105 myśli nt. „Dlaczego pozbyłem się systemu Canona”

  1. Zgadzam się że to fotograf robi zdjęcia nie sprzęt. Sprzęt bardzo dużo ułatwia. Canon nie załatwi za Ciebie kadru ustawień itp. Nie sprzedawałbym systemu. Mija się to z celem. Mając dobre szkła (przede wszystkim) i body uczę się jak być coraz to lepszym. Nie siadam w fotelu onanizując się canonem 5d i 24L. Staram przeglądać się jak najwięcej zdjęć i uzyskać coś podobnego. Szukam tutoriali opisów i rad od znajomych.
    Takie moje skromne zdanie. Sprzedać system żeby sobie coś udowodnić… nie ma sensu.

  2. Miałem Olympusa E410 i muszę przyznać, że zrobiłem nim najładniejsze zdjęcia jakie posiadam w swoim albumie. Ale denerwował mnie format 4:3. Jeśli chciałem zamienić zdjęcie cyfrowe na analogowe (czyli wydrukować je) to trzeba było je kadrować. Części z nich to pomagało ale niektórych nie dało się obciąć tak, żeby nic nie straciły. O ile dobrze się orientuję to Panasonic posiada ten sam system jak Olympus 4:3, więc nie jestem przekonany czy to dobra decyzja.
    Ps
    Panie Jarku – proszę dodać możliwość komentowania filmów dla ‚nieprofesjonalistów’ również innym niż posiadaczom konta na facebooku, aol i yahoo. Może +google?
    Ps2
    Długo czekałem na takie porady i fajne filmiki, bardzo dziękuję za to, na pewno będę miał wyłączonego adblocka na studiowplecaku.pl
    PS3
    Pozdrawiam

  3. Dobry sprzęt pomaga w kryzysowych sytuacjach typu reportaż gdy na przykład przyjdzie robić zdjęcia na ciemnej sali. Przy fotografii hobbystycznej nie jest on obligatoryjny aczkolwiek skłamałbym jakbym napisał, że nie pomaga. Jacku to jaki sprzęt teraz? lumix i jakie szkła, BIOTAR 75/1.5 czy może Helios 40-2 oba nie można powiedzieć są stare.

  4. Masz rację,nie sprzęt czyni fotografa,ale ja nie pozbędę się tego co mam,bo już raz na zmianie systemu dostałem finansowo w plecy,więc pozostanę przy 50 D.
    W wiedzę warto inwestować,w myśl powiedzenia że „nie do Ci ojciec,nie da Ci matka,tego co może dać ci dobry tutorial”.Pozdrawiam i sukcesów z tym Panasem życzę.

  5. Idąc tym tropem można robić zdjęcia komórką, ale przecież nie o to chodzi. Tam gdzie mało światła tego Panasonica można sobie wsadzić do butów. Każdy oczywiście ma inne potrzeby,ale sprzęt nie może ograniczać. Wiedza bezcenna, każdy kto ją zdobędzie dowie się też, że należy mieć najlepszy sprzęt na jaki nas stać i jaki nam potrzebny. Fotografowie ślubni potrzebują wysokiego iso, fotografia sportu potrzebuje szybkostrzelności więc to nie do końca prawda. O ile jeszcze aparat nie wpływa tak na zdjęcia jeśli nie potrzebujemy iso , szybkostrzelności i pewnego autofocusa to roli obiektywów nie da się podważyć. Idee dobre,ale teza powinna brzmieć nieco inaczej, może tak : „Lepszy aparat nie sprawi, żę będziesz robić lepsze zdjęcia JEŚLI NIE PODEPRZESZ TEGO WIĘKSZĄ WIEDZĄ” Pozdrawiam

  6. Witam. Napiszę tu pewną chistoryjkę .Kiedyś na pewnym forum jakiś fotograf opisywał jaki to trzeba mieć sprzęt do robienia zdjęć ślubnych. Nie pamiętam dokładnie ale były tam chyba ze 2 aparaty , były tam z 5 obiktywów 2 laptopy fotoshopy no i jeszcze parę innych … ten ala fotograf tłumaczył że żeby robić ładne zdjęcia trzeba wydać około 25000 tysięcy.
    Moje pytanie do niego , co by on biedny zrobił gdyby miał robić zdjęcia 20 lat temu gdzie nie było fotoshopa laptopów i innych tych cudów techniki jakie taraz mamy. Pewnie by nie umiał ten biedak zobić ładnych zdjęć.
    Jak najbardziej popieram pana decyzje.
    Mój aparat i lampa razem z obiektywem ma już parę latek , i naprawdę popieram decyzje że lepiej inwestować w wiedzie niż w sprzęt.
    Pozdrawiam
    Darek

  7. W/g mnie głupia decyzja z punktu widzenia sensowności takiego przedsięwzięcia. Wydaje mi się, że jest to jakaś akcja propagandowa.

    3 letni aparat każdej marki (Canon, Nikon, Minolta, Olyp, Panas i inne cuda wianki) można kupić za podobne pieniądze co tego lumixa. Malarz też potrafi malować każdymi pędzlami ale ma jakieś swoje ulubione i tyle.

    Ja zawsze mam prostą odpowiedź dla tych co twierdzą, że aparat robi zdjęcia – kup sobie i rób a nawet pożyczę swój żeby sobie na nim porobił.

  8. – Jeśli G1 nie będzie opierał się użytkownikowi czyli Tobie 🙂 to świetnie.
    – Jeśli uważasz, że G1 jest korpusem który da się ujarzmić to dobrze.
    – Jeśli G1 będzie Tobie pomagał w tworzeniu pięknych obrazów to cudownie !
    – Jeśli G1 ma wszystko co Tobie jest potrzebne w większości sytuacji zdjęciowych to OK ( i to w zasadzie mnie przekonuje ).

    Szanuję decyzję.
    20D zostaje … i to wystarczy, przynajmniej na jakiś czas 🙂
    Zrobiłem podobnie, sprzedałem wszystko, zostałem z jednym aparatem, znowu czuję się lekko i jakoś tak „niezobowiązująco”.
    Pozdrawiam i życzę samych najlepszych kadrów.

  9. Oczywiście nie aparat, ale fotograf robi zdjęcia. Mimo wszystko pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Mam na myśli tutaj pewne zjawiska które są opisane pewnymi prawami, którymi jesteśmy wszyscy ograniczeni.

    Można śmiało powiedzieć, że każdym aparatem zdjęcia robi się tak samo. W końcu są jedynie 3 zależności: czas, przysłona, oraz ISO to pozostaje niezmienne czy to kompakt, lustrzanka, mały czy średni format, cyfrówka czy analog prawa fizyki (światło) działają niezmiennie.

    Jednocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z innych czynników, nie mówię tutaj o ilości klatek na sekundę, jakiś bajerach w postaci bezprzewodowego sterowania, mega szybkim procesorze itd. zmierzam cały czas do jednego: WIELKOŚCI MATRYCY.

    Sprzedaż 7d to całkiem dobry pomysł kiedy się nie wykorzystuje tych wszystkich bajerów, które ma w sobie, ale przesiadka z cropa 1.5 na cropa 2.0 to zdecydowanie krok w tył.

    Aparat jest tylko narzędziem, a takowe trzeba mieć jak najlepsze. Trudno sobie wyobrazić np. mechanika samochodowego który w warsztacie posiada jedynie marnej jakości zestaw kluczy z lidla, albo rybaka posiadającego kuter i jedynie wędkę.

    Ciężko oczekiwać dobrych efektów przy zastosowaniu badziewnych narzędzi.

  10. Moim skromnym zdaniem lepszym wyjściem była by sprzedaż tego całego sprzętu i kupno starego Canona 5 D i standardowej pięćdziesiątki (sprzęt bardzo uniwersalny, będący znakomitym narzędziem). Reszta pieniędzy idzie na wiedzę.

  11. „kupie se ekstra korpus to im pokaze jakie foty bede strzelal” zostalo zastapione przez „kupie se korpus za grosze to im pokaze jakie foty bede strzelal”. pozostaje sie jedynie zastanowic czemu sie nie potrafilo wykorzystac potencjalu posiadanego sprzetu, moze winna malo wymagajaca tematyka zdjec?

  12. Rozumiem decyzję, sam się nad tym zastanawiałem. Też cały czas używam Canona D20. Albo…. telefonów komórkowych. I nikt mi nie wmówi, że telefonem nie można zrobić dobrego zdjęcia – w tym sensie co Jarek mówi, czyli że drzewa nie wystają a fota nie jest nudna.
    Poza tym Jarek – Twoje filmy są fajne, ale przegadane. Zamiast 8 min wystarczy na to samo 3. Pliiis 🙂

  13. o litości … jak sięnie ma talentu to i żadna wiedza ani sprzęt nie pomoże. jedni po prostu ‚czuja’ kadr’ i fotografię, inni nie.
    pozbycie się sprzętu – błędna decyzja i pachnie akcją reklamową panasona :/

  14. Witam,
    odpowiadając na Twoje pytanie z filmu Jarku – nie, nie sprzedałbym swojego sprzętu. Generalnie zgadzam się z ideą, którą przedstawiasz, że to nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf, ale uważam, że sprzęt i jego klasa pomagają bardzo. Np. w fotografii ślubnej wysokiej jakości sprzęt moim zdaniem jest niezbędny. Wysokie używalne ISO, obiektywy, które szybko łapią ostrość… zdecydowanie ułatwiają pracę. Gdy korzystałem z obiektywów Tamrona na sali AF działał na tyle wolno, że 8 na 10 fotografi wychodziło poruszonych, nietrafionych. Ze szkłami Canona z serii L nie ma tego problemu.
    Oczywiście masz racje – wiedza jest niezastąpiona, jak ktoś jej nie ma to i najlepszy aparat nie pomoże, ale coś w tym jest że najlepsi fotografowie korzystają z najlepszych (i najdroższych) aparatów, a przecież mogliby korzystać z tańszych.

    Historia z garnkami, którą przytaczasz brzmiała zapewne (mniej więcej) tak: Fotograf zrobił zdjęcia pewnej modelce. Po odbiór zdjęć umówili się u modelki, która przygotowała posiłek dla nich obojga. Zanim jednak zjedli fotograf pokazał przygotowany dla niej album z jej zdjęciami. Modelka zachwycona pracą fotografa powiedziała ‚piękne zdjęcia, musisz mieć bardzo dobry aparat’… fotograf podziękował po czym przystąpili do konsumpcji posiłku. Po zjedzeniu fotograf powiedział ‚zrobiłaś pyszną kolację, musisz mieć dobre garnki…’.

  15. Tak krótko o „profesjonalistach”? 😀
    Twoje popadanie w skrajności jest przezabawne 😀
    Najpierw kupujesz nowości potem wszystko sprzedajesz. Kupujesz sprzęt, który Ci nie jest potrzebny a potem narzekasz, że używasz go bardzo rzadko. Czyli nie wiesz co Ci jest potrzebne! Kupujesz, bo masz takie widzi mi się i kasę. Ta sytuacja przypomina mi pytania Twoich ulubionych „profesjonalistów”. „Jaki obiektyw mam kupić do fotografowania ślubów”? No i delikwent taki czeka aż mu powiedzą. Kupi, a potem szybko wszystko sprzedaje, bo ten polecony obiektyw to jakiś dziwny jest i sam nie robi świetnych zdjęć.
    Może skoro dobry sprzęt Cię ogranicza to powinieneś całkiem przestać fotografować? Kupujesz dobry sprzęt i jak sam mówisz zdjęcia masz lipne, kupujesz jeszcze lepszy i dalej to samo. Zmieniasz na zabytkowy, żeby udowodnić sobie czy komuś, że teraz będziesz robił lepsze zdjęcia, bo parę książek przeczytasz? Z lepszym sprzętem nie mógłbyś ich czytać?
    Czy gorszy sprzęt spowoduje, że będziesz automatycznie robił lepsze zdjęcia?
    Jesteś chyba największym onanistą sprzętowym jakiego znam. Takich skoków sprzętowych chyba nie robi nikt.
    Najważniejsze jest to (jeżeli chodzi o odbór sprzętu), żeby nie ograniczał on naszej inwencji twórczej i był dostosowany do zadań jakie ma wykonywać. Co innego na rodzinno-wycieczkowe imprezy co innego do pracy zarobkowej.
    Ja co jakiś czas wymieniam sprzęt na lepszy i powiem Ci, że cieszę się z tego, że mnie ten sprzęt coraz mniej ogranicza. Bo np. AF zdążył ustawić ostrość bardzo szybko w sytuacji kiedy było dość ciemno a chwila i towarzyszące jej emocje nie do powtórzenia.
    Nawet jeżeli robię zdjęcie ludziom ustawionym tyłem :D, to robię to świadomie i staram się, aby było to uzasadnione. Chyba Twoje przepisy na dobre zdjęcie są zbyt sztampowe 😉

  16. Nie pozbywałabym się sprzętu. To że się go nie używa, to nie kwestia przydatności sprzętu tylko motywacji/potrzeb/podejścia do robienia fot. Jeśli nie używam długo jakiegoś szkła, to po pewnym czasie wracam do niego, żeby spojrzeć z innej perspektywy, przestać klepać tak samo. Poza tym sprzęt poznaje się latami, nie jest to proces liniowy. Ktoś, kto ma stary sprzęt, wie jak wyciągnąć z niego maximum, jaki efekt chce osiągnąć. Przesiadanie się na nowy system jest zaczynaniem wszystkiego od nowa, uczeniem się od nowa sprzętu. Z doswiadczenia wiem też, że to co zmienia jakość zdjęć, to to, co siedzi w człowieku – zainteresowania, świadome rozwijanie percepcji i eksplorowanie różnych tematów. Kiedyś spotkałam na warsztatach faceta, który fotografował i zachwycał się drzwiami. Robił zdjęcia drzwi gdziekolwiek pojechał. Nic innego go nie interesowało. Nuda. Koszmar. A potem ten facet zestawił te zdjęcia obok siebie w formie kolażu. Ze zbieraniny beznadziejnych zdjęć zrobionych pstrykawką powstał niesamowity kolaż, przyciagajacy uwagę większości oglądajacych. Naprawdę nikogo nie obchodziło, że te foty pojedynczo są niskiej jakości. Chodziło o to, że razem coś te drzwi wyrażały a facet miał pomysł, ideę, którą konsekwentnie realizował przez dłuższy czas.

  17. Hmm, to chyba jakiś kryzys wieku średniego 😉
    To, że lepszy sprzęt nie czyni z nikogo lepszego fotografa to, cytując klasyka, oczywista oczywistość. Nie wiem natomiast skąd to przekonanie, że po przeczytaniu stosu książek i obejrzeniu godzin kursów na DVD będziesz nagle robił super zdjęcia. Wydaje mi się, że podobnie jak onanizm sprzętowy jest to droga do nikąd.

  18. Mieszkam w Irlandii i fotografowie maja tu sprzet z najwyzszej polki.I co z tego skoro wielu z nich ma powazne problemy z takimi rzeczami jak kompozycja.Głowa boli kiedy patrze na ich zdjecia z D3X.Brak elementarnej wiedzy z zakresu fotografii.Mimo to Jarku ja nie zrobiłbym takiego kroku.Mam Nikona d 300 i ciagle szukam ,nowych drog zrozumienia fotografii.Im wiecej czytam i praktykuje tym bardziej widze jak fotografia jest trudna ,ale i piękna ,fascynujaca.Masz 100 racji jesli chodzi o wiedze .Fotograf ,ktory sie nie szkoli -jest „MARTWY” i sprzet mu nie pomoze.Pozdrawiam i dziekuje za Studio a plecaku.Darek

  19. Totalna bzdura. To aparat robi zdjęcia, rejestrując na matrycy lub błonie to co widzimy w wizjerze lub na LCD. FOTOGRAF ze zdjęcia może zrobić fotografie.to jakich narzędzi użyje na jakim etapie to tylko kwestia: 1. potrzeb, 2. możliwości, 3. praktyki.
    Do pstrykania zdjęć wystarczy i telefon z aparatem. Niestety chęć uzyskania fotografii z mala głębia, zdjęć makro, albo praca przy słabym świetle wymagają juz nieco innej specyfiki sprzętu.
    Owszem, nie musi to byc 5Dmk7 czy inny „cud”, ale powinien to być na tyle zaawansowany sprzęt by pozwolić pracować z wieloma tematami i w różnych warunkach, a nie da sie tego osiągnąć kompaktem z wbudowaną lampą.

    Zawsze będę zwolennikiem teorii „kup najlepszy na jaki cię stać i jaki jest ci pisemny (jaki okiełznasz)”. Bo nawet mając sprzęt wyższej półki braku w wiedzy da się nadrobic a i często lepszy (bardziej rozwinięty) sprzętu to ułatwi. Gorzej jak wyda sie tysiące na coś co za kilka miesięcy będzie nas ograniczać.

  20. Zupełnie nie rozumiem tej decyzji. Nie przemawiają do mnie ideologiczne argumenty, bo z aparatem jest jak z samochodem. To, że mam lepszy lub gorszy nie oznacza, że lepiej lub gorzej jeżdżę. Oznacza za to, jak wygodnie i jak szybko mi się jeździ.

  21. Kiedyś do portretów dokupiłem sobie jasny obiektyw. Potem odkryłem lampy błyskowe i 90% zdjęć portretowych i tak robię przy przysłonie domkniętej do 5,6 i dalej. I tak mi się podoba.
    Jeśli ten tańszy aparat ma dobrą jakość obrazu, potrzebne funkcje i odpowiednią szybkość to nie widzę powodu, żeby miał nie wystarczyć.

    Lampy błyskowe, parasolki i akcesoria, jak rozumiem, zostają? 😉

  22. Jarku, nie rozumiem Twojej decyzji 🙂 . Ale z gustami się nie dyskutuje. Ja akurat przesiadłem się z Canona S5 IS na Canona 7D. S5 nadal mam . Ale radość fotografowania jaką daje 7D , jest nieporównywalna . Trudno spartolić zdjęcie technicznie ( robię tylko w RAW ) a mogę skupić się na fotografii jako zjawisku tworzenia i doskonalenia obrazu.
    Dlatego przesiadka z Super Auta do Malucha jest dla mnie niezrozumiała 🙂 Ale mam przeczucie ,że jest to z Twojej strony jakaś prowokacja…Pozdrawiam

  23. A ja popieram tą decyzję, nie wiem co prawda jak, ale w pełni Cie wspieram. Każdy kto coś tu opowiada o świetle i plastyce ma chyba na myśli mały bokeh i wygrzmocone do bólu foty z modelkami na pierwszym tle. I zapomina że dobra fotografia to jest coś kompletnie innego, to myśl i przesłanie. Czasem zdanie, czasem opowieść. Na co tu plecak sprzętu?

    Dobry fotograf w istocie zrobi zdjęcia każdym aparatem, i pełen szacunek że ktoś się w końcu podjął udowodnienia tego. Brawo!

  24. Jak dla mnie to straciłeś właśnie tytuł Naczelnego O-Sprzętowego kraju 😉
    A tak na poważnie to uważam, że to decyzja chwili i że będziesz jeszcze tego żałował.

  25. krótko cytuję…
    David duChemin „W kadrze”
    Nikogo nie obchodzi, czy fotografujesz Canonem, Nikonem, kiedy pokazujesz piękne zdjęcia.
    Jedna połówka osobowości jest Artystą – druga Rzemieślnikiem, jedna koncentruje się na sztuce, druga na technice, tam gdzie się spotkają tam powstaje fotografia.
    Sprzęt jest dobry, dobre pomysły – lepsze.
    Fotograficy lubią spędzać więcej czasu, myśląc o sprzęcie niż o zdjęciach, który moglibyśmy nim zrobić. Tak bardzo przyzwyczajamy się do fotograficznego jak?, że cierpi na tym co? Oraz dlaczego?
    Podobają się jedynie osobom, które lubią rozprawiać o kwestiach związanych ze zdolnością rozdzielczą obiektywu i przewagach określonych technik zdjęciowych.
    Sprzęt powinien służyć nam pomocą w realizacji pomysłów.

  26. Po przeczytaniu komentarzy stwierdziłem, ze większość komentujących nie słuchała Jarka co mówił. Fakt sprzedaży sprzetu kultowej marki wywołuje w ludziach szok nie pozwalający rozsądnie myśleć. To że fotografia ślubna, sportowa, generalnie specjalistyczna potrzebuje określonego sprzętu, to fakt i Jarek temu nie zaprzecza. On się bawi fotografią jako formą twórczości i w tym przypadku onanizm sprzętowy wcale nie jest potrzebny. Wiele dzieł fotograficznych, przykładając tu miarę z wypowiedzi poprzedników, byłoby skopanych technicznie z powodu złego sprzetu. Ale zdjęcia te „mówią” i mają swój klimat. Onanizm sprzętowo-techniczny był zawsze i będzie. Pamiętam warsztaty fotograficzne i wystawę, jedną z ważniejszych imprez foto w Polsce w latach 80-tych gdy na otwarciu wystawy zaproszeni znani polscy fotograficy oglądali fotki stojąc od nich w odpowiedniej odległości i komentując je bardzo oszczędnymi słowami a stado pseudo artystów z towarzystw fotograficznych czasem wręcz przez szkło powiększające oglądało i komentowało ziarenko na odbitce czy nieostrości w rogach . I każdy z nich mógł 10 min omawiać aspekt techniczny ale nie czuł obrazu.
    Jarku – powodzenia i czekam na fajne foty, które będę pamiętał. :))

  27. Witam,
    Jarku, gratuluję zdroworozsądkowego podejścia. Sam stoję przed wyborem sprzętu. Jak do tego podchodzę? Zastanowiłem się, jakie zdjęcia (70% – 80%) chcę robić przede wszystkim. Mam w zamyśle pewien rodzaj fotografii, która – w wersji profi – zwana jest „artystyczną”. Kiedy usiadłem i „policzyłem piksele” okazało się, że wystarczy np. lustrzanka z dolnej półki, taka bardzo amatorska. Odpowiednio dobrany obiektyw (bez złotych czy czerwonych pasków :o) wystarczy by uzyskać oczekiwany efekt. Każdy inny wybór – „wyższy” model – nie poprawi nawet jakości technicznej zdjęć, które planuję robić. Czy będą udane i ciekawe (nie piszę – „artystyczne” :o), to już inna sprawa. Może za jakiś czas odważę się pokazać efekty.
    Pozdrawiam

  28. …witaj
    tak naprawde nie wiem o co Ci chodzi…idac ta droga powinienes sprzedac komputer i wrocic do maszyny do pisania, a moze do gesiego pióra, bo moze wtedy to co masz do powiedzenie =napisania mialby wiekszy sens…
    mysle ze nie bedziesz namawial kolarza do zakupu roweru w sklepie rowerowym bo wiesz ze niemialby on zadnych szans osiagnac dobry wynik…
    takich przykladow moglbym podac wiele ale nie o nie z pewnoscia chodzi…
    wracajac do fotografii, mysle ze w kazdym przypadku to nie aparat robi zdjecie tylko fotograf…zatem co przeszkadza Ci fotografowac Canonem Nikonem czy czymkolwiek innym…
    cena aparatu jest uzalezniona od jego wartosci, na ktora skladaja sie jego mozliwosci, zatem czy kazdym aparatem moznba wykonac kazde zdjecie? mysle ze tak , ale jak to w zyciu pozostaje pewne ale…
    moim zdaniem zaprzeczasz sam sobie bo soro to nie aparat robi zdjecia to czemu juz nie masz ochoty poslugiwac sie canonem…
    mysle ze jest Ci poprostu niepotrzebny…nie potrzebujesz janych szkile , ktore pozwalaja fotografowac w kazdych warunkach…z pewnoscia nie korzystach z wielu funkcji, ktore on posiada bo nie widzisz, czasem nie potrafisz, nie chcesz ich poznac zatem uznales ze wszystko za co zaplaciles poprostu Cie przeroslo… czy mozna robic zdjecia druchem… tak, ale kto go dzis uzywa…
    jest jeszc ze jedna magia slowa ktorej nie bardzo rozumiem…. „dobre zdjecie” co to znaczy…jakie to dobre zdjecie… to, za ktore ktos dzis placi kilka miljonow dol. to, ktore podoba sie Tobie , a moze to ktore podoba sie osobie fotografowanej… zastanawiales sie kiedys z jakiego powodu fotografujesz?
    czy kazdy kto ma rower musi byc najszybszy? kazdy kto plywa musi byc mistrzem swiata bo tylko taki wynik jest godny uwagi…
    kto ma prawo do oceny Twojego czasu jaki uzyskales na 20 km rowerem jezdzisz nim po to by scicgac sie z zawodowcami…
    ale sie rozpisalem… przepraszam za dos dlugi wywod jestem bardzo ciekawy Waszych opinii
    zyczac wspanialego swiatelka pozdrawiam Adam…

  29. Jacek! Z tego nie da się wyleczyć! Najpóźniej za rok choroba się odezwie
    i będziesz przeglądał strony z nowymi canonami. Też jestem chory na tę chorobę, ale ukrywam jej objawy przed żoną 🙂

  30. Zgadzam się z Tobą, że to nie sprzęt robi zdjęcia, ale przy okazji chyba wylałeś dziecko z kąpielą. Ja uważam, że kompletując sprzęt, trzeba się mierzyć z tym, co chcesz robić i tak go sobie dobierać. Mnie interesują głównie portrety, ale robię też zdjęcia portretowe, więc pod tym kątem dobieram sprzęt. Aparat canona mam przez przypadek – wiele lat temu ojciec wybrał ten system, więc było dużo sprzętu w domu, a w konsekwencji cała rodzina używa teraz canona. Wiem, że w momencie, kiedy dostałem mój pierwszy aparat nie byłem jakimś super zdolnym fotografem, ale staram się uczyć i podwyższać swoje kwalifikacje. Prze myśl mi nie przeszło, że nie jestem tego aparatu godzien i powinienem w najlepszym wypadku fotografować zenitem. Po prostu staram się robić coraz lepsze zdjęcia i tyle.

  31. Ile razy można powtarzać ten stereotyp, że lepszy aparat = lepsze zdjęcia… Osobiście nie znam nikogo, kto by tak na prawdę uważał (ani z amatorów, rodziny itp). Jest to na pewno dowartościowujące, troszkę śmieszne, a na pewno dobrą prowokacją ale ile można…

    Zgodnie z tymi teoriami najlepiej, żeby np. fotografowie sportowi robili zdjęcia pudełkami po butach („jak to czas naświetlanie 60s jest za długi?! co z Ciebie fotograf, że potrzebuje lepszego sprzętu, żeby zrobić zamówione zdjęcie – nierozmyty pędzący 200km/h samochód?!”.

    Zakładam, że sprzeda Pan też swój sprzęt studyjny – bo skoro został Panu tylko np telefon komórkowy – którym bez problemu można zrobić świetne zdjęcie [w odpowiednich warunkach] – zbytnio nie ma możliwości wyzwalania lamp błyskowych to zrezygnuje Pan z tej części fotografii. Trudno. Ustawienia manualne? Komu to potrzebne… Jasny obiektyw? co jasne? Może jakiś bokeh? aj tam matryca wielkości ziarnka od piasku nie przeszkadza w tym…

  32. Ja swojego sprzętu bym nie zamienił na takiego lumixa. Jak nim zrobić dobre zdjęcia sportowe, z koncertu, czy fotki ptaków? Ja bym nie potrafił. Pewnie Jarek ich nie robi, ale ja robię dlatego sprzętu nie sprzedaję 🙂

  33. Długo zbierałem zię do zakupu kolejnego aparatu, a w sumie to nowego systemu. Cyfraki spowodowały u mnie to czego nie lubię czyli brak pracy nad ustawieniami (lekkie wygodnictwo bo nic mnie nie kosztuje zepsute zdjęcie)
    Wybrałem Pentaxa tylko z jednego powodu. Ogromna ilość szkieł manualnych zarówno pentaxa jak i m42. Wymiana szkieł urzywanych jest w sumie w stosunku jeden do jeden. Jeżeli kupisz szkło 20 letnie a sprzedajesz je jako 21 letnie nie tracisz nic. Mam kilka manualnych szkieł niezbyt drogich w porówaniu z konstrukcjami AF i robię zdjęcia z dużą przyjemnością na ustawieniach manualnych jak przed laty Zenitem czy Prkticą. A jakość opryczna tych szkieł jest znakomita. Mam dwa szkła AF z czego często używam stałki 35 mm jako mojego ulubionego spacerniaka ale manuale często zakładam.
    Uważam Jarku, że warto jest wypozażyć się w aparat dający możliwość podpięcia szkieł manualnych. Problemem jest ostrzenie bo matówki AF nie mają klinów ale można już takie matówki zdobyć na wymianę. Zresztą jest wielu entuzjastów manuali i często pojawiają się tematy jak to zwyczajem plecakowicza przerobić matówkę ze starego aparatu i założyć ją do nowych lustrzanek.
    Pozdrawiam Goraco
    Andrzej

  34. kiedyś znajomi poprosili mnie o zrobienie im zdjęcia na tle pustyni. podobną małpką do tej. po czym zaczęli wykrzykiwać, że to najlepsze ich zdjęcie z całej trzymiesięcznej podróży…
    owszem aparat nie zastąpi wiedzy i umiejętności, ale…
    ja je wyniosłem z kursów i niemal codziennego obcowania z lustrzankami analogowymi.
    nie mam topowego sprzętu choć ten, który mam nadal ma większy potencjał niż potrafię wykorzystać. czy chciałbym mieć małpkę, czy wolałbym jasne szkło?…
    odpowiedź jest oczywista – uważam, że małpka by mnie ograniczała, a jasne szkło w paru sytuacjach by pomogło.
    proste pytanie, czy te portrety, z filtrami CTO i bez, czy tego clam-shella, czy ostatnią parasolkę – nadal będzie Pan w stanie zrobić tak samo lumixem? zobaczymy, prawda?
    natomiast korzyści dla kręgosłupa niewątpliwe 😉
    pozdrawiam

  35. Proponuję przesiąść się na analoga, tam dopiero pracuje się nad kadrem i kompozycją. Każda klatka jest ważna i droga. Sprzedaż systemu, czy przesiadka na jakiś niszowy model nic nie da. Zbędnie tylko zawęża pole działania. To chyba drugie video w którym narzekasz na opinie mądralińskich z netu… wpadasz w kompleksy ? rób po prostu swoje, fotografuj a nie zaczynasz uzdrawiać świat wyprzedażą sprzętu. Jeszcze raz proponuje, weź do ręki analoga. Pozdrowki i wytrwałości.

  36. mnie strasznie męczy to porównywanie aparatu do garnków …to jakieś totalnie głupie porównanie … a porównaj sobie aparaty do samochodów …wsiądź z zamkniętymi oczami to malucha i przejedź się po mieście a później zrób to samo w mercedesie …zobaczymy co powiesz o tych dwóch przejażdżkach …pewnie to że druga była przyjemna, miękka, wygodna, pełna klasy, gładka, bez szarpania …. a pierwsza byle jaka
    Co do lepszego sprzętu …już Ci kiedyś na ten temat pisałem …ja widząc dwa zdjęcia od razu powiem Ci które było robione canonem 50D z obiektywem za 1000 zl a ktore canonem 5D z obiektywem za 4000 zl ….
    Nie wiem, może Ty nie masz tego czegoś co pozwala to dostrzec. No ludzie mają różną wrażliwość. Jedni widzą w obrazie bohomaz a inni tym obrazem pieszczą swoje zmysły …
    No ale skoro nie masz wrażliwości na te być może subtelne różnice to może faktycznie nie ma sensu żebyś miał dobry sprzęt.

  37. Jarku, nie do konca sie z Toba zgodze. Fakt, ze jezeli robisz zdjecia tylko dla wlasnej satysfakcji – mozze to byc cokolwiek. Ale technika idzie do przodu i ludzkosc (sec!) wymaga coraz lepszych i lepszych osiagow. Sa sytuacje, kiedy aparat zaczyna ograniczac mozliwosci autora. Zawodowo robie zdjecia psow w czasie zawodow (agillity, obidience itp) i tam poza wiedza jest konieczny odpowiedni sprzet z uwagi na rozne sytuacje – m,in zakaz uzywania lamp , a czasy musza byc krotkie , swiatlo zastane zwykle bywa kiepskie, miejsce w ktorym wolno przebywac bez sytuacji, ze wlasciciel psa zlozy skarge , ze wyniki sa bledne bo foto przeszkodzil tez nie nalezy do najlepszych. Bez sprzetu dopasowanego do takich warunkow nie ma szans na uzyskanie zdjecia w jakosci odpowiadajacej tym, ktorzy za nie placa.
    Zreszta sam nie robie, ale pierwsze pytanie do kolegow robiacych sluby jest – czym pan to robi. Gwarantuje (chociaz to oczywiscie domysly) ze polowa klientow sie wycofa bez wzgledu na portfolio (wiem , to glupie, ale zyc z czegos trzeba) . Osobiscie mam zestaw Canona za ciezkie pieniadze (prawda) nie zamierzam scigac sie ze sprzetem (narazie nie kupuje 1Dx) bo ten ktory mam WYSTARCZY do robienia takich zdjec, inwestuje rowniez w wiedze zarowno w ksiazki jak i w prywatne lekcje z bardziej doswiadczonymi fotografami , ale jednak nie bede pozbywal sie sprzetu. A takie pytanie zadales – czy ja bym tak zrobiel. Otoz zdecydowanie NIE. A obecnie staram sie zyc z fotografii stale eksperymentujac w wolnym czasie ze swiatlem, warunkami, kontrastami – to sprawia mi przyjemnosc. Szanuje Twoja decyzje – ale robimy odmienne zdjecia . Masz racje w tym co mowisz , uwazam jednak, ze nie dotyczy ona ogolu, a jedynie czesci hobbystow. Chetnie korzystam z Twojej wiedzy ( bo masz jej naprawde duuuzo) i to tez jest ta inwestycja w wiedze. Ale dlaczego wykorzystywac ta wiedze na sprzecie, ktory nie daje sobie rady w pewnych warunkach ?
    Pozdrawiam serdecznie
    Michał

  38. czyżby to byly oznaki kryzysu ? na co zmienisz sprzet za 5-10 lat ? no nie wiem nie wiem jak juz miales dobry sprzet trzeba bylo sie tego trzymac. takie jest moje zdanie. oczywiscie zgadzam sie z tym ze najwazniejsze sa umiejetnosci 😀

  39. Jarku, gratuluję konsekwencji. Twoja decyzja raczej nie spotkała się ze zrozumieniem, ale pewnie tego się spodziewałeś. Drobna uwaga co do książek i kursów, to może prowadzić do spirali podobnie jak kupowanie coraz lepszego sprzętu, chcemy wiedzieć coraz więcej i więcej o wszystkim. W pewnym momencie trzeba powiedzieć dość i szukać własnej drogi.
    Pozdrawiam

  40. Witam zgadzam się że nie musi się mieć dobrego sprzętu na dobre Zdjęcia , chociaż teraz wchodzą na rynek dużo tańsze i też robią dobre zdjęcia i z wymiennymi obiektywami . Ja po raz drugi spróbuję jeszcze ostatni zakupić Nikona D 90 z obiektywem 18-200 lubię bardzo robić zbliżenia z dalekiej odległości. Choć jestem na emeryturze i niezbyt wygórowanym 1000 zł ale siedzi mi właśnie ten Nikon D 90 z tym obiektywem ,. Jeszcze przejrzę ten aparat który trzymałeś w ręku na allegro i dokładnie sobie go pooglądam a Tobie życzę na nim robić dobre zdjęcia nawet takie ramki z gąłęzi spróbuj coś między gałązkami uchwycić pozdrawiam M<irosław Jabloński Zakopane

  41. Ja zapamiętałem jedno powiedzenie:
    Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista o pieniądze, a mistrz o światło.
    I to jest najprawdziwasza prawda.Początkowo myslałem, że mój sprzęt mnie ogranicza, teraz skupiam się bardziej na szukaniu motywów zdjęciowych, światła itd.

  42. Wygląda na to – sądząc po komentarzach – że jednak wielu gości się z Tobą nie zgadza, szczególnie Ci, którzy wywalili na sprzęt kupę kasy kosztem niedojadania przez wiele miesięcy;). A Ty po prostu na to wszystko splunąłeś…;)
    A ja to rozumiem. Chcesz udowodnić, że nie sprzęt robi zdjęcia, tylko człowiek, że liczy się pomysł i wiedza, a nie kasa wydana na zabaweczki.
    OK. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
    Powiem tylko, że sam mam amatorską lustrzankę i parę szkiełek, które kiedyś ciągle zmieniałem bądź -dla odmiany – myślałem o zakupie nowego body, bo coś ciągle było nie tak. I w końcu doszedłem do podobnego wniosku – że problem tkwi nie w sprzęcie, ale we mnie i to ode mnie zależy, czy zdjęcie będzie dobre, czy nie.
    I że kiedy patrzysz na dobre zdjęcie, to to nie myślisz „kurcze, ale sprzęcicho zrobiło zdjęcie”, tylko myślisz: „kurcze, ale fajny pomysł” albo „ale fajne światło”, albo „ale fajna scena”, bo do tego to się tak na prawdę sprowadza. A to całe pieprzenie o „plastyce obiektywu” ….;) to rzecz bardzo wtórna.
    Życzę sukcesów i wielu świeżych pomysłów oraz determinacji w prowadzeniu tego doskonałego poradnika.
    Pozdrawiam

  43. Również się powoli przekonuję o tym, że sprzęt jest mało ważny. Chociaż i tak bym nie podjął sprzedaży mojej stajni, bo były to moje własne pieniądze zbierane bardzo długo 🙂
    Czasami mam ochotę wyjść z domu z Zenitem i nim poszaleć 🙂

    Pozdrawiam

  44. Cóż… to niestety błąd Jarku i całkiem szybko dojdziesz do tego smutnego wniosku. Klasyczne wylanie dziecka z kąpielą. Tak samo jak lepszy sprzęt nie zagwarantuje Ci popełniania bardziej wartościowych zdjęć (cokolwiek to znaczy), tak samo gorszy nie przyczyni się do przewrotu kopernikańskiego w tym względzie. Nie licz na to, że z tańszym aparatem, mniej rozbudowanym zestawem akcesoriów itd. staniesz się bardziej twórczy. To naiwność. Będziesz miał mniej do dźwigania, większe szumy i … mocno ograniczone możliwości przedstawienia tego czego szukasz w jak najlepszej formie. Wyszedłeś ze słusznego założenia, że nie sprzęt ważny, ale wyciągnąłeś całkowicie fałszywe wnioski. Nie tędy droga i mogę się założyć, że prędko się o tym przekonasz.
    Nie martw się jednak za bardzo – w ten sprytny sposób zagwarantowałeś sobie wspaniałe alibi a propos konieczności nabycia w niedalekiej, jak sadzę, przyszłości czegoś nie gorszego niż 7D i paru lepszych niż dotychczasowe szkiełek 🙂

  45. Witam.

    No dobra, zgadzam się w 100 procentach, że zakup Canona 7D to był błąd 🙂 duży błąd. Jestem użytkownikiem nikona, więc wypowiem się na przykładzie tej właśnie marki.

    Nie ma najmniejszego sensu zamieniać Nikona D40, D60, D70, D80, D90, D3000, D5000, D7000 na D300, D300s

    Różnica tkwi głównie w ergonomii, a nie jakości zdjęć.

    ALE 🙂 Na D700 jak najbardziej warto zamienić. Jest ogromna różnica między DX a FX. Przy pełnej klatce takie obiektywy jak: 70-200, 50mm, 24mm, 35mm, 85mm, 24-70 stają się przydatne. Gdy nie miałem D700, obiektyw 70-200 był dla mnie mało użyteczny. Podobnie 50mm. Dopiero z pełną klatką w sposób naturalny można wykorzystywać takie szkła.

    Myślę że tu był właśnie największy błąd – zakup 7D. Gdybyś wtedy kupił 5Dmk II, dzisiaj nie było by tej szopki 😉

    i na koniec – kierowca formuły 1 nie musi udowadniać, że potrafi jeździć maluchem. On ma wygrywać w formule 1 i nikogo nie interesuje, czy maluchem też potrafi jeździć. Jak dla mnie, to wcale nie musi umieć jeździć maluchem, bo po co to komu. Pieniądze mu dają za wygrane w F1, cała reszta nikogo nie obchodzi.

  46. Co tak naprawdę jest ważne? Ważne by zrobić zdjęcie. Większość zdjęć powstaje i tak przy pomocy telefonu komórkowego, bo zawsze jest z nami. Kazdy który tu pisał takie zdjęcia popełnił , a większość tego się wyprze. Miejmy ze sobą kompakt taki który zawsze ze soba bedziemy chcieli zabrac , taki który da nam możliwość zrobienia zdjęć bodaj na granicy akceptowalnoći, byle nie telefon. Czy ważne jakiej będzie marki. Teraz można przed zakupem przetestować aparat, weżmy karte i zróbmy to. Biadolić nad tym czyk ktoś robi tym , czy czymś innym w sumie nie ma sensu. Jeżeli ktoś zrobi fajne zdjęcie to się nam podoba i mało kogo interesuje czym było robione. Szukajmy sensu w fotografii samej w sobie a nie w sprzecie bo to nie za jego przyczyna tak naprawdę powstają te najlepsze zdjęcia. Możemy mieć lustrzankę , dalmierz , kompakt, średni format, lomo, cokolwiek byle nie telefon. Przestańmy traktować kompakty jak trond a wypasioną komórke którą wyciągamy by zrobić zdjęcie jak szczyt techniki w dziedzinie fotografii. Nie mówie komórka nie, ale jeżeli możesz zrobic zdjęcie aparatem to zrób je. Wolisz słuchać muzyki z płyty CD czy Mp3. Jeżeli twój wybór to Mp3 to telefon komórkowy jak najbardziej jest dla ciebie jak najbardziej odpowiednim aparatem.

  47. Witam Jarku!
    Gratuluję odwagi, choć moje zdanie jest taki: „Nie zawraca się z dobrej drogi chyba, że okazała się ślepą uliczką”. Dla mnie wygląda to na krok wstecz. Ja osobiście nie pozbyłbym się swojego sprzętu, bo nieraz przekonałem się o tym, że pozwolił mi zrobić dobre zdjęcie(wg mnie) w trudnych warunkach. Małpkę też posiadam, ale jako dodatek. Dobry sprzęt też trochę waży, ale przez lata się do tego przyzwyczaiłem i dzisiaj „plastikowym” sprzętem trudno jest mi zrobić zdjęcie jak ktoś o to poprosi. Ale jak się cieszy, że ma „ładne”zdjęcie na którym jest, to fajnie. Myślę, że Lumixem ciężko będzie wykorzystać pozostały sprzęt foto jaki posiadasz i że szybko przeprosisz się z 20D. Tyle tylko, że żal będzie optyki, którą się pozbyłeś.
    Pozdrawiam
    Marek

  48. No to zapraszam z kompaktem na mecz piłki nożnej 😉 A może jakiś ślubniak w ciemnym kościele? 😉 I nie mam na myśli jedno przypadkowego zdjęcia tylko jakiś mały reportaż. Oczywiście zawsze się może trafić jakiś masochista 😉 Fotografowanie powinno dawać również dużo przyjemności, a podczas meczu takie coś osiągnę (na chwilę obecną) „jedynką” z 70-200 2.8. A na rower biorę starego Samsunga. Uważam, że nie można przeginać w żadną stronę. Zarówno za fotografem z lustrem, jak i kompaktem musi iść wiedza. Jarek powinieneś iść dalej… oddaj sprzęt scjentologom, a sam zrób sobie camera obscura 😉

  49. Łyżką tez można się uczesać tylko po co? 😉
    Kiedyś mój ojciec w czasach jak wszyscy biegali z (F3/F5)-kami itp. sprzętem, sam sprzedał swój system Nikona i kupił Kijewa, robiąc zdjęcia dalece lepsze (z opinii tychże biegaczy) niż większość grubo usprzętowionych fotografów, a ich mina jak wyciągał sprzęt – bezcenna 😀
    Swoją drogą, ciekaw jestem ile osób wpadło na to, ze Autor miał na myśli samodoskonalenie się, a nie ma lepszej metody niż najbardziej ograniczony sprzęt zmuszający do samodzielnego myślenia.

    Ps 1.
    Co do jakiegoś tam wpisu odnośnie walenia lampką na wprost to warto zauważyć, że aparat zaprezentowany przez Jarka ma przecież sanki, wiec jaki problem w wyzwalaniu zewnętrznych lamp?

    Ps 2.
    …i tak szkoda sprzętu ;]

  50. Wszystko zależy od tego co chce się fotografować, jeśli ktoś nastawia się na architekturę albo krajobraz, generalnie zdjęcia statyczne nad którymi jest czas pomyśleć i zaplanować to pewnie da się je robić praktycznie wszystkim. Oczywiście siłą rzeczy pewnych spraw się nie przekroczy: np. żadnym kompaktem nie zrobisz ujęcia jak z 10-20, ale można przecież robić inne świetne zdjęcia. Problem natomiast, gdy ze słabym sprzętem ma się apetyt na trochę inny typ fotografii. Sam staram się działać w kierunku reporterki, a dysponuje tylko starutkim Pentaksem (jedna z pierwszych lustrzanek cyfrowych) i wiem jak to jest walczyć ze sprzętem o każdą klatkę. Metering do d…., AF podobnie, więc praktycznie nie używam, obiektyw ciemny, z czułością nie poszalejesz, balans bieli wariuje, więc tylko RAW i każde zdjęcie trzeba osobno traktować. Często zamiast kombinować nad ciekawszym kadrem, staram się robić tak, żeby w ogóle coś z tego było, w zasadzie dopasowując swoją kreatywność do możliwości sprzętu. Podsumuje to tak, jeśli uważasz, że ten sprzęt zaspokoi Twoje potrzeby to ja nie widzę powodu (innego niż Ty sam) dla którego nie miałbyś robić świetnych zdjęć. Udanych klatek życzę!

  51. Już niedługo będzie że kupisz analoga i to będzie jedyna słuszna droga. Znam wielu co sprzedało sprzęt kupiło takie cuda jak Ty a potem brało kredyt żeby kupić znów porządny. Good luck.

  52. Korpus i szkła wybrałem świadomie, więc nie muszę podejmować decyzji podobnych do Twojej. Jeśli ten Lumix zaspakaja Twoje potrzeby, to wykonałeś dobry ruch. Nie rozumiem tylko dlaczego tak napiętnowałeś Canona. Powtarzanie w kółko „sprzedałem Canona”, „pozbyłem się Canona”, to Canona, tamto Canona, siamto Canona itd. dyskredytuje tę markę. Proście było powiedzieć „lustrzankę”, bo chyba o to chodziło. Można pomyśleć, że marka Ci podpadła i postanowiłeś ją oprotestować. A chyba nie taki miał być przekaz. Pozdrawiam.

  53. Oczywiste jest to żeby zdjęcie było dobre trzeba ruszyć głową… niemniej jednak aparat to ważna sprawa i to mówię z pełną tego słowa odpowiedzialnością (sam posiadam d60). Wiem z doświadczenia, że zdjęcie da się zrobić każdym aparatem i każdym obiektywem i jakieś tam wyjdzie… no właśnie „jakieś”…
    Wszystko zależy od wymagań fotografa… podnosząc w swoim korpusie czułość muszę liczyć się ze znacznym spadkiem jakości niż np. gdybym używał d7000. Dlatego muszę stawać na głowie żeby zdjęcie mnie zadowalało i kombinować pomiędzy ilością szumu, głębią ostrości itp. a posiadając wyższy model aparatu (mniej szumiący) mógłbym więcej uwagi poświęcić np. na komponowaniu, a nie myśleć że zwiększenie czułości zmasakruje zdjęcie:(

  54. No cóż – jak się nie ma talentu, to nawet najlepszy sprzęt nie pomoże. Jak ktoś ma odrobinę talentu, to im lepszy sprzęt, tym lepsze zdjęcia wychodzą – kupuję lepsze obiektywy i może kiedyś lepszy aparat dla jakości, a nie dla onanizmu sprzętowego. Czasami „uwolnienie” się od dużej ilości obiektywów i innych dupereli przynosi nieoczekiwany wzrost „artyzmu” w zdjęciach – nie myślimy jakim obiektywem zrobić fotkę, a dużo więcej i dłużej jak ją zrobić. Życzę powodzenia na nowej drodze nowego systemu.

  55. aaaa….bo trzeba było nie nagłaśniać tej sprawy. Zrobiło się tylko w „Studio w Plecaku” wysokie ISO, tzn straszny szum, a mało fotografii. Kucharz niech sobie gotuje a my róbmy znowu zdjęcia, dzielmy się widzą i doświadczeniami. Pozdrawiam / slavko

  56. W Twoim przypadku może to i dobra decyzja, ja jednak pozostane przy moim Canonie 🙂
    Najwązniejsze że Lumix G1 ma gorącą stopkę – ten aparacki i kilka lamp i można zrobić napawdę fajne zdjęcia.

  57. można tak można tak. z reguły lepszy sprzęt nie przeszkadza. może pomagać prostszy, ale prostszy to raczej stary analog. tak czy siak decyzję prawie rozumiem. i czekam na efekty bo tylko te są ważne 😉

  58. A moim zdaniem to nie błąd tylko świadoma DECYZJA fotografa na temat tego jakim sprzętem chce pracować. Nie ważne czy kanonem czy niconem etc To w ogóle nie ma znaczenia… Ja osobiście uważam olympusa za „zło totalne” w kwestii sprzętu foto, a mój pierwszy mentor nie dość że robił zdjęcia na leciwym E1 to jeszcze z użyciem obiektywów manualnych!!! i jego prace były rewelacyjne! Ustaw ostrość manualnie w wizjerze 2x croop .

    Co do filmu… Jarku BARDZO podoba mi się Twoje podejście 🙂 zabawne było wskazanie miejsca na komentarze 😉 Udanych zdjęć i czekam(y) na efekty z użyciem „nowej” maszyny 😉

  59. Zgadzam się z tym, że lepiej wydać pieniądze na dobre szkolenie niż na kolejny obiektyw. Jednak ja swojego 5d markII nie mam zamiaru sprzedawać, mam Fuji s6500fd i lubię nim fotografować, jednak nie ma co ukrywać, że jest wielka różnica w jakości zdjęcia między nimi. A poza tym nie mam w nim wejścia na lampę błyskową i jak robię nim zdjęcia RAW to muszę kilka sekund odczekać między kolejnymi zdjęciami bo tak długo zapisuje jedno zdjęcie na karte pamięci (co mnie denerwuje). Może Twój Lumix jest szybszy.

    ps. czytałeś na blogu Z.Arias recenzję o Fuji x100 ? 🙂

  60. Witam ja zajmuje się nagrywaniem wesel ale też robię fotki ,
    podstawa to jasny obiektyw 24-70 f2,8 i zapinasz do D700
    i jest ok.
    Chciałbym zobaczyć kolegę z tym aparatem co prezentował na weselu
    POWODZENIA

  61. Wydaje mi się Jarku że wiem do czego zmierzasz. Kilkadziesiąt lat temu byłem na wystawie zdjęć robionych aparatem DRUCH – ich jakość była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Ja robiłłem wówczas zdjęcia aparatem mieszkowym Mockba /sprawny do dzisiaj/. Jestem pewien, że wielu młodych ludzi zaglądających do tej pory na Twoją stronkę mogło mieć przekonanie, że z posiadanym przez nich kompaktem nie mają czego tutaj szukać i że jest to kolejny portal dla krezusów i przemądrzających się w komentarzach pseudo profesjonalistów. Teraz z pewnością obejrzą, przeczytają i nauczą się dzięki Tobie czegoś więcej, czegoś co da im tzw. kopa w wiarę w swoje możliwości nie oglądając się na sprzęt. Później z pewnością sięgną po nowsze modele aparatów, ale Ty będziesz dla nich tym kimś, dzięki komu po kupnie lustrzanki nie włączą programu AUTO. Życzę Ci powodzenia i z pewnością będę tu zaglądał częściej śledząc Twoje propozycje.

  62. Nie zgadzam się że sprzęt nie ma znaczenia. Ja dezyzje o zakupie lustrzanki i obiektywów podjąłem gdy byłem na zawodach gdzie brała udział moja córka a moje G10 canona było zasłabe i wyszły tylko nałe sylwetki lekko rozmyte (oświetlenie + odległość). Mam teraz 550 myślałem o 7 ale postnowiłem sie jeszcze podszkolić. Sprzedawanie sprzętu to ostateczność trzeba było sprzedać ze dwa obiektywy i kupić tego panasonika porobić zdjęcia i dopiero podejmować decyzje. Gorszy sprzęt wymaga ciągłej walki w lepszym można więcej wysiłku skupić na kadrze. Ale życzę powodzenia. :-))

  63. zatem wróćmy do czasów smienki i zenita….
    byłoby wszystko OK, gdyby w kadrze kamerki nie polecałby Pan tak wymownie Lumix-a…jakies pretensje wyczuwam do samego producenta Canon…ale to może tylko moje subiektywne odczucie…
    proponuje Pan w tym filmie przesiadkę z mercedesa na malucha, twierdząc,że i tak dojedziemy gdzie chcemy 😉 ja osobiście wolę dojechać szybciej, bezpieczniej i wygodniej…z wyrazami szacunku Panie Jarku, Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów z kompaktami

  64. Że tak jeszcze zapytam.
    Wiedza wiedzą. A czy ty Jacku masz taki straszny kryzys w domu że musisz sprzedawać cały sprzęt aby się czegoś uczyć. Można mieć aparat i szklarnię a do tego szkolić swój warsztat. Jedno nie wyklucza drugiego. Przecież nie pójdziesz do sklepu i nie kupisz za zebrane pieniądze 30 książek i 20 płyt dvd i nie zapiszesz się naraz na 4 kursy. Wszystko w jednym czasie???? otóż nie. Kupisz sobie książkę siądziesz poczytasz i spróbujesz stosować w praktyce. Dla mnie totalnie zła decyzja. Zawsze oglądałem Twoje programy z zainteresowaniem ale to posunięcie sprawiło że zaczynam wątpić w to co chcesz dalej robić. No nic pożyjemy zobaczymy.

  65. Witam Jarku,
    Zgadzam się z Tobą, że nawet najlepszy sprzęt w ręku laika nie poprawi jego zdjęć. Zgadzam się również, że warto inwestować w wiedzę (książki, kursy itp). Ale po pierwsze Ty Jarku do laików nie należysz i po drugie, gdy ze sprzętu korzystasz świadomie i z pewnym dystansem to on Cię nie ogranicza. Sprzęt daje Ci za to pewien zapas możliwości, z którego korzystasz lub nie. Pewnie nie na darmo o wspomnianym już w komentarzach Kubicy mówi się, że gdyby miał lepszy bolid byłby już dawno mistrzem świata. Sprzęt i umiejętności muszą się uzupełniać. Ale żeby nie było…. foty robię głównie Canonem 40D ale z niektórych zdjęć robionych Olkiem C770 (4mln pix) 😉 też jestem bardzo zadowolony i twierdzę, że to świetny kompakt ale nie do wszystkiego.
    Jeśli za jakiś czas położysz na biurku po 10 fot zrobionych „starym” i „nowym” sprzętem i te „Lumixowe” będą ciekawsze to świetnie. Będzie to oznaczać, że dla Ciebie nowo obrana droga jest dobra, a o to przecież chodzi.
    Pozdrawiam i życzę udanych zdjęć 😉

  66. Witam
    Prawda to i nie prawda pewnych zdjęć lumixem po prostu się nie da zrobić ale do 90% a może i 99% zastosowań jest wystarczający. Sam się zastanawiam często czy potrzebuję kolejne aparaty, obiektywy i inne kosztowne śmieci ale efekty są zdecydowanie współmierne, z tym że bez wiedzy było by to niczym… jak to mówią: nie pomoże worek sprzętu jak nie masz talentu he he…

  67. Witam.

    Jestem bardzo ciekawy Twoich zdjęć wykonanych nowym-starym 🙂 sprzętem. Faktycznie aparat jest tylko narzędziem. Jak ktoś się uprze to i takim czymś może zrobić zdjęcie dobre. Zastanawiam się jednak po co się męczyć i naginać jak można łatwo i przyjemnie…
    Krzesiwem też można ogień rozpalić a ludzie używają zapałek, zapalniczek itp. Nie twierdzę, że należy być zawsze na topie ze sprzętem i mieć wszystko najnowsze itd. To już jest przegięcie w drugą stronę. Chodzi mi o złoty środek. Mam nadzieję, że Twój wybór jest dla Ciebie właśnie tym najlepszym, optymalnym i z ogromną ciekawością czekam na pierwsze efekty jak i odczucia po zmianie sprzętu.
    Pozdrawiam i powodzenia!

  68. Robiłem zdjęcia Olympusem E 400 z jednym oryginalnym kitem, jupiterem i pentakonem 50mm/1.8, do tego mam stare pierścienie, starą lampę błyskową no name (na szczęście nie spaliła mi aparatu) i żarówkę błyskową 68 ws. Na więcej mnie po prostu nie stać, ale moje zdjęcia są dobre.

    I kompletnie się nie zgadzam.

    Zacząłem robić zdjęcia od kompaktu Canon Powershot A430 wciąż mam większość z nich, a wiele wisi u mnie na ścianie i wygrało parę konkursów. Na nim nauczyłem się co to głębia ostrości i przesłona, nauczyłem mniej więcej, bo nie miałem jak tej wiedzy wypróbować. Kolega ojca podarował mi zenita, 3 obiektywy i 3 pierścienie, inny dał mi lampę. Z tej przygody zachowałem 1 zdjęcie i 2 obiektywy, (helios do niczego się nie nadawał) wywołałem 1 rolkę filmu. Za to nauczyłem się sam, na sucho bez filmu, dokładnie jak działa przesłona, sporo o optyce i zacząłem zbierać na moją cyfrową lustrzankę którą robiłem zdjęcia 3 lata, dokupiłem sobie żarówkę błyskową zbudowałem z kartonów, agrowłukniny i foli aluminiowej 2 softboksy. Które dają piękne miękkie światło.
    Mój statyw to ciężki kawał żelastwa (ze 3-4 kilogramy) aluminiowy wysoki na 150 centymetrów, znaleziony na złomowisku przypadkiem (brakowało 1 śrubki).
    Kombinuję na każdym kroku, dla przykładu, zdjęcie które wykonałem na konkurs, które przedstawiało, nasionko dmuchawca na lustrze, musiałem wykonać przy pomocy tubki po papierze toaletowym… 1 pierścień na obiektyw i 1 na body i pomiędzy nimi, tuba po papierze klejona taśmą izolacyjną. Głębia ostrości tragicznie mała, ciemno tak że musiałem błyskać żarówką 68 ws 2 razy na długim naświetlaniu, w ciemnym pokoju, uważając na każdy ruch żeby nie poruszyć nasionkiem czy sklejonym, na taśmę obiektywem. 90 prób, ponad 2 godziny, ale w końcu udało się osiągnąć zamierzony efekt.
    A wszystko to mógłbym zrobić w 15 minut z odpowiednią lampą i obiektywem i nawet nie wiem czy aż tyle by mi to zajęło.
    Jestem dumny z siebie że potrafię osiągnąć cel nawet w takich warunkach. Ale to cholerna męczarnia.
    Już pomijam aberracje, kiepską i nierówną rozdzielczość obiektywów, mały zakres ogniskowych i 2 stałe, ogromne szumy przy wysokich czułościach, które zepsuły mi niezliczoną ilość zdjęć.
    Ja niektórych zdjęć które chciałbym zrobić, po prostu zrobić nie mogę. Na dodatek nie raz po prostu zrezygnowałem z jakiegoś makro, czy innego ujęcia, pomimo tego że potrafiłbym je zrobić, tylko dla tego że nie chciało mi się 3 godziny kombinować przy złomie jaki posiadałem (i nie przesadzam tu ani trochę).
    Robię zdjęcia każdego rodzaju, na ulicy, na koncertach, w plenerze, portrety, makra, hdr-y itp. eksperymentowałem przy każdej okazji, nie jednokrotnie ludzie widząc moje zdjęcia proponowali mi żebym zrobi zdjęcia ich produktów, zespołu, grupy, jakichś wydarzeń , czy po prostu prosili mnie o portret. Pomijając już wstyd z kartonowego softboksa, nigdy nie sprzedałbym komuś zaszumionego zdjęcia z koncertu, czy nie podają bym się fotografowania imprezy z manualną powolną 50 i jeszcze wolniejszym (obdartym) jupiterem.

    Dobre zdjęcia da się zrobić każdym sprzętem, ale niektórych nie da się zrobić bez dobrego aparatu, przy czym nawet te które się da, można zrobić szybciej, wygodnie, z mniejszą szansą na to że chwila ucieknie.

    Podał pan fajny przykład na podstawie garnków. Owszem można zrobić dobrą zupę na kiepskich garnkach, ale zajmie to więcej czasu którego możesz nie mieć, bo za godzinkę wpada rodzina i pochłonie to znacznie więcej pracy, a stary przypalony tłuszcz może i tak popsuć smak. No i przede wszystkim i nie ważne jak dobrym byłbyś kucharzem, pieczeni i wielu innych potraw, tylko przy pomocy butli i patelni nie zrobisz, chociażbyś nie wiem jak kombinował.

    Nie trzeba mieć najlepszego sprzętu jaki istnieje, może być z drugiej ręki, może być zrobiony z kartonu, ale do niektórych zdjęć, zawodów czy sytuacji MUSI BYĆ!

    Na początku napisałem „Robiłem” bo od prawie roku już nie robię, moje wysłużone, na prawdę dobre (pomimo szumów i matówki) body E-400 padło.
    W tej chwili próbuję, odłożyć jakieś pieniądze na wymarzonego Canona 550D ale studiując i pracując jest raczej ciężko. Dla czego 550D? Bo za wyjątkiem, szybkości której aż tak bardzo nie potrzebuję, przy odpowiednim sofcie (Magic Lantern) ma możliwości nawet większe niż 7D.

  69. Cześć Jarek!
    Decyzję Twoją, oczywiście szanuję i podziwiam.
    Jesteś osobą niesamowicie kreatywną, co już wielokrotnie podkreślałem. Uwielbiam Twoje zabawy z fotografią i to że dzielisz się
    doświadczeniami z innymi. Na taką zamianę sprzętu może sobie pozwolić
    tylko wielki pasjonat fotografii i profesjonalista. Z niecierpliwością czekam, na kolejne Twoje lekcje o fotografii.
    POZDRAWIAM – POWODZENIA

  70. Moze zamiast ksiazek – warsztaty foto za granica?
    Bylem na fajnym pokazie slajdow z Maroka:
    „Podczas wyprawy Uczestnicy zmierzyli się z gatunkiem fotoreportażu pod okiem fotografa Tomka Goli (www.fikcja.pl). Uczestnicy nie tylko przejechali Maroko z samej północy aż do As Sawiry, ale pokonali pieszo (w towarzystwie muła) pasmo Atlasu przez wioski Berberów, do których rzadko zaglądają turyści. ”
    http://www.klubpodroznikow.com/slajdy/1125-przez-wioski-berberow

  71. witam Ciebie Jarku, dlaczego tak postąpiłeś… Twój wybór. swego czasu widziałem film z Charlie Waite jak robił zdjecia kompaktem. coż mogę powiedzieć mistrz. to co mowisz, o lepszych zdjeciach to prawda pogon za coraz lepszym zdjeciem wydajac kupe forsy na coraz lepsze obiektywy to absurd. dochodzi sie momentu ze to sam obiektyw robi zdjecie. a założenie jest takie najpierw fotograf potem obiektyw i puszka – dokładnie w tej kolejności. widziałem zdjecia, które robiły osoby amatorskimi aparatami i przyciągały uwagę. nie chce mowic czy canon jest dobry czy nikon czy inny system. to indywidualna sprawa. moj przyjaciel robi zdjecia bronica i ma tylko 3 obiektywy – stałki. zaś jego ładniejsza połówka uwielbia pentacona 6tl. moim zdaniem są lekko subtelniejsze… może dlateggo że robila je kobieta? ostatnio w jednej z czasopism foto widziałem wywiad z użytkownikiem „fetish” z Digitalart.pl. co mnie zaskoczyło. także p6tl, aparat który broni się na aukcji za 600 pln wyprodukowany 30 lat temu. a zdjecia… cóż polecam.

  72. ja nie wiem o co Wam chodzi… jeżeli do tej pory Jarek używał trybu manualnego to co za różnica … to posunięcie ma udowodnić ZWYKŁYM AMATOROM i miłośnikom fotografii na poziomie NIE zarobkowym, że można robić dobre zdjęcia (niby) słabszym sprzętem. Żenujące są komentarze w których autorzy piszą „ho ho chciałbym zobaczyć jak kolega robi zdjęcia na weselu” itp itd … ale do jasnej cholery… ON NIE ROBI ZAROBKOWO REPORTAŻY ŚLUBNYCH, nie będzie robił zdjęć tele sportowych na szkłach milion milimetrów f2.8, nie będzie robił makro paznokcia muchy… !!! Głupcy, onaniści sprzętowi… Dałeś Jarku pożywkę dla fototrolli 😉

    Ja i zapewne inni trzymamy kciuki! Chcemy zdjęć!! 🙂 Wyciśnij do granic to body 😉 Jak będziesz w okolicy Lubelszczyzny daj znać 🙂 chętnie poasystuję przy sesji.

  73. Oj, wsadziłeś kij w mrowisko. Wiele wypowiedzi, które tu widzę, to wypowiedzi mające na celu usprawiedliwienie zakupu dobrego sprzętu. Taka podświadoma reakcja – Co ?!!! Ja wydałem na sprzęt 30 kPLN, a on śmie mówić, że dobre zdjęcia można robić aparatem za kilkaset złotych? Pomijając wszystkie wymagania jakie stawiają sprzętowi profesjonalne zastosowania w tym hałasie jaki się podniósł po Twoim oświadczeniu zagubił się fakt, że zawsze powtarzałeś, iż robisz zdjęcia dla przyjemności i nie jesteś profesjonalistą (cokolwiek to znaczy). Dlatego szanuję Twój wybór.

  74. Ja zrobiłem coś podobnego wcześniej i pozbyłem się swojego systemu pentaxa na rzecz lumixa i olympusa. Widzę , że większość tutaj piszących w życiu zdjęć lumixem nie robiła. Obiektywy w tym systemie są w niezłym wyborze i co ważniejsze bez front i back focusów a do tego są małe, lekkie i ostre. Szybkość autofocusa dorównuje lustrznkom ze średniej półki. Lampy współpracują te same co z lustrznkami olympusa. Wyzwalacze do lamp działają tak samo jak z lustrzankami. Fakt nie ma lustra i co z tego. Tutaj sporo osób pisze o magii pełnej klatki jak ja się uczyłem jako młody człowiek ponad 20 lat temu to wszyscy to nazywali aparatem małoobrazkowym i do poważniejszych zadań to się brało średni format. I w tamtych czasach to się używało negatywów głównie 100 i 200iso. Zresztą micro 4/3 jest bardzo popularne na zachodzie a my zawsze jesteśmy do tyłu.

  75. body i szklarnia na sprzedaz, a lampki pewno zostana i caly dyi stuff modyfikatorow 😉
    i wyzwalacze 🙂

    mialem ci ja lumixa, przesiadlem sie na d80
    a teraz marzy mi sie cyfrowy duzy format… tylko dla mamuciej matrycy

  76. Bardzo dawno się tak nie uśmiałem i to nie z decyzji Jarka absolutnie, ale z piszących 🙂
    Tylu fachowców profesjonalistów 😀 , a jak się burzą 😀 ….

    Super prowokacja !

    Cóż, widać, że poza własnym czubkiem nosa wielu nic więcej nie widzi. Skoro czytacie blog Jarka uważnie to wyciągnijcie właściwe wnioski.

    Co do bloga to jest to strona domowa, a nie jakiś, i tu znowu profesjonalny blog.
    Jarek często powtarzał „nie jestem profesjonalistą, nie zarabiam na tym” 🙂
    Gość się bawi …
    🙂

  77. Bardzo Pana szanuję i szczerze podziwiam! Osobiście prowadzę warsztaty fotograficzne w pewnej śląskiej wiosce i gdyby miał Pan chwilę wolnego czasu chętnie zapraszam… byłoby to tu wydarzeniem porównywalnym z lądowaniem na księżycu! Pozwolę sobie też dolać oliwy do ognia… widziałem kiedyś wystawę Tomka Sikory, tytuł chyba „minął rok” zdjęcia robione zwykłym kompaktem a chłop ma przecież niezłą szklarnię… a takich przykładów jest więcej.
    Pozdrawiam!

  78. Gratuluję decyzji. Ja powtarzam cały czas ten sam błąd – kupuję kolejne „zabawki” fotograficzne, a brakuje czasu i determinacji w robieniu zdjęć. Serdecznie pozdrawiam.

  79. można i tak
    jeszcze nigdy nie miałeś uczucia ze cię sprzęt ogranicza?
    a moze na stare lata zaczynasz byc „kokiet”?

    Unikam takich radykalnych opinii
    nowy lepszy sprzęt kupiony po to abyułatwić sobie pracę jest czymś godnym polecenia.
    Te „zabawki” i kompetencje nie muszą sie wykluczać.
    co bedzie jak przyjdzie to odszczekać?
    zasmucisz fanów 🙂

  80. Powiem krótko,im więcej sprzętu się ma tym gorzej ja mam takie odczucia ,ze jak kiedyś miałem tylko 50mm i 18-55 kita to robiłem lepsze zdjęcia,teraz dokupiłem parę innych szkieł i co chwile zmieniam jestem nie zadowolony z tego.Dla mnie stałe ogniskowe są najlepsze bo człowiek lepiej się stara o kadr itd.Pozdrawiam 🙂

  81. Trochę racji pan ma .Ostatnio porzuciłem D20 i zakupiłem D60 i co ..
    i szału nie ma trochę szybciej, troche więcej pikseli za to szumy i wk*rwiająca obsługa (blokady pokręteł) ale dodatkowe plusy ogromny odchylany wyświetlacz ( od razu widać co się spieprzyło i ogromna wygoda przy makro) obsługa bezprzewodowa lamp Ex bez dodatkowych duperelów oraz możliwość ustawiania ostrości na powiększeniu w wizjerze . Warto wspomnieć że przy 18mln piksli do obróbki zdjęć pecet też musi być dość mocny… Mój najlepszy zakup drogi ja kmać to lampa 580 Ex. Pozdrawiam super blogg. ps D20 też się nie pozbywam kto nim focił wie czemu 🙂

  82. To prwada że człowiek robi zdjęcia, a nie sam aparat. Każdy aparatem można zrobić dobre zdjęcia nawet kompaktem (jesli interesują nas zdjęcia tylko 10×15). Powiem że do listopada zeszłego roku robiłem zdjęcia na amatorskiej lustrzance analogowej i przy skanowaniu techniką laserowa byłem pod wrażeniem fotek.
    Od grudnia przesiadłem się na nikona d7000 i jestem zadowolony. Szkolenia warsztaty są bardzo dobra formą pogłębiania wiedzy choć zawsze pozostawiaja niedosyt czyli głębia bez dna.
    Najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytania:
    1. Co lub kogo chcę fotografować (zwierzęta, ludzi, krajobraz, sport, akt)
    2. Jak wielkość i jakość zdjęcia mnie interesuje.
    3. Czy lubię mercedesa czy zadowolę się maluchem (chodzi o wielkość aparatu i przycisków oraz wizier)
    4. Jak często robię zdjęcia raz, dwa razy do roku czy więcej
    5 Czy nie jestem fetyszytą sprzętowym
    6. Z jakimi ograniczeniami technicznymimuszę się liczyć przy danym aparacie
    I do tego dobrać odpowiedni aparat i obiektywy

  83. Witam,
    rozumiem Autora, pozbyłem się sprzętu w podobny sposób. Po to, by zacząć więcej myśleć o otaczającej mnie rzeczywistości (nie zarabiam na fotografii – nie muszę odpowiednio jakościowego kotleta sprzedawać). Zmienia się to powoli. Wymieniłem wszystko na kolejne maluchy (NX, NEX, – okazały się za małe, jakaś taka „kupa” z nich wychodziła) by w końcu przypomnieć sobie stare czasy zenita i kupić za grosze 30d ze stałką 35mm 2.0. Więcej nic nie chcę, mam czas, i wreszcie fotki zaczynają mi się podobać. Mocno trzymam kciuki za wytrwałość.
    Grzegorz

  84. Witam,

    Doceniam odwage i swiadomosc z jaka podjal Pan te decyzje. Przypomina mi sie w tym momencie to co powtarza Ken Rockwell, ktory twierdzi, ze zmarnowal lata w pogoni za sprzetem zamiast po prostu robic zdjecia. Pozdrawiam serdecznie i zycze sukcesow w systemie micro 4/3.

  85. Witam

    Interesuję się fotografią od jakiegoś czasu , pogłębiam wiedzę i próbuje jej używać. Ja ze względu iż mogłem zmieniać sprzęt , robiłem to w miarę upływu czasu . Można zrobić ciekawe ujęcia zwykłą małpką analogową , cyfrową – ale ograniczenia posiadają znaczne …
    Moim zdaniem powinieneś spróbować pełnej klatki i do tego świetnie nadaje się 5D MK II , nie wypowiadam się o nikonie bo go nie używałem choć plastyka zdjęć z nikona jest rewelacyjna.
    Teraz mam 7D tylko dlatego bo drugą moją pasją są rajdy samochodowe i potrzebowałem szybkostrzelności … i po krótkim czasie stwierdziłem iż 5DMKII był wystarczającym aparatem a nawet dużo lepszym ..dlatego wrócę do niego .
    Jeśli już ustawisz plan , światło i wszystko masz czas to zapewne małpką zrobisz ok , ale jak zaprosi cię ktoś na imprezę , przedstawienie , ślub itp. to lustro sobie poradzi a małpka nie.
    Ponadto ISO 400 jakie używasz w 7D nijak sie ma do iso w małpkach.
    A zdjęcia w trudnych warunkach ? działanie AF .
    Podsumowując , każdy podejmuje własne decyzje i po czasie dowie się czy to były dobre czy złe decyzje .
    Ja myślę że niedługo zakupisz aparat FF .

  86. Panie Jarku!
    Zgadzam się z Panem w 100%! Osobiście zaczynałem od Druha a skończyłem na Canon 450D,teraz używam Ixus 850 i to mi wystarcza!

  87. Po pierwsze gratullacje z odwagę :)) Bo wszystko zależy od tego do czego używamy sprzętu. Jeśli chodzi o fotografię „dla siebie” to jak sobie przypominam ile ujęć straciłem bo nie zawsze noszę torbe z lustrem i całą resztą krew mnie zalewa. Zawsze staram się mieć ze sobą coś niedużego. W drodze do pracy, na spacerze, u znajomych itd.. Nie mówiąc już, że ludzie nie uciekają na widok „amatora”. Do pracy natomiast ciągle moim zdaniem jakiś w pełni rozbudowany system jest niezastąpiony. Najlepiej mieć wszystko..:)

  88. A nikomu nie przyszło namyśl co może miał Pan Jarek do przekazania.Mam wrażenie że Pan Jarek doszedł do wniosku że wyprzedził się ze sprzętem a zatrzymał ze zdolnościami.W tym wypadku uważam to za bardzo dobre posunięcie ,cofając się jednocześnie edukując wróci z czasem do najlepszych sprzętów z innym tzw.świeżym okiem.Podejrzewam że tu wielu użytkowników swoją karierę foto zaczynała od dobrych lustrzanek,ale to jest błąd który tylko da się naprawić cofając się.Technika radzenia sobie z tak surową fotografią jaką jest kompaktowy wyciek jest niektórym w ogóle nieznana.Jest to tylko mój punkt widzenia i jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.

  89. z jednym się zgodzę , nie ważne czym , ważne by dobrze , w dobrych warunkach oświetleniowych sam niekiedy żeby nie tachać lustra które waży używam kompakta z jasnym obiektywem . Pozdrawiam

  90. „A nikomu nie przyszło namyśl co może miał Pan Jarek do przekazania” – po roku zrozumiałem – nic na tym świecie nie jest bezinteresowne – a teorie możemy dorabiać w zależności od potrzeb – czasami nawet słuszne. 🙂

  91. Dobrym sprzętem zdjęcia robi się przyjemniej. Mniej uwagi trzeba też poświęcać na pokonywanie ograniczeń sprzętowych. Po co kiepskim sprzętem utrudniać sobie fotografowanie?

    Z pewnością lepiej kupić sobie np. d300 i jasne szkła niż d70 + kit. Nawet jeśli jest się zupełnym amatorem.

  92. Absolutnie zgadzam się z Autorem, nie sprzęt a człowiek wykonuje zdjęcia. Powiem więcej, jeszcze niedawno pawiło mnie a obecnie złości sciganie się na features, że nowy model ma 2 guziki wiecej i kolejny mln pixeli na matrycy. Po co? bo konkurencja tego nie ma ??? W takim wyścigu wszyscy zapomnieli o jakości obrazu, czy obrazowania, jak kto woli? Ostatnio wartością nadrzedną jest dla mnie jakość zdjęć z lustrzanki bez dodatkowej obróbki na kompie, która jest ogłupiająca i dla mnie czysta strata czasu. Źe co, bez drogiego softu nie można już zrobić fajnego zdjęcia? – to ja wracam do analoga i filmów a zapomniałbym nie produkują już moich ulubionych i tak człowiek, zostaje zepchnięty w cyfrową rzeczywistość

  93. Jednak to niezbyt mądre powiedzenie z tymi garnkami.
    Ja wolałbym nie jeść supersmacznej zupy z aluminiowego czy ołowianego garnka (kiedyś takie były).

    Nietrafione też niby nieciekawe zdjęcia pleców.
    Widziałem portrety „od tyłu” i nie tylko akty i były świetne.
    Wykonałem jeden portret „plecami” i jestem z niego bardzo zadowolony.

    Aha, poprawnie jest włącza, nie włancza.

    Ogólnie przyjemny filmik, pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *