Pytania Plecakowiczów – temperatura barwowa, doświetlanie pod słońce, HDRy z jednego RAWa i więcej – podcast

Podcast nagrany 30 sierpnia 2012 przed żywą publicznością na czacie.

Wraz z Pawłem Syrjusem odpowiadamy na pytania Plecakowiczów zadane nam tydzień wcześniej.

  • Temperatura barwowa, współczynnik R i niezrównoważony balans bieli
  • Skąd czerpać inspirację?
  • Skąd wziąć pieniądze na dobry aparat
  • Jak doświetlać pod słońce
  • Czy można zrobić HDRa z jednego RAWa
  • Lustrzanki kontra bezlusterkowce
  • Banalnie proste ćwiczenie, które pozwoli Ci robić lepsze zdjęcia

Jak organizować FotoSpacery, zdjęcia głów (headshoty) i więcej – podcast

Audycja została nagrana z udziałem żywej publiczności we wtorek, 22 sierpnia 2012.

Strona Portrety Studia W Plecaku 2.0.

Blog Pawła Syrjusa: syrjus.pl.

Facebookowa strona FotoSpacery.

Blog Permenten Tourist.

Zdjęcia zrobione w Lozannie przez wielu fotografów na flikrze.

Peter Hurley, autor fajnych zdjęć głów 🙂

Muzyka by Suerte – Kogani.

Kopia zapasowa zdjęć 3-2-1

Dwa ostatnie tygodnie mojego fotograficznego życia były strasznie stresujące i kręciły się wokół zepsutego komputera. Całe szczęście moje zdjęcia ocalały, a dzięki systemowi 3-2-1 całe zdarzenie nie doprowadziło mnie do ataku serca 🙂

Wszystko zaczęło się od awarii dysku SSD, na którym miałem Windowsy i katalog Lightrooma. Awaria pociągnęła za sobą reinstalację Windowsów, a reinstalacja spowodowała, że odmówił posłuszeństwa dysk, na którym miałem wszystkie zdjęcia (dla dociekliwych: SMART Spin Retry Count).

Tym razem miałem szczęście. Awaria dysku ze zdjęciami nie okazała się na tyle poważna, żeby nie można było z niego odczytać moich zdjęć. Szybko przekopiowałem je na sprawny, nowy dysk i po zmianie kilku ustawień moje zdjęcia znalazły się tam, gdzie były wcześniej.

A co by się stało, gdyby dysk ze zdjęciami padł na amen? Nic wielkiego, bo mam kopie zapasowe!

Kopie zapasowe moich zdjęć robię systemem 3-2-1:

  • 3 kopie każdego zdjęcia (oryginał i dwie inne kopie)
  • 2 nośniki
  • 1 kopia poza domem

3 kopie

Nie potrafię jakoś logicznie uzasadnić liczby 3, ale tak na czuja wydaje mi się, że 2 to za mało a 4 to za dużo 🙂

Moje zdjęcia istnieją na dysku komputera, na dysku zewnętrznym i w necie. Do robienia kopii w chmurze do tej pory używałem Carbonite, a teraz przesiadam się na CrashPlan. (Carbonite ograniczył mi szybkość przesyłu zdjęć do 30 na dobę, a CrashPlan nie nakłada na przesył żadnych ograniczeń.)

2 nośniki

Kopia zdjęć na 2 nośnikach ma zabezpieczyć przed zestarzeniem się jakiegoś nośnika. I nie chodzi tylko o to, że płytki CD wypalone 10 lat temu nie chcą się już odczytywać, ale także o to, że od dziś za 10 lat może już nie być czytników CD (czy pamiętasz jeszcze dyskietki 1.44? Czy masz w swoim komputerze stację takich dyskietek?)

Moje zdjęcia są na twardych dyskach i w necie. Wiem, wiem! W necie też są twarde dyski, ale tam się nie zestarzeją, bo w pewnym momencie CrashPlan będzie musiał przerzucić moje dane z wychodzących już wtedy z mody twardych dysków na nowocześniejsze pamięci mikrobiologicznordzeniowe 🙂

1 kopia poza domem

Gdy napisałem na Facebooku, że padł mi dysk, wielu Plecakowiczów zasugerowało, że gdybym miał dyski spięte w RAID, to nie miałbym problemu. Nie do końca się z tym zgadzam i to z co najmniej 2 powodów:

  1. Kopia na dyskach RAID nie przetrwa pożaru, kradzieży, zalania kawą, uderzenia pioruna w słup niskiego napięcia czy też przebiegającej obok komputera mojej córki.
  2. RAID zabezpiecza przed awarią 1 lub więcej dysków na raz, ale nie zabezpiecza przed awarią kontrolera RAID. Historia: mojemu koledze spaliła się płyta główna w komputerze, na którym miał zainstalowane dyski spięte w RAID. Kupił więc nową płytę i ta nowa natychmiast poszła w ślady starej. Mój kolega doszedł do wniosku, że to jednak nie była płyta, ale zasilacz. Kupił więc nowy zasilacz i nową płytę. Tym razem komputer ruszył, ale okazało się, że oba dyski spięte w RAID także się spaliły.

Niekoniecznie musisz używać kopiowania danych gdzieś na serwery w internecie. Najłatwiejszym rozwiązaniem jest zabranie od czasu do czasu dysku z kopią danych do domu albo do biura albo do Ciotki. Zresztą dla tych, którzy generują tysiące zdjęć tygodniowo przesyłanie ich po wolnych złączach internetowych nie wchodzi w grę.

A teraz kolej na Ciebie: przyznaj się w komentarzach czy masz kopię zapasową swoich zdjęć?