Jak zrobić „profesjonalne” zdjęcie paszportowe – post scriptum

To zdjęcie do paszportu jest bez okularów, ale z okularami też daje radę :)Poprzedni wpis o robieniu „profesjonalnego” zdjęcia paszportowego wzbudził dyskusję o okularach na zdjęciu paszportowym.

Oczywiście oficjalne zarządzenie ministra do spraw paszportowych mówi tylko, że okulary nie mogą być ciemne, ale nie mówi o tym, czy zdjęcie może być w zwykłych optycznych okularach czy nie.

Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 24 sierpnia 2006 (Dz. U. z 2006 r. Nr 152, poz. 1090 z dnia 28 sierpnia 2006r
§ 3. 1.

…dobra ostrość, pokazujące wyraźnie oczy i twarz z obu stron od wierzchołka głowy do górnej części barków, tak, aby twarz zajmowała 70-80% fotografii;
Bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami…

(Wojtek, dzięki za linka)

Uprzejmie donoszę, że Pan w Urzędzie zastanawiał się chwilę nad okularami na zdjęciu, ale po krótkiej dyskusji i zacytowaniu rozporządzenia ministra zdjęcie przyjął 🙂

Powiedział jeszcze, że zdjęcie jest „za jasne”, co w przekładzie na nasz język brzmi „zbyt mało kontrastowe”.

Cóż, człowiek uczy się przez całe życie 🙂

9 myśli nt. „Jak zrobić „profesjonalne” zdjęcie paszportowe – post scriptum”

  1. Kwestia interpretacji pana czy pani w danym urzędzie, jest zawsze bardzo trudna do przewidzenia. Ja robiłem swoim dziewczynom foty do legitymacji i zbaraniałem jak powiedzieli że nie może być na błyszczącym papierze ??? Szukałem jakiegokolwiek zapisu na ten temat w necie i nic nie znalazłem, ale z panią w sekretariacie oczywiście nie wygrałem. Musiałem dostarczyć foty na papierze matowym.
    W Twoim przypadku było za jasne – według pana w urzędzie, ale czy on to przykładał do jakiegoś wzornika czy tak sobie „na oko” stwierdził ? Trzeba było spytać czy ma „legalizację” lub „homologację” na swoje spojrzenie 🙂 🙂 🙂

  2. Dzień dobry! pozwolę sobie dorzucić kilka moich spostrzeżeń dotyczących zdjęć paszportowych.
    Nadmienię też ,że nie jestem nowicjuszem, prowadzę własny zakład fotograficzny od 21 lat.
    1.zdjęcia do paszportu mają być na papierze gładkim.
    2.interpretacja odnośnie wielu punktów instrukcji jest zupełnie dowolna i zależy tylko od urzędnika przyjmującego zdjęcie.
    W moim mieście zdjęcia o normalnej kontrastowości nie przyjmą, natomiast spokojnie przechodzą zdjęcia blade!!!!
    Każdorazowo borykam się z panią urzędniczką, nadzwyczaj drobiazgowa- dla której np.grzywka sięgająca nieco tylko poniżej połowy czoła – jest już powodem do odrzucenia zdjęcia” bo są włosy na oczy!!”; odrzucono mi również jedno ze zdjęć małżeństwa, gdzie pan był ogorzały a pani bladej cery z zarzutem:” niewłaściwy kolor skóry”
    Dodam,że wszystkie zdjęcia wykonuję identycznie przy takich samych na ogół ustawieniach, wynikających z doświadczenia i znajomości własnego studia.
    Również odrzucono mi kiedyś zdjęcie pana , który miał naturalnie podniesione kąciki ust, przez co wydawał się lekko uśmiechnięty.Po 2 zwrotach kazałem mu zrobić „marudny” wyraz twarzy i to zdjęcie przeszło!!
    Swoją drogą idiotyzmem jest to, że fotograf tworzy dobrej jakości plik cyfrowy,następnie robi z niego małe (35x45mm) zdjęcie- po to tylko, żeby w urzędzie to zdjęcie przyłożono do skanera i wykonano słaby plik cyfrowy!!!!
    Wiele wątpliwości dotyczy również zdjęć dzieci do lat 5.
    Instrukcja bodaj na str.8 mówi wyraźnie- „dzieciom do lat 5 zdjęć biometrycznych nie ma potrzeby robić” czy jakos tak – może nie dosłownie…ale sens ten sam.
    Szkopuł w tym, że jak zrobimy inaczej,to zdjęć nie przyjmą, przynajmniej w moim mieście.
    To tyle z rzeczy, które akurat mi się przypomniały.
    Pozdrawiam, i dziękuje panu Jarkowi za świetnie prowadzony kącik porad; młodsi adepci fotografii na pewno z nich skorzystają.

  3. Zgadza się, że zdjęcie jest za jasne. Kiedyś robiłem zdjęcie do dowodu osob. koleżance i wyglądało dobrze, ale ponieważ w Wydziale je skanują to ucieka część informacji i w efekcie na zdjęciu dziewczyna „nie miała cery” tzn. były włosy, oczy, nozdrza i usta. Skóra była biała jak papier. Musi być trochę ciemniejsze.

  4. Jak to jeden z piszących określił – jestem fotoziutkiem, który ma punkt foto w urzędzie. Aby w nim być, musiałem startować w normalnym przetargu i udało mi się go wygrać. Rzucanie hasła o fotoziutkach świadczy o kompletnej nieznajomości sytuacji jaka jest w administracji państwowej a i w większości samorządowej do szczebla starostw. W małych gminach bywa jeszcze różnie ale tam nie ma fotoziutków :)) Padło tu wiele głupich stwierdzeń, manipulacji i jak zwykle mądrych opinii wszechwiedzących obywateli. I jadąc od początku: Co ma zdjęcie legitymacyjne do interpretacji urzędnika? Skoro pani w sekretariacie /szkoła, uczelnia/ powiedziała, że ma być matowe to ma być. Widocznie szkoła tak sobie ustaliła, że maja być takie zdjęcia i koniec!!! Mają do tego prawo. Jak się nie podoba to można sobie szkołę zmienić. Znam szkoły, gdzie obowiązują fotki tylko cz-b lub tylko kolor albo tylko na matowym papierze. Wewnętrzne zarządzenie rektora, senatu, dyrektora szkoły czy kogoś tam. . O fotoziutkach nie będę pisał bo przecież wszyscy wiedzą że to rodzina kogoś z urzędu / najlepiej każdego z pracowników :))/
    Co do zdjęć i ich jasności – muszą być poprawnie naświetlone czyli ani za ciemne ani za jasne ale na pewno nie mogą być zbyt kontrastowe, nawet lepiej gdy są lekko mydlaste. One są jeszcze dwukrotnie przekształcane – raz przez skanowanie gdzie lekko podbija kontrast a drugi raz przy druku gdzie następuje powtórne podbicie kontrastu. Dość często, niestety, zdarza się, że drukowane są dość jasno i jest to wina PWPW / złe ustawienia, przegrzane maszyny drukujące itp. / Jeżeli jest problem z odrzucanymi fotkami to rozwiązanie jest proste – proszę na piśmie zabrać uzasadnienie odrzucenia i następnie z załączoną fotografią wysłać to do MSWiA. Prawo administracyjne obliguje urząd do odpowiedzi i będzie wszystko jasne. Jeżeli fotka będzie dobra to MSWiA szybko zrobi porządek w urzędzie gdzie źle interpretują przepisy. :)) Mogę spokojnie postawić na to, iż jednak 80-90% fotek jest nieprawidłowo zrobionych, co mnie niezmiernie cieszy, gdyż dzięki temu mam pracę :)). Podstawowe błędy to: zła wielkość głowy, nienaturalna kolorystyka zdjęcia / przeważnie albo zbyt czerwone albo zbyt żółte/ Zbyt mocno wykonany retusz / przepis w ogóle zabrania, choć przymyka się oko na usunięcie chwilowych defektów typu czerwone krostki itp./ Ale zrobienie z twarzy 60 letniej kobiety twarzyczki dwudziestolatki jest przegięciem. Zdjęcia mają być wykonane na tradycyjnych papierach fotograficznych lub papierach termosublimacyjnych. Papiery foto atramentowe, nie spełniają tego warunku, a zupełnie odpadają wydruki z kolorowego lasera a i takie kwiatki widziałem. Zdjęcie mam być dostarczone wycięte do odpowiedniego wymiaru. I jest to psim obowiązkiem klienta taką fotę dostarczyć. Każdy szanujący się zakład foto posiada wycinarkę do fotek 3,5*4,5 cm i robiąc tam zdjęcie otrzyma się produkt gotowy i dobry . W innym przypadku np. przy samodzielnym zrobieniu fotki trzeba się troszkę pobawić :)). Malkontentom którzy ciągle narzekają na drożyznę chciałbym uświadomić, że po zrobieniu bilansu z trzech lat wyszło mi iż z kwoty skasowanej klientowi prawie 45% oddałem na rzecz naszej wspaniałej ojczyzny a ponad 20% idzie na koszty takie jak: lokal, programy komp., komputer, drukarki, sprzęt foto itp.
    Niestety jako polacy mamy jedną, francowatą i nie dającą się wyplenić wadę : my znamy się na wszystkim – każdy jest lekarzem, mechanikiem samochodowym, fotografem, politykiem, urzędnikiem i Bóg wie kim jeszcze, oraz potrafimy wszystko zrobić. Ale gdy przychodzi do konkretów g… wiemy i nic porządnie zrobić nie potrafimy.
    Pozdrawiam serdecznie

  5. PS
    Jarku – to co robisz jest super, sam korzystam z Twoich porad. Twoja porada dotycząca wykonania fotki do paszportu jest fachowa. Martwi mnie tylko to, ze znajdzie się kilku baranów, którzy będą chcieli Cię naśladować, spieprzą coś a potem w urzędzie będą udawać pokrzywdzonych klientów, że niby to fotograf tak spieprzył zdjęcie. Niestety znam już wiele takich przypadków. :((

  6. Dziękuje Jarku za Twój kolejny poradnik. Sam wykonywałem u znajomego w domu zdjęcia dzieci do paszportu. Nigdy wcześniej tego nie robiłem, ale przed wykonaniem zapoznałem się oczywiście z wymogami stawianymi przez urząd. Zdjęcia dziecka, które nie miało nawet 3 latek to było coś. By wykonać jedno w miarę dobre zdjęcie musiałem wpierw zagadać „modelkę” musiała poczuć się pewnie i nie bać się choć tylko na chwile( podobno aż tak przerażająco nie wyglądam) no i probować ją ustawić. Po około 2 godzinach miałem kilka zdjęć z których mogłem któreś tam wybrać i obrobić. Zdjęcie wyszło podobnie jeasne jak Twoje. Przeszło bez problemu mimo jak Bazylii napisał nie są przyjmowane zdjęcia z drukarek atramentowych. Dla mnie to bzdura bo drukarka drukarce nie równa. Ja drukowałem na px650 epsona i wyszło co najmniej dobrze. Teraz będę się przymierzać do zdjęć paszportowych w domu dla siebie i mam w związku z tym pytanie. Czy kolor scian ( mam żółte i pomarańczowy sufit) nie dadzą mi zabarwienia na zdjęciu? Pytanie lamerskie bo mogę oczywiście ustawić sobie bw na kartkę choć nie robilem tego nigdy to w końcu wypada się nauczyć 🙂 Może jakaś wskazówka? Pozdrawiam serdecznie Krzysiek

    1. @Krzysiek: Jeśli użyjesz lampy błyskowej, to najprościej ustawic BW na lampę błyskową właśnie. Innym sposobem jest oczywiście ustawienie balansu „na kartkę”, ale z doświadczenia wiem, że kartki nie są wcale białe – niektóre są pożółkłe, niektóre bardzo zimne.

      Dobra wiadomość: drobna różnica w balansie bieli nie odstraszy Ważnej Pani W Okienku 🙂

      I moim zdaniem lepiej nie robić na tle żółtej ściany. Masz w domu prześcieradło i taśmę klejącą? Jeśli tak, to masz też białe tło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *