Dlaczego pozbyłem się systemu Canona – komentarze

Wpis z tamtego tygodnia pod tytułem Dlaczego pozbyłem się systemu Canona wywołał bardzo duże zainteresowanie. Część komentujących popierało moją decyzję, część wyraziła zatroskanie o moje zdrowie psychiczne 🙂

Komentarzy było tyle, że nie byłem w stanie na wszystkie odpowiedzieć, dlatego postanowiłem nagrać audycję, której możesz posłuchać tu:

[audio:http://s3-eu-west-1.amazonaws.com/studiowplecakueuropa/pozbywam+sie+canona+komentarze.mp3]

22 myśli nt. „Dlaczego pozbyłem się systemu Canona – komentarze”

  1. Słyszałem o takich projektach w których geniuszom fotografii zabrali ich sprzęt i dali kompakty nad powstałymi w ten sposób zdjęciami specjaliści się zachwycali a cała reszta mówiła wprost kicz i tandeta(na zasadzie król jest nagi) Ty na dobrą sprawę przy tym ruchu rezygnujesz z elementów typu wysokie iso, „lepsze” szkła. Reszta w gruncie rzeczy zostaje po staremu. Jestem ciekaw czy zatęsknisz za wygodą 😉

  2. Ludziska są tak napakowani, marketingiem, reklamami, sprzętem za xxx pln, pogonią za nie wiadomo czym itp , że chyba zapomnieli czym jest życie i zwykłe domowe zdjęcia.
    Myślę, że ten komentarz wyjaśnił im wszystko. Popieram cię i życzę dalej miłej zabawy.
    A swoją drogą tak dla hecy, sprawdź Jarku ile osób zniesmaczonych twoją decyzją wyrzuciło cię z ulubionych na Facebooku 😉 🙂
    Pozdrówka

  3. Tu sie z Toba absolutnie zgadzam. Kazdy sprzet jest do czegoś konkretnego. Nie uzywam obiektywow FE bo do zdjec jakie robie sa mi niepotrzebne. Zarowno obiektywy jak i aparat dobralem do wlasnych potrzeb. Ty zrobiles to samo. Podrozujesz samolotem – kazdy gram na konkretna wage „zlota”. Jezeli robisz zdjecia takiego typu jak robisz – wystarcza Ci Lumix – i mowiac szczerze – bardzo dobrze. Sam sie zastanawialem nad wymiana (dokupieniem) starego Sony R1 z dobrym obiektywem Zeissa – cena allegro ok 1600 zl . A posiadajacy wszystkie niezbedne ustawienia. Mysle, ze masz absolutna racje – jezeli kg nie wnosza nic wiecej niz Lumix – to po co 🙂
    Pozdrawiam

  4. a co z moim argumentem, że jak zamieniłbyś 20D na pełno klatkowy 5D, to Twoje zdjęcia by się zmieniły, a jak zamieniłeś na 7D, to tak jak byś kupił po prostu aparat o parę lat nowszy i nic więcej? 🙂

    pozdrawiam.

    Kiedyś popełniłem ten błąd, że kupiłem D300, zamiast od razu D700. Nie ma sensu zakup D300, bo jest tańszy D90

  5. Ja osobiscie nie widze sensu pozbywania sie dobrego sprzetu tylko po to zeby sobie lub komus cos udowodnic, no chyba ze jest w tym jakis wyzszy cel:-).
    Pzdr

  6. Nie zrozumiałeś mnie 🙂 między 7D a 5D czy u Nikona d300 a d700 nie ma tak potężnej różnicy w cenie, jak między jakimiś Phase One itp.

    No i nie mówimy o jakiś kosmicznych wynalazkach, które mało kto miał w ręku. Nie odpowiem na to pytanie, bo nie widziałem tego na oczy. Dla profesjonalisty podejrzewam, że odpowiedź była by prosta – tak, ponieważ tylko wielkoformatowe aparaty pozwalają im zarabiać. Tylko one spełniają ich wymogi i wymogi zleceniodawców. To tak jakby porównać cywilnego Hamera H2 do Czołgu.

  7. Witam,
    Jarku kiedyś poszedłem dokładnie tą samą drogą i uważam że torby trzeba odchudzić żeby czerpać radość z foto. Podstawą jest wygoda i ergonomia co w przypadku lufy canon-a na 1/2 metra długości staje się bardzo uciążliwe. Uważam, że mając Haselblad-a czy najdroższą Leica trzeba umiec ustawić światło/modela/i i mieć koncepcje.

  8. Rób co chcesz, możesz sprzedać wszystkie swoje gadżety, tylko błagam, nie mów o tym mojej żonie, bo jeszcze zechce, żebym zrobił to samo 😀

    A poważniej, fotografia jest dla mnie hobby. Jako hobby ma sprawiać mi przyjemność, zarówno w efektach końcowych (zdjęcie) jak i w „międzyczasie”, kiedy to zdjęcie robię. Miałem kiedyś Canona 350D, super aparat, ale do szału doprowadzała mnie jego ergonomia. Był mały, źle mi się go trzymało, miał tylko jedno kółko, więc dostęp do funkcji był taki sobie. Mimo, że zdjęcia wychodziły mi na nim przyzwoite, z radością go zamieniłem na Sony Alfa 700. Od tego czasu radość z fotografowania mam nieporównanie większą.
    Moim drugim aparatem jest małpka Canon G9, kupiłem go na wyprawy motocyklowe, kiedy ważne są gabaryty bagażu i każdy jego kilogram. Spełnia swą funkcję doskonale.

  9. Cóż, ekstremalne kroki poczyniłeś.
    Ja używam Canona 30D i mam parę analogowych obiektywów do tego przydałby się jakiś szybki kompakt dla urozmaicenia oraz ze względu na poręczność i gabaryty… ale nie jestem zawodowcem i mam czas na to żeby się zastanowić nad techniką i ustawieniami.

    W ciemnym kościele czy balu studniówkowym z przygaszonym światłem raczej ciężko zrobić udane zdjęcie. Programy graficzne i Książki nic tu nam nie dadzą jak nie ma odpowiedniego światła a aparat daje ziarno jak filmie iso 800.

  10. ”W ciemnym kościele czy balu studniówkowym z przygaszonym światłem raczej ciężko zrobić udane zdjęcie. Programy graficzne i Książki nic tu nam nie dadzą jak nie ma odpowiedniego światła a aparat daje ziarno jak filmie iso 800.”

    I tu się zgadzam z kolega. Ja mam 500D więc szału nie ma chociaż sprawdza się dla mnie w 99%. Jednak kiedy robi się zdjęcia w ciemnych kościołach i to bez możliwości korzystania z lampy (proboszcz się nie zgadza) zaczyna brakować większej wydajności matrycy. W przypadku FF ma sie większy komfort pracy na wysokich ISO. u mnie powyżej 800 zaczyna robić się problem. 1600 to już zło konieczne. O ile przy 800 czy czasem 1600 bez problemu mogę odszumić w LR to powyżej już jest za duże bagno… oczywiście nie mówie tu o zdjeciach PRO. Ja poprostu lubie mieć zdjęcie dobrze zrobione i nie mam tu na myśli tylko dobrze naświetlone…

    Wszystko zalezy gdzie sie pstryka…

  11. Ja bym sie nie zdecydowal. Moj nikond700 daje mi tak potrzebne wysokie iso, ze zaden kompakt nie jest w stanie tego zrobic.
    Nie wspomne juz o pracy w MF. Takie fotki robi sie i tak tylko dla siebie. Nie oddam dslr za kompakcik nigdy. Kompakcik jako kolejna wakacyjny gadzet jest spoko, ale nie jako jedyne body.
    Jesli natomiast spojrzec okiem osoby focacej tylko pare w roku, to kompakt starczy az nad to.
    Zwariowany ten krok. :o)
    pzdr.

  12. Nie mozna zapomniec, ze ten lumix jest bezlusterkowcem.
    Porownanie matryc aparatow kategoriami : dslr vs mirrorless nie zawsze jest sluszne.
    Nexy na pewno nie maja matryc gorszych od tanich alph.
    Reczna ostrosc z podgladem wycinka kadru 1:1 na ekranie tez jest calkiem wygodnym rozwiazaniem.
    Oczywiscie zgadzam sie, ze porownanie bezlusterkowca z lustrzanka ~8 razy drozsza da wiadomy wynik.

  13. Fakt, też zastanawiałem się nad zakupem Canona 7D lub może 60D. A mam…. Canona PS G5. Co zrobiłem? Porównałem zdjęcia ze swojego G5 ze zdjęciami 7D pobranymi z netu. Wyniki? Hmmmm
    Porównajcie sami 🙂
    Pozdrowienia
    Czesio

  14. Gdybym usłyszał to co usłyszałem, przed tym, co popełniłem, to może bym się zastanowił nad celowością popełnienia tego. Skutek jest nieodwracalny. Z podobną sytuacją miałem do czynienia kilka lat temu, kiedy kupowałem Lumixa DMC-FZ50. Mogłem się wtedy oglądać za Lumixem G1, ale jakoś mi to do głowy nie wpadło. Zaletą moich wadliwych wyborów jest to, że na tym korzystają moi, wdzięczni”spadkobiercy” (dzieci i wnuki). Ich wdzięczność sprawia mi przyjemność i rekompensuje wszelkie poniesione koszty.
    Zgadzam się w 100%-ach co do nauki. Na nią nigdy nie żałowałem ani środków, ani czasu. To skutkuje między innymi tym, że jak czytam pytania czy dyskusję na różnych forach, to pocieszam się, że jednak są jeszcze głupsi ode mnie.
    Pozdrawiam!

  15. Nie powiedziałeś co do tego Lumixa podpinasz. Aparat to mniej ważna część całości. Ma być wygodny i przyjemny w użytkowaniu. Do pewnych zastosowań będzie lepszy Lumix G1 do innych 7D. Fakt, że G1 jest tani, ale dobre szkła do m4/3 są równie drogie jak do Canona i jest ich zdecydowanie mniej. Do tego małe wymiary powodują, że jest niezbyt przyjemnie z dłuższymi jasnymi tele.

    Dla mnie na jakość zdjęcia składa się w kolejności:
    – dobry temat
    – umiejętność fotografa
    – obiektyw
    – matryca
    Można jeszcze dodać obróbkę, ale zakładam że amator głównie robi jpg.
    Nie dziwię się że się pozbyłeś 7D. Jak bym miał tyle dźwigać to wolałbym już pełną klatkę. Czekamy na efekty zmian w postaci lepszych zdjęć.

  16. Komentowałem film o sprzedaży canona na YT.Przyznaje że śmiało można mnie zaliczyć do tych co martwią się o zdrowie…
    „Słuchowisko” nieco rozjaśnia temat „zmiany systemu”.
    Ja pozostanę przy 20d+400/5,6 do „ptaszorów” narzekając na zbyt mało klatek w serii i 5d do mooocno PopSutych portretów.
    A tak na serio to mamy różne potrzeby.
    Mnie brakuje kilku klatek na sekundę jak foce Drapolce na padlinie…
    Mnie brakuje paru Mpix jak znajomy chce plakacik…
    Fakt nie kupie ani dwóch 1’dynek bo robię foty dla fanu i rodzinę mam dużą…
    Ciekaw jestem jak to się u Pana rozwinie,czy aby 20d nie wróci do łask.
    Pozdrawiam Bartosz Bujała.

  17. Oglądałam różne zdjęcia w internecie i książkach i czytałam różne opinie do tych fotek, ale czy mi się podobały?? różnie to było. Fotografia to jak malowanie obrazu, jednemu się spodoba drugiemu nie. Czy oceniając czyjąś pracę zastanawiamy się nad jego sprzętem? Myśle że nie. Ale często bywa tak, jak ktoś ma renomę i nazwisko to wszyscy się zachwycają, nawet jak zrobił fotkę tanim kompaktem przez worek plastikowy.
    pozdrawiam

  18. Bardzo cenne przemyślenia.
    Jam ma już prawie 60 lat. Amatorsko fotografuję od 18 roku życia. zaczynałem od Smieny, później FED 5B, długo Practiką MTL5. Teraz od kilku lat mam Olympusa E-3, dwa dobre obiektywy w tym 2,8-2,5050-200. I co z tego, gdy noszenie tego sprawia mi coraz więcej wysiłku. Na wyjścia zawsze zabieram kompakt, który zmieści się w kieszeni, a ten wypasiony to na zaplanowane sesje lub wyjazdy samochodem.
    Jedyne, co mi w kompaktach przeszkadza, to mniejsza kontrola nad zdjęciem i to że są wolniejsze od lustrzanek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *