stop). W tej kategorii remis ze wskazaniem na SB-26.
  5. Maksymalna moc. Dla obu lamp jest taka sama, więc remis.
  6. Dyfuzor. SB-24 nie ma wysuwanego dyfuzora i zakres pokrywanych ogniskowych jest mniejszy niż na SB-26. Dla SB-24 jest to 24-85mm, a dla SB-26 20-85mm. W praktyce strobistowej, gdzie lampa nie jest umieszczona na aparacie, drobna różnica w ogniskowych nie ma to większego znaczenia.
  7. Starość nie radość. SB-24 jest starszym modelem (na rynku od 1988 ) i teoretycznie egzemplarze na rynku mogą być bardziej zużyte niż SB-26 (produkowane od 1994). W praktyce niekoniecznie jest to prawda. Możesz trafić na egzemplarz SB-24 w doskonałym stanie używany przez amatora i na SB-26 zajeżdżany przez przez zawodowca.

Mam nadzieję, że to krótkie porównanie pozwoli Ci podjąć właściwą decyzję.

4 myśli nt. „Nikon SB-24 kontra Nikon SB-26”

  1. Jest jeszcze jeden rodzaj starszych tzn już nie produkowanych lamp bardzo dobrze nadający się do pracy off camera i to europejskiej konkretnie niemieckiej produkcji są to lampy systemu sca 3000 firmy Metz a konkretnie modele 40 mz3, 40 mz3i, 40 mz2, 40mz1 40 mz1i jak ktoś by chciał sobie trochę więcej o tych lampach poczytać to podaję linka w języku angielskim.

    http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1036&message=21981910

  2. Witam:)

    Wszyscy tak zachwalaja te sabibki:)
    Mam dwa flextt5 oraz canona 580. Czy sb-26 bedzie dzialala jako slave czy moze nie obejdzie sie bez kupna nastepnego flexa?

    Pozdrawiam
    Joanna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *