Kalibracja monitora za pomocą kalibratora Spyder 2

Jeden bardzo ceniony fotograf przysyłał mi swoje zdjęcia, a ja ciągle miałem do nich jedno zastrzeżenie: były zbyt żółte. Oczywiście autor zdjęcia za każdym razem skutecznie kontrargumentował krótką frazą „nie znasz się!”.

Ta nasza przepychanka na „argumenty” trwała chyba ze dwa lata, a potem fotograf przyznał mi rację (no, może nie wprost, ale jego zdjęcia przestały być tak żółte, jak zazwyczaj).

Bohater tej opowieści wcale nie zmienił swoich upodobań do żółci, ale po prostu kupił sobie kolorymentr i skalibrował swoje monitory.

A ponieważ i mój monitor jest skalibrowany, to widzimy takie same kolory. Przynajmniej teoretycznie!

Dzisiejsze wideo pokazuje jak wygląda proces kalibrowania monitora za pomocą kalibratora Spyder 2.

Opowiadam też o tym, co to jest kalibracja, pokazuję to samo zjdęcie na różnych monitorach i podpowiadam, jak zdobyć kalibrator za jedną czwartą ceny.

Nie zapomnij zostawić pozytywnego komentarza pod spodem!!!

28 myśli nt. „Kalibracja monitora za pomocą kalibratora Spyder 2”

  1. „jak zdobyć kalibrator za jedną czwartą ceny”

    film jest ciekawy, chociaż za długi, ale powyższy cytat to chwyt z taniego teleszopu… można też za 1/30 😛

  2. Jarku dałeś polizac czekoladę przez papierek. Pokazałęś połowę prawdy i wprowadziłeś w błąd odlądającech. Zapomniałeś powiedziec że trzeba zainstalowac oprogramowanie na licencji. Licencja mówi że posiadacz jest jeden. Oprogramowanie ma wartości kolorów i na jego podstawie czujnik ustala wartości wyświetlane przez monitor, następnie je koryguje. Popraw to wideo. Pokaż dokładnie proces Kalibrowania. Bardzo cenie to co ronbisz nie bież tej wiadomości do siebie – poprawny monitor = poprawny kolor.
    Pozdrawiam

  3. Ciekawą sztuczką w przypadku Spyderów 2 jest zainstalowanie softu od wersji PRO, bo sensor użyty do produkcji wersji zwykłej i PRO jest taki sam. Więc za cenę samego softu można dostać wyższy model 🙂
    Co do samego filmu, to zamiast tylu zdjęć chętniej bym posłuchał o odpowiednich parametrach dobieranych przy kalibracji, oraz wyjaśnienie różnicy np. w Backlight i brightenes i jak się to ma do opcji udostępnionych w naszych monitorach. Ale to takie marudzenie 🙂
    Dzięki Jarku za film.

  4. Proszę o kilka słów komentarza nt. kalibracji programowej omówionym kolorymetrem szerokogamutowych lcd np. Nec PxxxW. Proszę też poruszyć temat licencji udzielanej przez producenta- czy kilku użytkowników może instalować na swych komputerach ten sam program kalibrujący z tym samym kluczem, o ile takowy jest wydany z urządzeniem. Dziękuję i pozdrawiam.

  5. Jarku popieram zabawę w pisanie tego bloga, jednak śmiem twierdzić, że pomlutku pomysły albo chęci ci się kończą 😉
    Co do samego video,
    – kupić urządzenie we czterech, sześciu, dziesięciu :), a czyje ono będzie fizycznie ?,
    – oczywiście nie ustawisz wartości koloru co to jednostki, ale mając dobry wzorzec i zdrowego oglądającego do warunków domowych wystarczy (często z labów jest gorzej),
    – film za długi,
    – dźwięk szarpie jest nie czysty,
    Trzeba było wystawić ten filmik pierwszego kwietnia byłby ubaw i nie było by takich komentarzy 🙂
    Pozdrawiam

  6. A ja kupiłem lustrzankę dziś, i kasy brak na kalibrator =( Wiem co to za ból, zrobiłem świetny portret mojej żonie, a potem lekko obrobiłem na kompie jak dałem do wywołania to strasznie pomarańczowa skóra wyszła. Ehh tylko wydatki, jak to pasja może być droga.

  7. Co do licencji i ilości osób, które mogą używać kalibratora, to nie wiem ale zawsze można zrobić sztuczkę i utworzyć profile na kilku kompach, a potem odinstalować program. Profil zostaje, a po programie nie ma śladu 🙂

  8. Witaj Jarku
    Kolejny raz przekonuję się, że będę musiał skalibrować monitor.
    Co do filmu, trochę przegadany i momentami mam wrażenie, że nie wiesz co masz teraz powiedzieć. Nie wiem jak innym, ale mi psuje to nieco efekt. Może następnym razem uda Ci się trochę bardziej skupić na nagraniu i jego treści. Niemniej dziękuję i czekam na następne tematy.

  9. fajne, chciałem jeszcze zapytać, co z plikami profili, które możemy dostać od labu (profili ich maszyny), czy to w ogóle potrzebne, jeśli tak to co z nimi zrobić? Drugie pytanie: profil można też dodawać w programie do obróbki RAWów, czy to potrzebne a jeśli tak to jaki profil, skalibrowanego monitora czy profil np. urządzenia z labu. Te pytania można zadać inaczej, czy wystarczy kupić kalibrator, skalibrować monitor i to wszystko? Zdjęcia w labie będą jak na monitorze? Czy może jednak dodatkowo trzeba bawić się jeszcze profilami w programach do obróbki RAWów, a jeśli tak to profilami czego, monitora, drukarki, etc.?

    1. Profilowanie monitora zapewni (przynajmniej w teorii) dobre wyświetlanie kolorów na ekranie. Profil labu zapewni (przynajmniej w teorii), że kolory na odbitce będą dobre.

      Co zrobić z profilem labu? Lightroom 4, PS i pewnie inne oprogramowanie potrafi zasymulować kolory labu na ekranie monitora. W Lightroomie 4 nazywa się to Proof Preview i można to to uruchomić klawiszem S. Wtedy tło na którym wyświetlane jest zdjęcie zmienia się z czarnego na białe i widzimy przed sobą zdjęcie w kolorach (teoretycznie takich samych) jakie będzie miała odbitka.

  10. hmmm teoretycznie można powiedzieć, że profilowanie monitora jest potrzebne w głównej mierze po to aby odbitki wywołane na papierze były zbliżone do obrazu na monitorze, tak sobie to układam w głowie. Jeśli profilować monitor tylko po to by kolory na nim były najbardziej zbliżone prawdzie to ma to tylko częściowy sens bo w końcu oglądający w 99% będą i tak mieli swoje nie wykalibrowane monitory. Czy mogę zaryzykować stwierdzenie, że jeśli wyprofiluję monitor to kolory na odbitce papierowej będą także zbliżone do prawdy (chodzi mi bardziej o praktyczną informację) i można darowac już sobie profile labu?

  11. Mnie się udało metodą „na oko” (używałem opcji korekty kolorów pulpitu w sterownikach Nvidia), w miarę skalibrować ekran.
    A poprawki wprowadziłem „na lab”.

    Czyli wydrukowałem w labie kartki z kilkoma kolorami (oczywiście zapamiętałem wartości) i porównałem 🙂

    Tak to zrobiłem na samym początku, nie mając ani kalibratorów ani nowszych ekranów niż kilkunastoletnie CRT.

    Potem ustawiłem ekran w notebooku, też poprzesz ustawienia w panelu Nvidia. Jednak w tych do kart mobilnych nie było, pomocy w ustawieniu, to bawiłem się suwakami tak długo, aż uzyskałem barwy w miarę podobne do tego co widziałem na CRT, na którym dłuugo pracowałem.

    Nie było to najlepsze rozwiązanie, ale najmądrzejsze jakie wykoncypowałem sześć lat temu 😉

  12. zachęciło mnie ten film do nabycia takiego urządzenia (zwłaszcza dla słabszych monitorów jakie mam, powinno to dać duże różnice). Ale Spyder2 jest już niedostępny. Jest teraz Spyder4.

    Wiecie może co praktycznie oznacza, w najtańszym Spyder4Expres, stwierdzenie „prostego rozwiązania do kalibracji jednego monitora”.

    Potrzebuję proste rozwiązanie, ale co najmniej do dwóch monitrów (stacjonarny i laptop). Cze muszę kupować droższy Spyder4Pro?

  13. @pawelmb – możesz skalibrować jakby wszystkie swoje ..komputery jednym urządzeniem Express. Instalujesz program po prostu na każdym komputerze (na to zezwala licencja) i kalibrujesz jego monitor. Nie możesz natomiast skalibrować kilku monitorów na jednym komputerze, bo na to Ci nie pozwala oprogramowanie, jeśli więc używasz więcej niż jednego monitora na jakimś komputerze, to aby je skalibrować potrzebujesz wersji Pro. Inaczej będziesz miał jeden monitor skalibrowany, a drugi/trzeci podłączony do tego samego komputera – już nie, i to jest bez sensu jeśli używasz ich do obróbki obrazów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *