Czy Panasonic Lumix G1 jest aparatem tylko dla kobiet?

Chłopaki z Panasonica myślą, że kobiety nie są na tyle inteligentne, żeby pojąć tryb ręcznego pomiaru światła. Skąd to wiem? Bo po pierwsze Panasonic Lumix G1 zrobiony był z myślą o kobietach (patrz reklamówka, na której pani dwoi się i troi), a po drugie tryb ręcznego ustawiania ekspozycji (M) jest spieprzony do tego stopnia, że jest bezużyteczny. To tak jakby panasonikarze pomyśleli: „Kobitki i tak nie pojmą o co chodzi w trybie ręcznym, więc nie ma się co nim przejmować. Lepiej popracujmy nad wszystkorobiącym ciążęprzerywającym i krawatywiążącym trybem automatycznym.”

Zastanawiasz się, jak można spieprzyć tryb ręczny? I masz rację, to jest niemożliwe. Ale nie dla Panów Inżynierów Panasoniców, gotowych zmierzyć się z każdym, nawet najtrudniejszym wyzwaniem. Już wyjaśniam o co mi chodzi.

Idealny (?) tryb ręczny

Jak wygląda idealny tryb ręczny? Dla mnie to wyświetlany na żywo histogram, który pozwala bez wykonania zdjęcia próbnego prawidłowo ustawić ekspozycję. I wydawałoby się, że system Mikro Cztery Trzecie nadaje się do tego idealnie. Przecież sensor nie jest zasłonięty lustrem (bo lustra tam nie ma) i wyświetlenie histogramu to tylko formalność.

Ale nie w wydaniu Panasonica. Bo z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny histogram w trybie ręcznym nie jest czuły ani na czas migawki, ani na przysłonę. Bez względu na to, czy przestawisz migawkę 60 sekund czy 1/4000 sekundy histogram tkwi w tym samym miejscu i nie przesuwa się ani w prawo ani w lewo. Tak samo (nie) reaguje na zmiany przysłony.

Panowie Inżynierowie Geniuszowie wpadli na pomysł, że podziałka pokazująca odchylenie od „idealnego” naświetlenia wystarczy. Tylko po co w takim razie wyświetlać bezużyteczny histogram? To pozostanie dla mnie zagadką.

A jeśli histogram nie działa, to pozostaje stara, dobra i sprawdzona metoda pomiaru światła. A szkoda, bo nic nie zastąpi żywego histogramu.

Pomiar punktowy

Zresztą pomiar punktowy też mógłby być zrealizowany lepiej. W Lumix G1 po przełączeniu na pomiar punktowy na środku ekranu pojawia się malutki krzyżyk sugerujący, że „powierzchnia światłoczuła” jest bardzo mała (więc dobra, bo precyzyjna). Niestety to tylko złudzenie, bo pomiar dokonywany jest też na dość dużej powierzni dookoła krzyżyka, co jakby nie do końca pokrywa się z filozofią pomiaru punktowego.

Byłbym jednak niesprawiedliwy w tym moim narzekaniu, gdybym nie wspomniał małego przycisku podglądu głębi ostrości. Gdy się go przyciśnie, to o dziwo, histogram zachowuje się tak, jak powinien, czyli zaczyna się przesuwać w lewo i prawo gdy się kręci gałką czasu lub przysłony.

Byłbym jednak obłudnikiem, gdybym nie stwierdził, że ten przycisk też jest do bani. Po pierwsze po każdym zdjęciu tryb podglądu się wyłącza, a po drugie odświeżanie ekranu jest w tym trybie potwornie powolne, bo na ekranie widać też symulację czasu otwarcia migawki.

Wyrok

Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że zjechałem z góry na dół całkiem fajny aparat. Jakie jest więc moje ostateczne zdanie na temat Panasonic Lumix G1?

Zawsze gdy czytam recenzje sprzętu zawsze szukam jednej informacji: czy recenzujący ma ten aparat (wydał na niego pieniądze, a nie dostał od firmy w prezencie) i czy zamierza go zatrzymać po skończeniu testów.

Panasonic Lumix G1 nabyłem drogą kupna za własne zarobione pieniądze i zatrzymuję go sobie. Będzie mi służył w podróżach, na spacerach i w torbie, którą mam zawsze przy sobie. A jak znajdę tanie źródło obiektywów, to na pewno dokupię szeroki kąt i jakieś telefoto.

PS. Fajnie byłoby, gdyby ktoś zhackował (jest takie słowo? Hmm… teraz już jest) ten aparat i przerobił tryb ręczny na używalny. Albo jeszcze lepiej, gdyby Panasonic opublikował kod tego aparatu jako open source. Jeśli Google mogą zrobić telefon G1 oparty o open source, to czemu Panasonic G1 miałby być gorszy?

I wtedy mielibyśmy aparat dla prawdziwych twardzieli 🙂

Chyba się jednak trochę rozmarzyłem…

Co sądzisz o open sourcowym aparacie? Podziel się swoją opinią w komentarzach.

Jedna myśl nt. „Czy Panasonic Lumix G1 jest aparatem tylko dla kobiet?”

  1. Wiem, że wpis już dość stary, ale dopiero nie dawno ktoś pokazał mi Twoją stronę, która mnie bardzo zaciekawiła i czytam ją od początku, od pierwszych wpisów.

    Przejdźmy jednak do sedna… Open sourcowy soft w aparatach byłby ciekawą sprawą w tańszych aparatach bo do softu lustrzanek sonego, canona i nikona nie ma zastrzeżeń, ale to tylko moja opinia. Na pewno znalazł by się ktoś komu by to ułatwiło życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *