Kącik O-Sprzętowego

Oto zawartość mojego plecaka (wraz z krótkim komentarzem wyjaśniającym, dlaczego jest w moim plecaku). Stan na 17 sierpnia 2016.

Aparaty

  • Panasonic Lumix GX8 – Kocham go!
  • Panasonic Lumix GX7 – mały i fajny. Przestałem go lubić dopiero wtedy, gdy kupiłem GX8.
  • Panasonic Lumix G5 – (2’366 PLN) Kupiłem, bo… jestem Naczelnym Organistą Sprzętowym Kraju – nie ma chyba lepszego wytłumaczenia, bo G1 ciągle sprawuje się znakomicie 🙂
  • Panasonic Lumix G1 – tym aparatem robiłem 100% moich zdjęć do momentu, gdy kupiłem G5. Kocham go! Kupiłem go z tego samego powodu, co Canona G9 – żeby mieć go zawsze przy sobie, bo jest mały. Nie mam go zawsze przy sobie, ale jest to najczęściej przeze mnie wybierany aparat na wyjazdy i spacery z rodziną.

Obiektywy

  • Panasonic Lumix G X Vario 35-100mm F2.8 – (4’070 PLN) Kupiłem, bo cena była bardzo dobra. A poza tym 70-200 2.8 każdy musi mieć, no nie? 🙂
  • Olympus 75 1.8 – (2’900 PLN) Kupiłem, bo wydaje mi się, że będzie to znakomity obiektyw portretowy. Ostrzy lepiej niż cokolwiek innego i zbudowany jest jak czołg 🙂 Do tego dokupiłem tulipanek nie od Olympusa (ten jest za jakieś koszmarne pieniądze) ale od „firmy” JJC, model LH-J61F. Tulipanek metalowy, dobrze zrobiony i za 20 dolarów 🙂
  • Panasonic Lumix G Vario 45-200/4-5.6 – zakładany na aparat od czasu do czasu, gdy mi fantazja dopisuje. Kupiłem, bo chciałem mieć długi obiektyw.
  • Olympus M.Zuiko Digital 45mm 1:1.8 – wspaniały obiektyw portretowy! Kupiłem, bo 20mm do portretu jest trochę za szerokie. Za przyjemność zapłaciłem około 1200 PLN + 150 PLN za tulipanka. Polecam, bardzo dobry obiektyw!
  • Panasonic Lumix G vario 1:4/7-14 – Kupiłem używany na allegro (3’100PLN), bo brakowało mi szerokiego kąta. Z tego co zdążyłem zobaczyć, to świetnie ostrzy.
  • Panasonic Lumix G X vario 1:2.8/12-35 – (4’200PLN) Zamierzam używać go na codzień podczas spacerów i innych wyzwań para-reporterskich. Ciężki jak na obiektyw mikro 4/3, ale i tak lżejszy od czegokolwiek z naklejką Canon/Nikon 😉
  • Leica D Summilux 25mm f/1.4 – (2’074 PLN) Bardzo brakowało mi jasnych obiektywów do Lumixa. Od czasu, gdy kupiłem 12-35 trochę więcej czasu spędza w plecaku, ale na razie nie zamierzam się tego obiektywu pozybywać, bo jest po prostu doskonały.

Dźwięk

  • Zoom H2 – maszynka do nagrywania dźwięku. Kiedyś bardzo używana, dziś zastąpiona przez Sennheisery siedzi grzecznie w plecaku i czeka na lepsze czasy. Kupiłem, bo potrzebowałem dźwięku do wideo, a mikrofony w kamerze nie dawały rady.
  • Sennheiser EW 100 G3 z mikrofonem pojemnościowym – bezprzewodowy mikrofon. Ciągle mam kłopoty z zamocowaniem mikrofonu – jest niesforny i ciągle się przekręca. Kupiłem, bo chciałem dźwięk nagrywać bezpośrednio na kamerze – synchronizowanie dźwięku z Zooma H2 pochłaniało zbyt dużo czasu.
  • Rode Procaster – mikrofon używany do skypa i Studia W Plecaku na Żywo. Czasami dogrywam z niego komentarze „off screenowe”. Kupiłem, bo miał dobre opinie i nigdzie nie mogłem dostać Heil PR-40 za rozsądną cenę.
  • Mackie 1402 VLZ PRO – mikser dźwięku. Służy do miksowania 🙂 Kupiłem, bo miał niską cenę i wiele wejść – z 14 mam już zajęte 8, a planuję jeszcze 3.
  • Countour ShuttlePRO v2 – montaż wideo pochłania mi zbyt dużo czasu, a tą zabawkę widziałem ostatnio w sklepie i sobie kupiłem. Sprawdza się.

Kamery

  • Canon Legria HF G10 – moja nowa kamera. Ma tryb M i zebrę i dobrze nagrywa w ciemnych pomieszczeniach. Dlatego ją kupiłem. Gdyby była mniejsza i miała histogram byłaby idealną kamerą. Jak się nie ma co się lubi…

Lampy

  • 5 lamp Nikon SB-26 – trochę przesadziłem z liczbą, ale nie mogłem powstrzymać się z zakupem (kupowałem po 250PLN). Jedna ma złamaną stopkę, w jednej szwankuje zoom. Pozostałych trzech używam na codzień. Dobra cena i Strobist polecał, więc się nie wahałem.
  • Panasonic LUMIX DMW-FL360L – najbardziej niedopracowana lampa błyskowa na świecie. Zupełnie nieintuicyjna w obsłudze, powolna, samozmieniająca ustawienia. Nie polecam nawet najgorszemu wrogowi.

Statywy, parasolki, duperele

  • 3 statywy oświetleniowe Manfrotto 001B – dwa czarne, jeden srebrny. Nie kupuj srebrnych – widać je w kadrze. Strobist polecał, więc kupiłem.
  • 3 parasolki Wescott Collapsable – małe, składające się. 1 srebrna odbijająca i 2 białe przepuszczalne. Strobist polecał, więc kupiłem.
  • 2 wyzwalacze Pocket Wizard Plus II – psssst! mam wersję amerykańską! Miałem dość nieskutecznych chińczyków i Strobist polecał, więc kupiłem.
  • akumulatorki Sanyo Eneloop – kupiłem właśnie takie, bo można je trzymać w lampach i nie rozładowują się. Choć mają tylko 2000 mAh, to i tak jest to strasznie dużo 🙂
  • x-rite Color Checker Passport – używam do ustawiana balansu bieli. Zawsze w moim plecaku (jest mały i mechanicznie odporny). Często zapominam go użyć podczas sesji 🙁

Plecaki

  • Główny plecak National Geographic „Walkabout” Medium Rucksack – z nim się nie rozstaję. Kupiłem, bo był większy od starego i bardzo mi się spodobał. (Zakupu dokonałem w Londynie, ale wiem, że w Polsce też można kupić).
  • Stary plecak Lowepro Micro Trekker 200 – Zrobił się za mały i został wyparty przez National Geographic. Teraz służy do przechowywania sprzętu i nie opuszcza mojego domu. Kupiłem go, bo mi się podobał 🙂
  • Torba Lowepro Stealth Reporter D300 AW – Od nowego była używana do przechowywania lamp i obiektywów. Nigdy nie opuściła mojego domu. Kolega sprzedawał, więc wziąłem.

Programy

  • Adobe Photoshop Lightroom 4.0 – jedyny program jakiego używam do katalogowania i obróbki zdjęć. (Nie, nie mam Photoshopa 🙂 ). Kupiłem go, bo zachwyciłem się jakością zdjęć renderowanych z RAW. Gdy już go miałem okazało się, że zalet ma znacznie więcej 🙂
  • Sony Vegas 11 Pro – w tym obrabiam wideo. Kupiłem, bo ma wiele ścieżek na wiele kamer.
  • Carbonite – do robienia kopii moich zdjęć poza moim domem. Kupiłem, bo chciałem mieć kopię zdjęć poza domem (ktoś może się włamać do domu, pożar, wszystkie dyski ze zdjęciami mogą się spalić, itp).
  • CrashPlan – do robienia kopii moich zdjęć, filmów i wszystkiego innego na dysku podłączonym do głównego komputera. Nie kupiłem, używam darmowej wersji.

Komputery

  • PC z 6 rdzeniami AMD, 4GB, dużo dysków – używany do obróbki zdjęć i wideo. Kupiłem 6 rdzeni do wideo. Mój dwurdzeniowy stary komputer radził sobie całkiem nieźle z Lightroomem.
  • Apple Cinema Display 20″ – skalibrowany do pracy ze zdjęciam. Mam stary model, taki z matowym ekranem. Kupiłem, bo dobrze oddaje kolory.
  • Spyder 2 – kalibrator kolorów. Dzięki niemu wiem, że kolory będą takie same na wszystkich skalibrowanych urządzeniach. Teoretycznie oczywiście 🙂
  • Nocturn Novationkontroler MIDI przyspieszający pracę z Lightroomem.

Chciałbym mieć (aka 25 kwietnia mam imieniny, ale pod choinkę też może być 🙂 )

  • Hmmm… Czyżbym kupił już wszystko, co było do kupienia na rynku??? NIEMOŻLIWE!!!

Miałem i sprzedałem

  • Canon 20D – moja pierwsza lustrzanka. Kupiłem ją dlatego, że chciałem przesiąść się na lustrzankę (z małpki Canon S40). Wybrałem Canona a nie Nikona, bo Michał mi tak powiedział. Sprzedałem, bo przesiadłem się na mikro 4/3 🙂
  • Canon 430EX – Dostałem od Lufthansy, bo często latam. Sprzedałem razem z Canonem 20D, bo pozbyłem się wszystkich Canonów.
  • Canon 50/1.8 – mój pierwszy obiektyw o świetle większym niż f/3.5. Każdy musi go mieć, bo jest tani i fantastyczny. Kupiłem go bo miał dobre światło, dobrą cenę i dobrą opinię na internecie.  Sprzedałem, bo pozbyłem się wszystkich Canonów.
  • Panasonic Lumix G 20/1.7 H-H020 – zadziwiająco fajny obiektyw do pstrykania rodzinnych uroczystości i wypadów za miasto 🙂 Pewnie spodobałby się bardzo stritowcom. Sprzedałem, bo powoli ostrzy i nie można do niego dokupić tulipanka. A poza tym mam już bardzo podobny obiektyw: Leica 25mm f/1.4.
  • Canon 7D – do niedawna mój główny aparat. W maju 2011 pożyczyłem go koledze i wcale za nim nie tęsknię. (Kolega w zamian pożycza mi 135/2 gdy potrzebuję 🙂 – chyba dobry interes, no nie?). Kupiłem go dlatego, że jestem Naczelnym O-Sprzętowym kraju ;). A wymówką był leciwy już wiek mojego Canona 20D (który żyje do dziś :)). W listopadzie 2011 sprzedałem temu samemu koledze. Zobacz dlaczego pozbyłem się Canona 7D.
  • Tamron 28-75/2.8 – zamiast wydawać na obiektyw z czerwonym paskiem, kupiłem Tamrona. Tym obiektywem zrobiłem 93% wszystkich moich zdjęć. Ostry!!! Kupiłem go, bo jest jasny, ostry, ma dobry zakres ogniskowych i miał znakomite opinie na internecie. Sprzedany: Zobacz dlaczego pozbyłem się Canona 7D
  • Sigma 10-20/4-5.6 – mam, bo nie mam innego szerokiego. Wyciągam go z plecaka raz na ruski rok. Wybrałem Sigmę, bo tańsza niż Canon i miała 10mm, czego nie miała proponowana mi przez sprzedawcę Tokina. Zobacz dlaczego pozbyłem się Canona 7D
  • Sigma 50-150/2.8 – jasny zamiennik 70-200 2.8 na aparaty z małą klatką. Gdyby tylko Canon zrobił 50-150 natychmiast pozbyłbym się Sigmy. Kupiłem, bo jest jasny, ma dobry zakres ogniskowych i cena mi odpowiadała. Zobacz dlaczego pozbyłem się Canona 7D
  • Canon 70-210 /4 – kupiłem go, bo był tani i nie miałem 200mm, a Ken Rockwell powiedział, że jest tak ostry jak L-ka. Zobacz dlaczego pozbyłem się Canona 7D
  • Canon G9 – od wielkiego święta służył do zrobienia jakiegoś zdjęcia makro. Zwykle przebywał w plecaku lub był używany przez moich kolegów z pracy. Kupiłem go, bo myślałem, że zawsze będę go miał przy sobie. W praktyce okazał się zbyt wolny do robienia zdjęć mojej córki (wolno się włącza, wolno łapie ostrość – oczywiście w porównaniu do lustrzanek). Sprezentowałem go mojej siostrze 🙂
  • Canon Legria HF200 – moja stara kamera została sprzedana na allegro. Kupiłem, bo myślałem, że ma tryb M. Nie ma 🙁
  • Panasonic Lumix G Vario 14-45/3.5-5.6 – podstawowy obiektyw, założony na G1 przez większość czasu. Dostałem w komplecie z Lumix G1. Po zakupie 12-35 znalazł nowego właściciela.

14 myśli nt. „Kącik O-Sprzętowego”

  1. Witam 🙂
    Kurcze, żebym ja miał tyle sprzętu i takiego jak Pan to byłbym najszczęśliwszym fotografem-amatorem w swoim mieście :D.

  2. Przydałoby mi się wiele z tych żeczy, bardzo wiele ale do Nikona. Jakoś wolę Nikona od Canona (może dlatego, ze nie miałam Canona?)

    Pozdrawiam 🙂

    1. @damian: Szkła, które masz do Canona nie będą pasowały do EOS-M bez przejściówki. Tego aparatu nie widziałem, ale z recenzji wiem, że kiepściutko z ustawianiem ostrości – bardzo wolno mu to idzie.

  3. przejściówka na ef i ef-s dołączona do zestawu! Może lepiej zainwestować w kolejną lustrzankę? Pytanie do Ciebie bardziej w stronę odczuć po zamianie duży na mały czy warto….? Upłynęło już trochę czasu od Twojej wymiany wiec wnioski pewnie są(jakieś konkretne +/-)? Dodam, że fotografia to moje hobby nie praca chociaż zdjęć wykonuję dużo i chciałoby się żeby były jak najlepsze. Pozdrawiam Cię i dziękuję za szybką odpowiedz! Trzymaj tak dalej!!!!

  4. Witaj Jarku.
    Widzę, że masz wszystkie nowości jeśli chodzi o szkła z wyższej półki z mikro 4/3. Ale ja nie o tym. Chociaż mógłbyś coś skrobnąć jak się sprawują te dwa jasne zoomy.
    Jednak pytanie moje dotyczy czego innego. Ja jestem właścicielem lumixów g1 i g2. Chodzi mi o ergonomię przycisków/pokręteł w g1 i g5. W g1 i g2 mamy po dwa pokrętła funkcyjne i dedykowane przyciski. W G5 zauważyłem tylko jedno pokrętło i mniejszą ilość przycisków. Czy zatem g5 nie kuleje trochę z ergonomią w tym względzie i czy nie zmusza to do częstszego grzebania w menu.

    Pozdrawiam Olo

    1. @Olo73: Z zoomami spędziłem jeszcze zbyt mało czasu, żeby coś mądrego powiedzieć – na razie są ok.

      G5 ma mniej przycisków fizycznych, ale ma dotykowy ekran, więc w praktyce nie odczuwam wielkich zmian.

  5. Witam Cię Jarku.
    Napisałeś, że „jesteś szczęśliwym posiadaczem vagasa”.
    Możesz podrzucić jakieś „próbki” swojej pracy w tym programie?
    Ponadto proszę Cię o komentarz do Nikona d5300, jeśli możesz. Ps. czy ściana mieszkania w kolorze jasnego beżu, jest dobrym pomysłem na tło dla modela?
    Pozdrawiam.
    Amator Robson.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *